Ustka: kobieta ledwo uszła z życiem

Grzegorz Goryński, rzecznik prasowy straży granicznej
12.11.2008 aktualizacja: 2008-11-12 14:54
A A A Drukuj
Fot. Rafał Siderski / AG
Straż graniczna wystąpiła minionej nocy w nietypowej roli - zostali bowiem ratownikami. Dzielni strażnicy wydobyli w wody kobietę. Żywą, choć mocno wyziębioną.

Byłeś świadkiem wypadku, pożaru, innego nietypowego zdarzenia? Prześlij swoją relację, zdjęcie, film na Alert24 lub na numer 605 24 24 24 i podziel się z innymi, tym co widziałeś



Rzecznik Komendanta Morskiego Oddziału Straży Granicznej poinformował Alert24 o akcji dzielnych strażników: - Była noc. Dochodziła godz. 2.20. dziś w nocy (z 11 na 12 listopada), gdy wachtowy z jednostki Urzędu Morskiego „Lucek” poinformował funkcjonariuszy Morskiego Oddziału Straży Granicznej z usteckiej Placówki SG, że w kanale portowym obok tego statku pływa ciało ludzkie - pisze rzecznik - Kierownik zmiany natychmiast wysłał na miejsce trzech funkcjonariuszy oraz dwóch powracających z patrolu. We wskazanym miejscu zobaczyli oni w wodzie kobietę, która resztkami sił trzymała się opony odbojowej nabrzeża. W każdej chwili mogła od niej odpaść i utonąć. Nie było czasu na szukanie narzędzi. Podjęli próbę wyciągnięcia jej z wody.

Chcesz mieć zawsze świeże informacje z Twojego regionu? Ściągnij alertownię na swoją stronę internetową



Rzecznik relacjonuje, że jeden z funkcjonariuszy SG po linach cumowniczych "Lucka" zszedł jak najbliżej lustra wody, złapał kobietę za ubranie i przekazywał ją do kolejnych rąk. - Wydobyć ją z wody nie było łatwo, gdyż nasiąknięte ubranie było bardzo ciężkie. Dzięki temu, że było ich pięciu, udało się. W tym czasie kierownik zmiany Placówki SG wezwał karetkę pogotowia i policję - informuje kmdr Goryński.

Wyciągnięta na nabrzeże kobieta, jak się później okazało 62-letnia mieszkanka Ustki, była krańcowo wyziębiona, ale dawała oznaki życia. Funkcjonariusze okryli ją własnymi kurtkami oraz kocami przyniesionymi z placówki.

Niedaleko miejsca zdarzenia funkcjonariusze SG znaleźli otwarty samochód osobowy, który tylnymi kołami wpadł do wykopanej niecki i zawisł. Były w tym aucie dokumenty należące kobiety.

Karetką pogotowia ofiarę wypadku przewieziono do szpitala w Słupsku, a pojazd zabezpieczyli usteccy policjanci. Przed odjazdem do szpitala kobieta powiedziała funkcjonariuszom, że pośliznęła się i wpadła do wody.

Nocna akcja straży granicznej: odzyskano cenny sprzęt



s

Uparty przemytnik miał pecha, i to dwa razy pod rząd



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów