Zaginięcie Iwony. Odtwarzamy minutę po minucie

oprac. ms, rod
28.07.2010 aktualizacja: 2010-07-28 18:54
A A A Drukuj
Jelitkowo, 18 lipca godz. 4.12. Iwona Wieczorek przy wejściu na plażę nr 63, za nią widać idącego fot. materiały operacyjne Policji
  • 17 lipca, godz. 3.07. Iwona mija klub Sanatorium w Sopocie, przechodząc obok grupy dwóch mężczyzn i kobiety
  • Iwona Wieczorek na zdjęciu swojej klasy maturalnej w Collegium Gedanense
19-letnia Iwona Wieczorek wyszła na imprezę w piątek 16 lipca. Kiedy nie wróciła rano do domu, rozpoczęły się jej poszukiwania. Spróbowaliśmy odtworzyć, co działo się z Iwoną tamtej nocy
16 lipca, ok. godz. 22 Po Iwonę i jej koleżankę na osiedle Jelitkowski Dwór przyjeżdża trzech kolegów. Byli umówieni już wcześniej, w planach jest wspólna impreza. Wstępują do sklepu i jadą do ogródków działkowych przy ulicy Reja w Sopocie. Siedzą przed domkiem, piją alkohol. Iwona wypija ok. ćwierć litra wódki.

17 lipca, ok. godz. 00.30 Cała grupa zamawia taksówkę na al. Niepodległości, na wysokości skrzyżowania z ul. Reja. Jadą na ulicę Bema. Wchodzą do dyskoteki Dream Club w Krzywym Domku. Nie piją, ale w czasie zabawy atmosfera między nimi psuje się. Dziewczyny kłócą się. Najprawdopodobniej powodem jest zazdrość Iwony o jednego z chłopaków.

godz. 3.01 Iwona wychodzi z dyskoteki. Jest wściekła, do domu postanawia wracać sama.

godz. 3.07 Iwona mija kamerę monitoringu przy klubie Sanatorium. Kieruje się na promenadę nadmorską. Pozostawieni przyjaciele także opuszczają dyskotekę. Idą w górę Monciaka, siadają na ławkach przed McDonalds'em i na zmianę dzwonią do Iwony, próbując ją udobruchać. Wysyłają esemesy. Nic to nie daje. Iwona mówi im, że jest przy trzecim od mola wejściu na plażę.

godz. 3.49 Rozładowuje się telefon Iwony. Wcześniej znajomi rozjeżdżają się do domów. Przyjaciółka - taksówką. Rozmawia jeszcze z Iwoną z ulicy, na której mieszka (przyjaciółka jest sąsiadką Iwony, mieszka w sąsiednim bloku na parterze). Iwona idzie do domu alejką wzdłuż morza. W czasie ostatniej rozmowy z przyjaciółką prosi ją, by ta zostawiła jej torbę z kluczami do domu na balkonie.

godz. 4.12 Iwona mija wejście na plażę nr 63 w Jelitkowie. Jest już jasno, w alejce jest sporo osób. Do domu ma dwa kilometry, ok. 20-30 minut drogi.

W tym momencie ślad się urywa. Dotychczasowe przeszukiwania pasa nadmorskiego - między Jelitkowem a mieszkaniem Iwony - nie przyniosły rezultatu.

Polecamy - Film z monitoringu: Ktoś szedł za Iwoną



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 105 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

  • Zaginięcie Iwony. Odtwarzamy minutę po minucie nathan_miur 28.07.10, 19:07

    Czy policja bądź Rutkowski wzięli pod uwagę możliwość uprowadzenia Iwony "na części"? Podziemny rynek handlu organami zna takie przypadki i nie są one jednostkowe. Zdażało się to również w »

  • Zaginięcie Iwony. Odtwarzamy minutę po minucie india70 28.07.10, 20:37

    wszystko moglo sie zdarzyć.Mogl ja ktos wciagnąc do auta i porwać.Może ją przetrzymywać ktos w domu.Moze ktos kto wiedzial,ze tamtędy idzie czekal na nią blisko domu.Moze sama byla wsciekla »

  • Re: Zaginięcie Iwony. Odtwarzamy minutę po minuci ele_gancki 29.07.10, 11:08

    Nie rozumiem. Coś jest nie tak. Skoro Iwona prosi koleżankę o pozostawienie torby na balkonie, tzn. że nie była na nią zła, skoro wystosowała do niej prośbę. Dlaczgeo więc nie pojechała »