Skomentuj:
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
To był piątek. Iwona Wieczorek bawiła się ze swoimi znajomymi w dyskotece "Dream Club" w Krzywym Domku w Sopocie. Po opuszczeniu dyskoteki - ok. godz. 3.00 - idąc ul. Bohaterów Monte Cassino dziewczyna sprzecza się ze swoimi znajomymi. Postanawia wracać sama.
- Jeden z chłopaków złapał ją za rękę. Ale ona zaczęła się wyrywać. Mówi mi teraz, że gdyby wiedział, że tak to się skończy, nigdy by nie puścił jej ręki - opowiadała Iwona Kinda, mama Iwony Wieczorek.
Godz. 3.07 - kamery miejskiego monitoringu rejestrują Iwonę Wieczorek - przechodzi obok klubu Sanatorium, zmierza w kierunku promenady nadmorskiej.
Godz. 3.49 - telefon Iwony Wieczorek rozładował się, wcześniej rozmawiała ze swoją koleżanką, mówiła jej, że jest przy wejściu nr 3 na plażę w Sopocie.
Godz. 4.12 - kamery miejskiego monitoringu po raz ostatni rejestrują Iwonę Wieczorek - jest bosa, zmierza do domu nadmorską promenadą w Jelitkowie. Od domu znajdującego się przy ul. dzieli ją odległość ok. dwóch kilometrów. Ale do domu nigdy nie dotarła.
Ocena:
11 głosów
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX