Skomentuj:
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
Fot. Dominik Werner / Agencja Gazeta
- Po piątkowej dyskotece, około czwartej nad ranem, wyszła z grupą przyjaciół z Krzywego Domku w Sopocie. Na ul. Bohaterów Monte Cassino posprzeczała się z nimi i postanowiła wracać sama - opowiada matka dziewczyny. - Jeden z chłopaków złapał ją za rękę. Ale ona zaczęła się wyrywać. Na ulicy było pełno ludzi, nie chciał robić sceny. Mówi mi teraz, że gdyby wiedział, że tak to się skończy, nigdy by nie puścił jej ręki.
Ocena:
3 głosy
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX