Słupsk: wychowawcza pięść dzielnicowego
29.03.2010
aktualizacja: 2010-03-30 11:29
Temida
Policjant ze Słupska odpowie przed sądem za pobicie 17-latka i naruszenie nietykalności cielesnej jego dwóch kolegów. "Rodzice nie potrafią was wychować, więc ja to zrobię" - miał tłumaczyć chłopakom, dlaczego zadaje im ciosy pięścią w głowę.
Akt oskarżenia, który przygotowała Prokuratura Rejonowa w Bytowie, trafił do słupskiego sądu. 25-letniemu dzielnicowemu grożą trzy lata więzienia.
- Mężczyzna nie przyznaje się do winy i podczas śledztwa odmówił składania wyjaśnień, ale zgromadzony w tej sprawie materiał dowodowy jest niepodważalny - mówi szef bytowskiej prokuratury Jan Zborowski, który przygotował akt oskarżenia.
Do pobicia nastolatka miało dojść 10 marca ub. r. Słupscy funkcjonariusze przeprowadzili tego dnia akcję, która miała na celu zrobienie porządku z grupą młodzieży, która utrudniała życie mieszkańcom bloku na jednym z osiedli. Wieczorami przesiadywali na klatce schodowej, hałasowali i dewastowali budynek. Mieszkańcy poprosili o pomoc policję.
Zatrzymano dziesięciu nastolatków. Cała grupa na kilka godzin trafiła na komisariat przy ul. Reymonta. Po przeprowadzeniu czynności funkcjonariusze wezwali rodziców, żeby odebrali chłopaków. Po powrocie do domu trzech nastolatków poskarżyło się rodzicom, że policjanci używali wobec nich przemocy.
- Na przykład bili ich pięściami. Mówili przy tym "jak rodzice nie potrafią was wychować, to my zrobimy to za nich" - dodaje prokurator Zborowski.
Śledztwo wykazało, że nieuzasadnioną przemoc stosowało czterech funkcjonariuszy. Wobec trzech postępowanie zostało jednak umorzone, bo nie udało się zgromadzić przeciwko nim wystarczających dowodów.
Po wyjściu z komisariatu tylko jeden chłopak (miał m.in. siniaki na uszach) udał się z rodzicami do lekarza, który wykonał obdukcję. W tej sytuacji 25-letni dzielnicowy mógł zostać oskarżony o pobicie jednej osoby oraz za naruszenie nietykalności cielesnej dwóch kolejnych.
- Mężczyzna nie przyznaje się do winy i podczas śledztwa odmówił składania wyjaśnień, ale zgromadzony w tej sprawie materiał dowodowy jest niepodważalny - mówi szef bytowskiej prokuratury Jan Zborowski, który przygotował akt oskarżenia.
Do pobicia nastolatka miało dojść 10 marca ub. r. Słupscy funkcjonariusze przeprowadzili tego dnia akcję, która miała na celu zrobienie porządku z grupą młodzieży, która utrudniała życie mieszkańcom bloku na jednym z osiedli. Wieczorami przesiadywali na klatce schodowej, hałasowali i dewastowali budynek. Mieszkańcy poprosili o pomoc policję.
Zatrzymano dziesięciu nastolatków. Cała grupa na kilka godzin trafiła na komisariat przy ul. Reymonta. Po przeprowadzeniu czynności funkcjonariusze wezwali rodziców, żeby odebrali chłopaków. Po powrocie do domu trzech nastolatków poskarżyło się rodzicom, że policjanci używali wobec nich przemocy.
- Na przykład bili ich pięściami. Mówili przy tym "jak rodzice nie potrafią was wychować, to my zrobimy to za nich" - dodaje prokurator Zborowski.
Śledztwo wykazało, że nieuzasadnioną przemoc stosowało czterech funkcjonariuszy. Wobec trzech postępowanie zostało jednak umorzone, bo nie udało się zgromadzić przeciwko nim wystarczających dowodów.
Po wyjściu z komisariatu tylko jeden chłopak (miał m.in. siniaki na uszach) udał się z rodzicami do lekarza, który wykonał obdukcję. W tej sytuacji 25-letni dzielnicowy mógł zostać oskarżony o pobicie jednej osoby oraz za naruszenie nietykalności cielesnej dwóch kolejnych.
Polecamy - Euro 2012 w Gdańsku: Organizatorzy chcą przejąć akademiki
- 339 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
36 głosów
-
Słupsk: wychowawcza pięść dzielnicowego
mus-zek0
30.03.10, 08:39
Jeżeli policja domaga się poszanowania prawa,to sama musi rygorystycznieprzestrzegać procedur.»
-
Słupsk: wychowawcza pięść dzielnicowego
acer0
30.03.10, 09:09
A kim jest ten mądry prokurator? To właśnie jest całe wychowanie młodzieżybezstresowo. Im wolno wszystko: zakłócać spokój mieszkańcom, demolować klatkischodowe, napadać na niewinnych »
-
Słupsk: wychowawcza pięść dzielnicowego
mineyko
30.03.10, 10:02
Gratulacje dla Dzielnicowego!!Popieram tę metodę!!Jest to jedyna droga do utrzymania względnego porządku.»
Najczęściej czytane24 htydzień




