Dziesięcioletnia Marta uratowała życie

Ita
02.04.2010 aktualizacja: 2010-04-02 12:02
A A A Drukuj
Policja Fot. AG
  • Policja
Wczoraj wieczorem ok. godz. 19, 10-letnia Marta bawiła się na podwórku. W pewnym momencie zobaczyła, jak przechodzący nieopodal mężczyzna upada na maskę zaparkowanego samochodu.
Dziewczynka od razu zadzwoniła na gdańskie pogotowie ratunkowe. Przybyli na miejsce lekarze przyznają, że gdyby nie ten telefon, przechodzień mógłby już nie żyć. - Od powiadomienia do naszego przyjazdu minęły 2-3 minuty. I dlatego mogliśmy cokolwiek jeszcze zrobić - powiedział telewizji TVN24, doktor Tomasz Krętkowski, który przyjechał do pacjenta. - Mężczyzna umierał, ale po reanimacji udało się przywrócić akcję serca - dodaje.

Mężczyzna przebywa obecnie w szpitalu. Ale lekarze prognozują, że już niebawem będzie mógł wyjść o własnych siłach.

Polecamy - Pobił ratownika, bo teściową wypisali do domu



Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów