Kibole Arki napadli w poniedziałek na autokar Bałtyku
13.09.2010
aktualizacja: 2010-09-13 22:28
Fot. AG
W poniedziałek nad ranem autokar z wracającymi z meczu kibicami Bałtyku Gdynia został zaatakowany przez chuliganów z Arki. Świadkowie zdarzenia twierdzą, że atakujący używali kijów i pistoletów gazowych
ZOBACZ TAKŻE
- Szukali Iwony, znaleźli zaginionego 4 lata temu Łukasza (29-08-10, 18:08)
- Mercedes uderzył w ciężarówkę, są ofiary (16-09-10, 12:03)
- Lekarz namawiał lekarkę, by przerwała ciążę. Groził (15-09-10, 17:51)
- Zamazali kamery, wysadzili bankomat i uciekli z kasą (07-09-10, 12:20)
- Gdzie jest oskarżony o śmiertelne pobicie dziecka? (05-09-10, 19:16)
- Policja zatrzymała podejrzanego o morderstwo. Film (01-09-10, 16:05)
- Pijana matka wioząc trójkę dzieci spowodowała kolizję (31-08-10, 13:50)
- Z pieniędzmi nie ma żartów. Więzienie za kserowanie (30-08-10, 19:30)
- Nie przyjechał autobus, więc zniszczyli wiatę przystankową (27-08-10, 13:55)
- Gdańsk Zaspa. Dlaczego zginęła 23-letnia Sylwia (26-08-10, 18:24)
- Gwałt na 14-latce w toalecie baru Koscer? (25-08-10, 15:43)
SERWISY
W niedzielę II-ligowy Bałtyk grał w Wałbrzychu z Górnikiem. Wracający z meczu kibice dotarli do Gdyni ok. godz. 4 rano w poniedziałek. Gdy rozwożący kibiców autokar zatrzymał się na placu Górnośląskim w Gdyni Orłowie, w jego kierunku wybiegła grupa mężczyzn.
- Od razu widzieliśmy, że to kibice Arki - opowiada nam jeden z obecnych w autokarze fanów Bałtyku (prosi o zachowanie anonimowości).
Kibice Arki i Bałtyku - dwóch drużyn z Gdyni - od lat toczą w swoim mieście "wojnę". Dopóki mniej popularny w mieście Bałtyk tułał się w niskich ligach, nie dochodziło do poważniejszych incydentów. Sytuacja zmieniła się, kiedy drużyna zdobyła sponsorów i zdobywa coraz większą popularność.
- Nas było ok. 30, ich ok. 50. Wyszliśmy z autokaru, ale kiedy zobaczyliśmy, że arkowcy są uzbrojeni w kije, wycofaliśmy się do autobusu, nie mieliśmy najmniejszych szans. Zanim to się stało, podjechało blisko czarne bmw. Słyszeliśmy wystrzały i czuliśmy zapach gazu. Strzelano z broni gazowej - twierdzi świadek.
Kiedy kibice Bałtyku zamknęli się w autokarze, napastnicy zbili przednią szybę. Sytuację uratował kierowca autokaru, któremu - mimo prób zatrzymania - udało się odjechać.
- Do tej pory sytuacja była klarowna w Trójmieście. Jeśli kibice się bili, bili się na pięści - opowiada inny kibic Bałtyku. - Wykorzystywanie narzędzi, czy broni grozi tym, że Gdynia zamieni się w Kraków, gdzie kibice Wisły i Cracovii walczą ze sobą na noże i siekiery i co pewien czas ktoś w wyniku tych walk ginie.
Niestety zaatakowani kibice odmówili zgłoszenia sprawy na policję. Zaalarmował ją jednak kierowca uszkodzonego autokaru.
- Wiemy o tym zdarzeniu - potwierdza Dorota Podhorecka-Kłos, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Gdyni. - Policja jednak nie zdążyła już interweniować, bo kibice Arki rozbiegli się.
Nie wiadomo jeszcze, czy w tej sprawie wszczęte będzie śledztwo.
- Od razu widzieliśmy, że to kibice Arki - opowiada nam jeden z obecnych w autokarze fanów Bałtyku (prosi o zachowanie anonimowości).
Kibice Arki i Bałtyku - dwóch drużyn z Gdyni - od lat toczą w swoim mieście "wojnę". Dopóki mniej popularny w mieście Bałtyk tułał się w niskich ligach, nie dochodziło do poważniejszych incydentów. Sytuacja zmieniła się, kiedy drużyna zdobyła sponsorów i zdobywa coraz większą popularność.
- Nas było ok. 30, ich ok. 50. Wyszliśmy z autokaru, ale kiedy zobaczyliśmy, że arkowcy są uzbrojeni w kije, wycofaliśmy się do autobusu, nie mieliśmy najmniejszych szans. Zanim to się stało, podjechało blisko czarne bmw. Słyszeliśmy wystrzały i czuliśmy zapach gazu. Strzelano z broni gazowej - twierdzi świadek.
Kiedy kibice Bałtyku zamknęli się w autokarze, napastnicy zbili przednią szybę. Sytuację uratował kierowca autokaru, któremu - mimo prób zatrzymania - udało się odjechać.
- Do tej pory sytuacja była klarowna w Trójmieście. Jeśli kibice się bili, bili się na pięści - opowiada inny kibic Bałtyku. - Wykorzystywanie narzędzi, czy broni grozi tym, że Gdynia zamieni się w Kraków, gdzie kibice Wisły i Cracovii walczą ze sobą na noże i siekiery i co pewien czas ktoś w wyniku tych walk ginie.
Niestety zaatakowani kibice odmówili zgłoszenia sprawy na policję. Zaalarmował ją jednak kierowca uszkodzonego autokaru.
- Wiemy o tym zdarzeniu - potwierdza Dorota Podhorecka-Kłos, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Gdyni. - Policja jednak nie zdążyła już interweniować, bo kibice Arki rozbiegli się.
Nie wiadomo jeszcze, czy w tej sprawie wszczęte będzie śledztwo.
- 28 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
17 głosów
-
Zbyszek R powinien wrocic i zrobic porzadek
dabljuzi
14.09.10, 02:54
ale to sie nie stanie niestety»
-
Kibole Arki napadli w poniedziałek na autokar B...
gdywit
14.09.10, 08:15
Kibice czy kibole? Kibicem jest człowiek normalny, nie bandyta! Tytuł jest niewłaściwy.»
Najczęściej czytane24 htydzień




