Gdańsk Zaspa. Dlaczego zginęła 23-letnia Sylwia
26.08.2010
aktualizacja: 2010-08-26 18:24
Temida
Czy podejrzany o zamordowanie Sylwii K. na gdańskiej Zaspie jest zdrowy psychicznie? Opinię w tej sprawie przygotowują psychiatrzy ze Szczecina. Akt oskarżenia powinien trafić do Sądu Okręgowego w Gdańsku w ciągu kilku tygodni.
ZOBACZ TAKŻE
- Szukali Iwony, znaleźli zaginionego 4 lata temu Łukasza (29-08-10, 18:08)
- Prokuratura: to on zabił 23-letnią Sylwię w Gdańsku (21-11-10, 15:52)
- Kibole Arki napadli w poniedziałek na autokar Bałtyku (13-09-10, 22:28)
- Zamazali kamery, wysadzili bankomat i uciekli z kasą (07-09-10, 12:20)
- Pijana matka wioząc trójkę dzieci spowodowała kolizję (31-08-10, 13:50)
- Z pieniędzmi nie ma żartów. Więzienie za kserowanie (30-08-10, 19:30)
- Nie przyjechał autobus, więc zniszczyli wiatę przystankową (27-08-10, 13:55)
- Kulisy bijatyki policjantów o honor kobiety (26-08-10, 15:00)
- Gwałt na 14-latce w toalecie baru Koscer? (25-08-10, 15:43)
- CBŚ znalazło Wietnamczyka w konopiach indyjskich (25-08-10, 10:50)
- Weekend na pomorskich drogach: dwie ofiary, 13 rannych (22-08-10, 16:13)
- Policjanci zlikwidowali plantacje marihuany w Gdyni (19-08-10, 11:24)
- Nietrzeźwa babcia zapomniała o swoim wnuczku (18-08-10, 15:05)
- Złapano posiadacza heroiny i hodowcę marihuany (18-08-10, 14:04)
SERWISY
Pod koniec maja br. 23-letnia studentka została śmiertelnie ugodzona nożem. Do zbrodni doszło w jej mieszkaniu w bloku przy ul. Skarżyńskiego na Zaspie. Zdaniem prokuratury, sprawcą jest 31-letni Radosław D., dobry znajomy ofiary. Od trzech miesięcy mężczyzna przebywa w areszcie. Konsekwentnie nie przyznaje się jednak do winy oraz odmawia składania szczegółowych wyjaśnień. Mimo to, zdaniem gdańskiego sądu, który na początku czerwca decydował o tymczasowym aresztowaniu, przedstawiony przez Prokuraturę Rejonową Gdańsk-Oliwa materiał dowodowy jest wiarygodny.
W ciągu kilku ostatnich tygodni Radosław D. przebywał na obserwacji psychiatrycznej w szpitalu na terenie aresztu śledczego w Szczecinie. Badania mają dać odpowiedź m.in. na pytanie, w jakim stopniu 31-latek był poczytalny w chwili popełnienia zbrodni?
- Ostateczna opinia lekarska w tej sprawie jeszcze do nas nie dotarła, ale spodziewamy się jej lada dzień. Dopiero wtedy można będzie zakończyć całe postępowanie - mówi Ewa Burdzińska, wiceszefowa Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Oliwa.
Od opinii szczecińskich biegłych wiele zależy. Gdyby uznali, że 31-latek był poczytalny, wówczas akt oskarżenia trafi do Sądu Okręgowego w Gdańsku (prawdopodobnie już w połowie września), a mężczyźnie grozić będzie kara dożywocia. Jeśli psychiatrzy stwierdzą, że Radosław D. nie był wstanie samemu zapanować nad swoim zachowaniem, a w dodatku nadal stanowi zagrożenie dla innych osób, wówczas prokuratura wystąpi do sądu z wnioskiem o umorzenie postępowania i umieszczenie D. w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym, w którym zostanie poddany terapii.
Zabójstwo Sylwii K. odbiło się głośnym echem w całym Trójmieście. W sobotnie popołudnie 29 maja Radosław D. przyszedł do niej z wizytą. Rodzice dziewczyny byli na działce, a oprócz niej w mieszkaniu był jeszcze jej kolega, 23-letni Artur P. Prokuratura nie chce ujawnić, z jakiego powodu Radosław D. miał złapać za nóż i śmiertelnie ugodzić Sylwię oraz ciężko zranić jej kolegę (chłopak trafił do szpitala i przebywał tam przez kilka tygodni). D. zatrzymano już po kilku godzinach, w wyniku obławy. Jechał pociągiem do Warszawy, gdzie mieszkał ostatnio.
Z naszych ustaleń wynika, że bardzo prawdopodobnym motywem zbrodni był tzw. zawód miłosny. Odtrącony przez atrakcyjną dziewczynę 31-latek wpadł w szał, a Artur P. był przypadkową ofiarą, bo stanął w obronie dziewczyny.
- Nie potwierdzam ani nie zaprzeczam. Mamy swoje ustalenia, ale nie mogę ich ujawnić dla dobra postępowania - mówi nam prokurator Burdzińska.
W ciągu kilku ostatnich tygodni Radosław D. przebywał na obserwacji psychiatrycznej w szpitalu na terenie aresztu śledczego w Szczecinie. Badania mają dać odpowiedź m.in. na pytanie, w jakim stopniu 31-latek był poczytalny w chwili popełnienia zbrodni?
- Ostateczna opinia lekarska w tej sprawie jeszcze do nas nie dotarła, ale spodziewamy się jej lada dzień. Dopiero wtedy można będzie zakończyć całe postępowanie - mówi Ewa Burdzińska, wiceszefowa Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Oliwa.
Od opinii szczecińskich biegłych wiele zależy. Gdyby uznali, że 31-latek był poczytalny, wówczas akt oskarżenia trafi do Sądu Okręgowego w Gdańsku (prawdopodobnie już w połowie września), a mężczyźnie grozić będzie kara dożywocia. Jeśli psychiatrzy stwierdzą, że Radosław D. nie był wstanie samemu zapanować nad swoim zachowaniem, a w dodatku nadal stanowi zagrożenie dla innych osób, wówczas prokuratura wystąpi do sądu z wnioskiem o umorzenie postępowania i umieszczenie D. w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym, w którym zostanie poddany terapii.
Zabójstwo Sylwii K. odbiło się głośnym echem w całym Trójmieście. W sobotnie popołudnie 29 maja Radosław D. przyszedł do niej z wizytą. Rodzice dziewczyny byli na działce, a oprócz niej w mieszkaniu był jeszcze jej kolega, 23-letni Artur P. Prokuratura nie chce ujawnić, z jakiego powodu Radosław D. miał złapać za nóż i śmiertelnie ugodzić Sylwię oraz ciężko zranić jej kolegę (chłopak trafił do szpitala i przebywał tam przez kilka tygodni). D. zatrzymano już po kilku godzinach, w wyniku obławy. Jechał pociągiem do Warszawy, gdzie mieszkał ostatnio.
Z naszych ustaleń wynika, że bardzo prawdopodobnym motywem zbrodni był tzw. zawód miłosny. Odtrącony przez atrakcyjną dziewczynę 31-latek wpadł w szał, a Artur P. był przypadkową ofiarą, bo stanął w obronie dziewczyny.
- Nie potwierdzam ani nie zaprzeczam. Mamy swoje ustalenia, ale nie mogę ich ujawnić dla dobra postępowania - mówi nam prokurator Burdzińska.
- 7 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień




