Poszukiwania Iwony. W desperacji zatrudnili Rutkowskiego

rod, ms
23.07.2010 aktualizacja: 2010-07-23 20:09
A A A Drukuj
Poszukiwana Iwona Wieczorek
Policja nadal nie wie, co stało się z 19-letnią Iwoną Wieczorek, która zaginęła tydzień temu po dyskotece w Sopocie. Zdesperowana rodzina wynajęła detektywa Krzysztofa Rutkowskiego - informuje "Gazeta Wyborcza Trójmiasto".
Iwona wyszła z grupą przyjaciół z Krzywego Domku w Sopocie ok. godz. 3-4 nad ranem, z piątku na sobotę tydzień temu. Nieco wcześniej jeszcze w dyskotece Dream Club posprzeczała się z nimi i postanowiła wracać do domu sama. O sprawie pisaliśmy wczoraj. Według relacji znajomych Iwona poszła w dół sopockiego deptaka. Myśleli, że tam zamówi taksówkę i pojedzie do domu. Jej najbliższa przyjaciółka i sąsiadka zadzwoniła do niej, gdy dotarła na ulicę, gdzie obydwie mieszkają. Iwona powiedziała jej, że jest w Sopocie przy wejściu na plażę nr 3. I że zaraz rozładuje jej się telefon. Od tamtej pory nikt jej nie widział.

Rodzice zorientowali się, że Iwona nie wróciła, dopiero następnego dnia po południu, byli pewni, że nocuje właśnie u tej koleżanki.

Sopocka policja traktuje sprawę priorytetowo, zajmuje się nią kilku doświadczonych funkcjonariuszy. - Mogę tylko powiedzieć, że robimy wszystko co w naszej mocy - mówi Karina Kamińska, rzeczniczka sopockiej policji. - Więcej nie mogę na razie zdradzić.

Zdesperowana rodzina zatrudniła tez kontrowersyjnego detektywa Krzysztofa Rutkowskiego. - Chwytamy się każdej możliwości, każdej najmniejszej nawet szansy - mówi matka dziewczyny. Kontrowersyjny detektyw wrócił do pracy detektywistycznej po kilkumiesięcznym pobycie w areszcie. Był zatrzymany w związku ze śledztwem w sprawie mafii paliwowej. Oskarżany jest też przez rodzinę uprowadzonego i zamordowanego Krzysztofa Olewnika o wyłudzenie większej sumy pieniędzy.

Iwona Wieczorek jest jasną blondynką, ma ok. 165 cm wzrostu. W dniu zaginięcia była ubrana w biało-niebieską bluzkę w poprzeczne pasy i wąską, granatową spódniczkę. Na nogach miała szpilki. Dziewczyna w tym roku zdała maturę, dostała się też na studia na Uniwersytecie Gdańskim.

Wersję ucieczki z domu wyklucza raczej policja. - To szczęśliwa, zadowolona z życia dziewczyna. Dlaczego miałaby to robić? - mówi Karina Kamińska, rzeczniczka sopockiej policji. - Ta sprawa ma absolutny priorytet. Przeczesujemy wydmy, okoliczne lasy, przesłuchaliśmy 80 świadków.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 18 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów