Kontroler biletów: Z bani ci wyjadę gnoju!
02.02.2009
aktualizacja: 2009-02-02 20:04
Fot. Aneta Mundzia / AG
Kontroler biletów z Renomy zatrzymał w trójmiejskiej SKM-ce trzech mężczyzn, którzy szli na czoło wagonu.. kupić bilety. Gdy okazało się, że jeden z nich nie ma przy sobie dokumentów, kontroler zrobił się bardzo nerwowy. - Złapał mnie za kołnierz i wrzeszczał, że mnie pobije - relacjonuje poszkodowany.
ZOBACZ TAKŻE
- "Gazeta" wygrała proces sądowy z Renomą! (21-06-10, 17:55)
- Kontrowersyjna kampania: wybierasz SMS czy życie? [WIDEO i SONDAŻ] (18-08-09, 15:46)
- Były kierowca MZA wywalczył zaległe trzynastki (26-05-09, 10:59)
- Akcja "Uwalniamy komórki" kontra chciwi sprzedawcy używanych telefonów (03-02-09, 12:36)
- Sfrustrowany motorniczy wyzwał pasażera (02-02-09, 13:09)
- Internauci relacjonują z Wysp: Szkoły zamknięte, jest coraz gorzej... (02-02-09, 09:52)
- Kontrolerzy i staruszka bez biletu szamotali się w tramwaju (23-09-08, 11:22)
- Niezadowolony ze swojej pracy kierowca zbeształ pasażerów (27-05-08, 17:09)
- Chuligani pobili kierowcę autobusu! (17-12-07, 13:32)
- Spowodował wypadek i uciekł. Był pijany (04-02-09, 13:04)
- Był piątek. Śpieszyliśmy się na kolejkę SKM o godz. 00:15. Chcieliśmy dojechać z Sopotu do Żabianki (osiedla w Gdańsku). Nie mieliśmy jednak biletów. Gdy tylko wsiedliśmy i zaczęliśmy iść w kierunku czoła pociągu, gdzie sprzedaje się bilety, dopadli nas panowie z Renomy (firma odpowiedzialna za kontrolę biletów w trójmiejskiej komunikacji publicznej) - napisał na Alert24 Maciej. Mężczyźni próbowali tłumaczyć, że idą właśnie po kupić bilety. To jednak nie przekonało pracowników z Renomy. - Dwoje moich znajomych, którzy mieli dokumenty, od razu dostali mandaty. Ja nie miałem przy sobie dowodu osobistego i kontrolerzy stwierdzili, że muszę z nimi jechać aż do Gdańska Głównego - dodaje alertowicz.
Zdenerwowany kontroler
Pomiędzy Maciejem, a jednym z kontrolerów doszło do kłótni.
- Wkurzony niemiłym zachowaniem pracowników Renomy powiedziałem, że kupię Kałasznikowa i przeprowadzę rewolucję, żeby w tym kraju ludzie bez jakiegokolwiek wykształcenia nie rządzili ludźmi wykształconymi - napisał Maciej. - W tym momencie jeden z mężczyzn chwycił mnie za kołnierz, rzucił mną o ścianę kolejki i krzyknął "Grozisz mi?!. Zaraz Ci z bani pociągnę gnoju". Widać facet nie wie co to metafora - relacjonuje chłopak.
To nie pierwsza tego typu historia związana z pracownikami firmy Renoma , którą zgłoszono Alertowi24. Niestety kontakt z jej przedstawicielami jest utrudniony.
Jaki dyrektor, taki pracownik?
Próbowaliśmy skontaktować się z firmą Renoma telefonicznie. Usłyszeliśmy tylko, że pytania do szefów spółki można kierować jedynie drogą e-mailową. Gdy spytaliśmy, kiedy możemy spodziewać się odpowiedzi, Sławomir Pujszo, z-ca dyrektora firmy Renoma powiedział:
- Mnie już dzisiaj nie ma w pracy - i zdenerwowany rzucił słuchawką.
Maciej nie chce składać na firmę skargi - Co to da? Fora internetowe pełne są relacji o pobłażliwym traktowaniu odsyłanych z kwitkiem klientów - tłumaczy. - Wczoraj buszując w internecie przypadkowo natrafiłem na propozycję pracy na stanowisko kontrolera biletów w Renomie. Jednym z wymagań jest... wysoka kultura osobista - dodaje zrezygnowany.
Zdenerwowany kontroler
Pomiędzy Maciejem, a jednym z kontrolerów doszło do kłótni.
- Wkurzony niemiłym zachowaniem pracowników Renomy powiedziałem, że kupię Kałasznikowa i przeprowadzę rewolucję, żeby w tym kraju ludzie bez jakiegokolwiek wykształcenia nie rządzili ludźmi wykształconymi - napisał Maciej. - W tym momencie jeden z mężczyzn chwycił mnie za kołnierz, rzucił mną o ścianę kolejki i krzyknął "Grozisz mi?!. Zaraz Ci z bani pociągnę gnoju". Widać facet nie wie co to metafora - relacjonuje chłopak.
To nie pierwsza tego typu historia związana z pracownikami firmy Renoma , którą zgłoszono Alertowi24. Niestety kontakt z jej przedstawicielami jest utrudniony.
Jaki dyrektor, taki pracownik?
Próbowaliśmy skontaktować się z firmą Renoma telefonicznie. Usłyszeliśmy tylko, że pytania do szefów spółki można kierować jedynie drogą e-mailową. Gdy spytaliśmy, kiedy możemy spodziewać się odpowiedzi, Sławomir Pujszo, z-ca dyrektora firmy Renoma powiedział:
- Mnie już dzisiaj nie ma w pracy - i zdenerwowany rzucił słuchawką.
Maciej nie chce składać na firmę skargi - Co to da? Fora internetowe pełne są relacji o pobłażliwym traktowaniu odsyłanych z kwitkiem klientów - tłumaczy. - Wczoraj buszując w internecie przypadkowo natrafiłem na propozycję pracy na stanowisko kontrolera biletów w Renomie. Jednym z wymagań jest... wysoka kultura osobista - dodaje zrezygnowany.
- 111 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
W każdym normalnym kraju taka firma by dawno
jacekot
02.02.09, 21:40
zbankrutowała, a jej pracownicy do końca życia płacili odszkodowania. Ale Polska nie była, nie jest i nie będzie normalnym krajem. Ciekawe swoją drogą, że policja i prokuratura na to patrzy »
-
trójmiasto?
carpaccio4
03.02.09, 02:39
wywalcie tego jonasza i będzie spoko »
-
Ten Maciej, to nie Maciej, tylko Maciek... z Klanu
lukaszet
03.02.09, 16:45
"Wkurzony niemiłym zachowaniem pracowników Renomy powiedziałem, że kupięKałasznikowa i przeprowadzę rewolucję, żeby w tym kraju ludzie bezjakiegokolwiek wykształcenia nie rządzili ludźmi »
Najczęściej czytane24 htydzień




