Z pieniędzmi nie ma żartów. Więzienie za kserowanie

Grzegorz Szaro
30.08.2010 aktualizacja: 2010-08-30 19:30
A A A Drukuj
Policja Dominik Sadowski / AG
32-letni mieszkaniec wsi koło Bytowa kserował w domu stuzłotówki. Podobno dla zabawy, ale i tak grozi mu surowa kara więzienia.
Sylwester M. wpadł w ręce policjantów przypadkiem. Gdyby nie to, że kierował samochodem po pijanemu najprawdopodobniej nadal pozostawałby na wolności. W piątek w nocy w miejscowości Łąkie policjanci zatrzymali seata cordobę Sylwestra M. Gdy dmuchnął w alkomat, urządzenie wskazało dwa promile alkoholu.

- Był zdenerwowany, co jest raczej normalne. Ale prowadzący kontrolę zwrócili uwagę, że jego zachowanie jest nietypowe. Przesuwał fotel kierowcy, tak jakby chciał coś ukryć - mówi Michał Gawroński, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Bytowie.

Dlatego policjanci postanowili przeszukać auto. Po chwili pod dywanikiem znaleźli 77 banknotów o nominale 100 zł. Na pierwszy rzut oka wyglądały jak oryginalne. Na miejsce wezwano kryminalnych z Bytowa, którzy zabezpieczyli seata, a Sylwestra M. zawieźli do komendy. Podczas rewizji w jego domu znaleźli profesjonalne urządzenie do drukowania i kopiowania.

Następnego dnia, gdy kierowca wytrzeźwiał, został przewieziony do prokuratury na przesłuchanie. Przyznał się do wyprodukowania fałszywych pieniędzy.

- Pytany dlaczego kserował banknoty, odpowiedział, że dla wygłupu i szpanu. Twierdzi, że nie puszczał fałszywek w obieg oraz nie miał zamiaru tego robić w przyszłości. Sprawdzamy to, ale nawet gdyby podejrzany mówił prawdę, i tak stanie przed sądem - mówi Jan Zborowski, szef bytowskiej Prokuratury Rejonowej.

Podrabianie pieniędzy jest w Polsce zbrodnią zagrożoną karą od pięciu do 25 lat więzienia. Poza tym Sylwester M. odpowie za jazdę samochodem po pijanemu. Grożą za to dwa lata więzienia.

Podziel się

  • 3 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy