100 km/h po lodzie. Bojerem przez zalew [ZDJĘCIA]

Mikołaj Chrzan
01.02.2010 13:00 , aktualizacja 01.02.2010 11:44
Takiego lodu na Zalewie Wiślanym nie było od kilku lat. Pokrywa ma pół metra grubości. Nie dziwią spacerujący po Zalewie ludzie, ani nawet jeżdżące po lodzie 2,5-tonowe auta dostawcze. Ale gdzieś w oddali widzę obiekt, który przesuwa się zdecydowanie najszybciej. Biały żagielek mknie po tafli Zalewu z prędkością kilkudziesięciu kilometrów na godzinę. Tak, to bojer!
Wydawało się, że w czasach, gdy słyszymy o globalnym ociepleniu, popularne kiedyś w Polsce bojery musiały skończyć jako opał w piecach. Jeśli tak się nie stało - chcę spróbować takiej przejażdżki! Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta
Takiego lodu na Zalewie Wiślanym nie było od kilku lat. Pokrywa ma pół metra grubości. Nie dziwią spacerujący po Zalewie ludzie, ani nawet jeżdżące po lodzie 2,5-tonowe auta dostawcze. Ale gdzieś w oddali widzę obiekt, który przesuwa się zdecydowanie najszybciej. Biały żagielek mknie po tafli Zalewu z prędkością kilkudziesięciu kilometrów na godzinę. Tak, to bojer! Wydawało się, że w czasach, gdy słyszymy o globalnym ociepleniu, popularne kiedyś w Polsce bojery musiały skończyć jako opał w piecach. Jeśli tak się nie stało - chcę spróbować takiej przejażdżki!
  • Takiego lodu na Zalewie Wiślanym nie było od kilku lat. Pokrywa ma pół metra grubości. Nie dziwią spacerujący po Zalewie ludzie, ani nawet jeżdżące po lodzie 2,5-tonowe auta dostawcze. Ale gdzieś w oddali widzę obiekt, który przesuwa się zdecydowanie najszybciej. Biały żagielek mknie po tafli Zalewu z prędkością kilkudziesięciu kilometrów na godzinę. Tak, to bojer!
Wydawało się, że w czasach, gdy słyszymy o globalnym ociepleniu, popularne kiedyś w Polsce bojery musiały skończyć jako opał w piecach. Jeśli tak się nie stało - chcę spróbować takiej przejażdżki! - miniatura
  • W internecie szukam wypożyczalni. Znajduję pensjonat 'Nad Zalewem' w Tolkmicku. - Bojery? Nie ma problemu, zapraszamy. Proszę się tylko ciepło ubrać, wziąć buty na solidnej podeszewie i kask - instruuje właściciel.
Na miejscu moim instruktorem jest Dariusz Podgórski. Ma 43 lata, od urodzenia mieszka w Tolkmicku, a na bojerach lata (bo na lodzie się nie żegluje, a właśnie 'lata') od dzieciństwa. - Jak Zalew zamarzał ojciec specjalnie brał urlop, żebyśmy latali od rana do nocy - opowiada z uśmiechem.
Razem idziemy do magazyny, by zmontować bojer - miniatura
  • Wspólnie montujemy bojer: kadłub, płozy i żagiel z masztem. Od biedy, radzi sobie z tym jedna osoba, choć w dwójkę wszystko idzie sprawniej.To najpopularniejsza na świecie klasa DN - niecałe 4 metry długości, 6,5 metra kwadratowego żagla, trzy płozy, z których przednia jest sterowana - miniatura
  • Po szybko oddalającym się bojerze przy brzegu pozostają tylko ślady łyżew - miniatura
  • Warunki na zalewie tego dnia nie były idealne - latanie utrudniają śnieżne zaspy.  - miniatura
  • Przez niewielką zaspę świeżego śniegu bojer spokojnie przelatuje. Gorzej, gdy natrafi się na zaspę starego, twardego śniegu. W takim przypadku trzeba czasem przepchnąć bojer, sam wiatr nie wystarcza - miniatura
  • Byliśmy na Zalewie Wiślanym w czwartek. W ciągu weekendu, jeśli wieje, bojerów na lodzie jest znacznie więcej - miniatura
  • Płozy nazywane są czasem przez bojerowców tasakami - miniatura
  • Rekordowe prędkości bojerów tej klasy przekraczają 140 km/h - miniatura
  • 43-letni Dariusz Podgórski z Tolkmicka lata na bojerach od dzieciństwa - miniatura
  • Dziennikarz 'Gazety' po wjechaniu w śnieżną zaspę - miniatura
  • Wspólne wyciąganie bojera z zaspy - miniatura
  • Zalew Wiślany przecina granica z Federacją Rosyjską. Stawy graniczne są schowane pod lodem, więc omyłkowo łatwo przekroczyć granicę. Ostatnio jeden z bojerowców wjechał 300 metrów w głąb FR. Straż Graniczna ukarała go mandatem - miniatura
  • Nowy bojer klasy DN do rekreacji kosztuje ok. 5 tys. zł. Takie same łódki do regat, z lepszych materiałów, kosztują ponad 10 tys. zł - miniatura
  • Bojery klasy DN są jednoosobowe, ale w ostateczności, jeśli jest mocniejszy wiatr, druga osoba (np. instruktor) może podróżować na płozie.  - miniatura
  • Wypożyczenie bojera w Tolkmicku to koszt ok. 30 złotych za godzinę. Miejscowi prognozują, że wystarczający do 'latania' lód utrzyma się aż do marca.
 - miniatura

Podziel się

  • 7 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów