Poszukiwania Iwony Wieczorek. To nie mężczyzna z filmu

Roman Daszczyński, Marek Sterlingow
03.08.2010 aktualizacja: 2010-08-03 19:54
A A A Drukuj
Jelitkowo, 18 lipca godz. 4.12. Iwona Wieczorek przy wejściu na plażę nr 63, za nią widać idącego fot. materiały operacyjne Policji
  • Iwona Wieczorek na zdjęciu swojej klasy maturalnej w Collegium Gedanense
To jednak nie jest ten mężczyzna, który na zapisie z monitoringu szedł za zaginioną Iwoną Wieczorek. - Szukamy dalej - mówi prokurator Wojciech Szelągowski.
ZOBACZ TAKŻE
Jeszcze w poniedziałek wieczorem wydawało się, że zagadka zaginięcia 19-letniej Iwony może być bliska rozwiązania. Kilka godzin wcześniej grupa znajomych dziewczyny zatrzymała pijanego bezdomnego, który do złudzenia przypominał mężczyznę poszukiwanego przez policję. Dlaczego jest tak ważny dla śledztwa? Monitoring uliczny z 17 lipca, godz. 4.12 nad ranem pokazuje Iwonę, która maszeruje szybkim krokiem po promenadzie nadmorskiej z Sopotu w kierunku Gdańska. Jest tuż przy wejściu na plażę nr 63. Dziewczyna ma ok. 20 min. drogi do domu. To ostatni ślad po niej. Na monitoringu widać jak za Iwoną idzie mężczyzna z białym ręcznikiem na ramieniu. Turysta, miejscowy? Można odnieść wrażenie, że rozgląda się jakby chciał ocenić sytuację. Być może jest pod wpływem alkoholu. Na tym kończy się scena z udziałem Iwony i tajemniczego mężczyzny - kamera zmienia położenie.

- Nawet jeśli facet z monitoringu nie zrobił Iwonie żadnej krzywdy, to był ostatnim, niezwykle ważnym świadkiem, który ją widział - mówią policjanci.

We wtorek rano okazało się, że bezdomny, którego zatrzymali znajomi Iwony nie jest mężczyzną z monitoringu.

- Został zweryfikowany negatywnie - potwierdza prokurator Wojciech Szelągowski. - Trzeba szukać dalej.



W praktyce oznacza to, że śledztwo stanęło w martwym punkcie. Jedyną nadzieją na przełom jest biały ręcznik z napisem "Bogatynia", który w sobotę znaleźli wolontariusze z Grupy Ratownictwa Specjalnego PCK Trójmiasto. Leżał w rowie, kilkaset metrów od miejsca w którym po raz ostatni kamera zarejestrowała Iwonę. Wstępne badanie kryminalistyczne potwierdziło, że są na nim ślady płynów ustrojowych - prawdopodobnie spermy.

Uczestniczący w śledztwie prokurator i policjanci prowadzą szczegółowe przesłuchania. W poniedziałek przez pięć godzin zeznawała mama Iwony. We wtorek - przez trzy i pół godziny - ojczym dziewczyny. Przesłuchiwani są także jej znajomi.



19-letnia Iwona Wieczorek zaginęła 17 lipca br. nad ranem. Wcześniej bawiła się z grupą znajomych w jednej z sopockich dyskotek. Po sprzeczce oddaliła się od towarzystwa spod Krzywego Domku do parku, na prawo od sopockiego mola. Iwona nie miała przy sobie pieniędzy, gdy wyczerpała jej się bateria w telefonie - postanowiła wrócić do domu pieszo.



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 175 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    34 głosy