Kontroler biletów: Z bani ci wyjadę gnoju!

Nadesłał Maciej; TM/Alert 24
02.02.2009 aktualizacja: 2009-02-02 20:04
A A A Drukuj
Jeden z kontrolerów firmy Renoma. Zdjęcie z 2006 roku. Fot. Aneta Mundzia / AG
Kontroler biletów z Renomy zatrzymał w trójmiejskiej SKM-ce trzech mężczyzn, którzy szli na czoło wagonu.. kupić bilety. Gdy okazało się, że jeden z nich nie ma przy sobie dokumentów, kontroler zrobił się bardzo nerwowy. - Złapał mnie za kołnierz i wrzeszczał, że mnie pobije - relacjonuje poszkodowany.
- Był piątek. Śpieszyliśmy się na kolejkę SKM o godz. 00:15. Chcieliśmy dojechać z Sopotu do Żabianki (osiedla w Gdańsku). Nie mieliśmy jednak biletów. Gdy tylko wsiedliśmy i zaczęliśmy iść w kierunku czoła pociągu, gdzie sprzedaje się bilety, dopadli nas panowie z Renomy (firma odpowiedzialna za kontrolę biletów w trójmiejskiej komunikacji publicznej) - napisał na Alert24 Maciej. Mężczyźni próbowali tłumaczyć, że idą właśnie po kupić bilety. To jednak nie przekonało pracowników z Renomy. - Dwoje moich znajomych, którzy mieli dokumenty, od razu dostali mandaty. Ja nie miałem przy sobie dowodu osobistego i kontrolerzy stwierdzili, że muszę z nimi jechać aż do Gdańska Głównego - dodaje alertowicz.

Zdenerwowany kontroler

Pomiędzy Maciejem, a jednym z kontrolerów doszło do kłótni.

- Wkurzony niemiłym zachowaniem pracowników Renomy powiedziałem, że kupię Kałasznikowa i przeprowadzę rewolucję, żeby w tym kraju ludzie bez jakiegokolwiek wykształcenia nie rządzili ludźmi wykształconymi - napisał Maciej. - W tym momencie jeden z mężczyzn chwycił mnie za kołnierz, rzucił mną o ścianę kolejki i krzyknął "Grozisz mi?!. Zaraz Ci z bani pociągnę gnoju". Widać facet nie wie co to metafora - relacjonuje chłopak.

To nie pierwsza tego typu historia związana z pracownikami firmy Renoma , którą zgłoszono Alertowi24. Niestety kontakt z jej przedstawicielami jest utrudniony.

Jaki dyrektor, taki pracownik?

Próbowaliśmy skontaktować się z firmą Renoma telefonicznie. Usłyszeliśmy tylko, że pytania do szefów spółki można kierować jedynie drogą e-mailową. Gdy spytaliśmy, kiedy możemy spodziewać się odpowiedzi, Sławomir Pujszo, z-ca dyrektora firmy Renoma powiedział:

- Mnie już dzisiaj nie ma w pracy - i zdenerwowany rzucił słuchawką.

Maciej nie chce składać na firmę skargi - Co to da? Fora internetowe pełne są relacji o pobłażliwym traktowaniu odsyłanych z kwitkiem klientów - tłumaczy. - Wczoraj buszując w internecie przypadkowo natrafiłem na propozycję pracy na stanowisko kontrolera biletów w Renomie. Jednym z wymagań jest... wysoka kultura osobista - dodaje zrezygnowany.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 111 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

  • W każdym normalnym kraju taka firma by dawno jacekot 02.02.09, 21:40

    zbankrutowała, a jej pracownicy do końca życia płacili odszkodowania. Ale Polska nie była, nie jest i nie będzie normalnym krajem. Ciekawe swoją drogą, że policja i prokuratura na to patrzy »

  • trójmiasto? carpaccio4 03.02.09, 02:39

    wywalcie tego jonasza i będzie spoko »

  • Ten Maciej, to nie Maciej, tylko Maciek... z Klanu lukaszet 03.02.09, 16:45

    "Wkurzony niemiłym zachowaniem pracowników Renomy powiedziałem, że kupięKałasznikowa i przeprowadzę rewolucję, żeby w tym kraju ludzie bezjakiegokolwiek wykształcenia nie rządzili ludźmi »