Rodzina i znajomi Iwony przeszukują las nadmorski

Roman Daszyński, Marek Sterlingow
29.07.2010 aktualizacja: 2010-07-30 14:39
A A A Drukuj
Czwartek, godz. 20.30. Matka Iwony (w czerwonej kurtce) i znajomi nastoaltki przeszukują tereny leśne w Brzeźnie i Jelitkowie Dominik Werner
  • Czwartek, godz. 20.30. Matka Iwony (w czerwonej kurtce) i znajomi nastoaltki przeszukują tereny leśne w Brzeźnie i Jelitkowie
  • Czwartek, godz. 20.30. Matka Iwony (w czerwonej kurtce) i znajomi nastoaltki przeszukują tereny leśne w Brzeźnie i Jelitkowie
  • Czwartek, godz. 20.30. Matka Iwony (w czerwonej kurtce) i znajomi nastoaltki przeszukują tereny leśne w Brzeźnie i Jelitkowie
  • Czwartek, godz. 20.30. Matka Iwony (w czerwonej kurtce) i znajomi nastoaltki przeszukują tereny leśne w Brzeźnie i Jelitkowie
Ona żyje, jest przetrzymywana w jakimś domu - twierdzą dwaj jasnowidze poproszeni o pomoc przez rodzinę zaginionej Iwony Wieczorek. Policja też uważa, że dziewczyna nie została zamordowana.


W czwartek od godz. 19 rodzina i znajomi Iwony Wieczorek przeczesywali tereny zielone między Jelitkowem a Brzeźnem. Tereny te były już we wtorek przeszukiwane przez policję i inne służby ratownicze - bez rezultatu. Są tam jednak stawy, gęste zarośla, bunkry. - Jasnowidz wskazywał te okolice, chcemy je dokładnie sprawdzić - tłumaczyli.

AKTUALIZACJA GODZ. 21.45: Poszukiwania zakończone, nie przyniosły żadnego rezultatu.

Matka Iwony jest u kresu wytrzymałości psychicznej. Nie poddaje się jednak, nadal dyżuruje przy telefonie na który można dzwonić z sygnałami na temat losu jej córki. Chwyta się też każdej możliwości by dowiedzieć się czegoś więcej.

- Kontakt z jasnowidzami to dla nas szansa na odkrycie prawdy. Kilka dni po zniknięciu Iwony moja rodzina skontaktowała się z panem Jackowskim z Człuchowa. Wtedy mówił, że córka jest w rejonie Jastrzębiej Góry. Teraz skorygował swoją opinię, twierdzi, że Iwona znajduje się w Gdańsku i jest więziona w jakimś domu niedaleko swojego miejsca zamieszkania. To samo mówi inny jasnowidz, którego poprosiliśmy o pomoc. Czyli Iwona jest gdzieś w okolicy naszego domu przy ul Jelitkowski Dwór - mówi mama Iwony.

- Też jesteśmy przekonani, że dziewczyna żyje - mówi jeden z gdańskich policjantów. - Nie bagatelizujemy żadnego sygnału.

W czwartek policja prowadziła również poszukiwania ewentualnych zwłok Iwony, według wskazówek czterech radiestetów, którzy sami zgłosili się do pomocy.

- Wskazali siedem miejsc w różnych punktach województwa - mówi podinsp. Jan Kościuk, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. - Nawet pod Gdynią i w Jastrzębiej Górze. Przekopaliśmy wszystkie, nic nie znaleźliśmy.

Nadal prowadzone są poszukiwania w rejonie zaginięcia Iwony - w nadmorskim obszarze parkowo-leśnym między Jelitkowem a Brzeźnem. Jeden z czytelników przekazał Gazecie informację, że znajdują się tam co najmniej trzy zarośnięte bunkry z czasów wojny i może pomóc w ich odnalezieniu.

- To bardzo cenny sygnał - mówi Kościuk. - Natrafiliśmy na razie tylko na jeden bunkier. Szybko skorzystamy z pomocy tego informatora. Prosimy o kontakt wszystkie osoby, które coś mogą wiedzieć o losie zaginionej. Wciąż nie wiemy kim jest mężczyzna z ręcznikiem, który według zapisu z monitoringu ulicznego szedł za Iwoną w Jelitkowie na promenadzie.

Iwona zaginęła nad ranem 17 lipca br., po tym jak pokłóciła się z przyjaciółmi w sopockiej dyskotece i postanowiła pieszo wrócić do domu na osiedlu Jelitkowski Dwór. Ostatni zapis monitoringu pokazują ją o godz. 4.12. Iwona maszeruje po nadmorskiej promenadzie, równym krokiem boso, w rękach trzyma buty na wysokim obcasie. Mija wejście na plażę nr 63 w Jelitkowie. Za nią, w tym samym kierunku, idzie niezidentyfikowany mężczyzna z ręcznikiem zarzuconym na ramię.

Przeczytaj- Mama zaginionej Iwony: wierzę, że ona żyje



Podziel się

  • 51 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    27 głosów