Policja złapała gdańskiego "bombiarza"
09.03.2009
aktualizacja: 2009-03-10 11:40
Policjanci z Gdańska zatrzymali sprawcę fałszywego alarmu bombowego, który w ubiegłym tygodniu zadzwonił na policję i powiedział, że w Galerii Bałtyckiej jest bomba. Koszty akcji wstępnie wyceniono na kilkadziesiąt tys. złotych.
ZOBACZ TAKŻE
- Gorzów: dziwny pakunek w banku (28-11-08, 12:39)
- Bomba w pośredniaku w Warszawie? Był telefon... (17-04-09, 13:22)
- Ewakuowano ponad 1000 osób z Galerii Bałtyckiej (04-03-09, 16:16)
- ''Na dworcu PKP może być bomba'' (06-02-09, 16:23)
- Policja zatrzymała sprawcę fałszywego alarmu bombowego na UW (19-12-08, 12:38)
We środę, 3 marca, nieznany mężczyzna zadzwonił na policję z informacją, że w Galerii Bałtyckiej jest bomba , którą zamierza zdetonować. Z centrum handlowego ewakuowano ponad tysiąc osób. W kilkugodzinnej akcji uczestniczyło 100 policjantów i 10 pirotechników. Jak mówi Magdalena Michalewska z gdańskiej policji 49-letniego Krzosztofa P. zatrzymano cztery dni po zdarzeniu. Tłumaczył, że był pijany i dlatego zadzwonił na policję. Podczas przeszukania jego mieszkania policjanci znaleźli telefon, z którego dzwonił informując o podłożonej bombie. 49-latkowi grozi grzywna do 1500 złotych.
Komendant policji w Gdańsku wystąpił też z wnioskiem, by sprawca tego czynu zwrócił koszty akcji. Według wstępnych szacunków to kilkadziesiąt tysięcy złotych.
Komendant policji w Gdańsku wystąpił też z wnioskiem, by sprawca tego czynu zwrócił koszty akcji. Według wstępnych szacunków to kilkadziesiąt tysięcy złotych.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień






