Złapali panią "Srokę" - zmorę elbląskich jubilerów

Grzegorz Szaro
01.04.2010 aktualizacja: 2010-04-01 12:48
A A A Drukuj
Odzyskane łupy pani
Pseudonim "Sroka" nadali 39-letniej kobiecie kryminalni. Chodzi o zatrzymaną w Elblągu Beatę Z., która ma na koncie 22 kradzieże w sklepach jubilerskich - pisze "Gazeta Wyborcza Trójmiasto".
Interesowały ją kolczyki, bransoletki, pierścionki i wisiorki. Kobieta została zatrzymana przez policjantów prewencji patrolujących miasto. - Praca kryminalnych w tej sprawie wyglądała inaczej niż zwykle. Zazwyczaj najpierw mamy do czynienia ze zgłoszeniem kradzieży, a dopiero później zatrzymaniem sprawcy. Tutaj było na odwrót - mówi Jakub Sawicki z Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.

Zaczęło się w minioną niedzielę, gdy pod numer 997 zadzwoniła ekspedientka ze sklepu jubilerskiego w centrum handlowym, która rozpoznała Beatę Z. jako sprawcę kradzieży. Funkcjonariusze byli na miejscu już po kilku minutach i zatrzymali podejrzaną.

- Beata Z. była zawodowcem - dodaje Sawicki. - Działała od ubiegłego roku. Wybierała sklepy bez większego zastanowienia. Głównie wykorzystywała nieuwagę sprzedawców. Oglądała po kolei pierścionki, kolczyki i bransoletki ze złota, udając, że jest zainteresowana zakupem. Potrafiła dobrze zagadać ekspedientów, tak żeby nie zauważyli kradzieży i wychodziła z łupem ze sklepu. Tylko jeden właściciel sklepu jubilerskiego powiadomił policję o kradzieży dokonanej przez nią. Było to w połowie marca br. To właśnie ekspedientka z jego sklepu rozpoznała 39-latkę.

Po zatrzymaniu "Sroka" zdecydowała się współpracować ze śledczymi. Wskazała sklepy, w których kradła biżuterię nawet po kilka razy w ciągu trzech miesięcy. Policjanci dotarli także do lombardów, w których zatrzymana zostawiała łupy. Wartość skradzionych przez elblążankę przedmiotów oszacowano na kilka tysięcy złotych. Odzyskano pięć bransoletek i kolczyki, które Beata Z. miała przy sobie. Teraz zadaniem śledczych jest dotarcie do pokrzywdzonych ekspedientek i właścicieli sklepów jubilerskich, jak również przyjęcie od nich zawiadomienia o kradzieży. Sprawa jest prowadzona pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Elblągu.

39-latka była wcześniej karana za kradzieże. O jej dalszym losie zadecyduje sąd. Grozi jej pięć lat więzienia.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów