Spaliła własne dziecko. Prokuratura: nie było martwe
25.03.2010
aktualizacja: 2010-03-25 13:53
Fot. AG
44-letnia Grażyna J. mieszkanka gminy Godkowo, koło Elbląga tuż po porodzie spaliła w domowym piecu swoje dziecko. Zrobiła to, bo - jak twierdzi - poroniła, a płód był martwy. Jednak prokuratura jest prawie pewna, że dziecko po porodzie żyło.
ZOBACZ TAKŻE
- Złapali panią "Srokę" - zmorę elbląskich jubilerów (01-04-10, 14:00)
- Traktorzysta w stanie upojenia i bez prawa jazdy (30-03-10, 12:51)
- Amfetaminę i marihuanę schował w slipkach (30-03-10, 12:00)
- Słupsk: wychowawcza pięść dzielnicowego (29-03-10, 20:00)
- Na wiosnę mamy wysyp pijanych rowerzystów (24-03-10, 13:25)
- W szoku spaliła zwłoki dziecka w piecu (24-03-10, 11:53)
- Pobił ratownika, bo teściową wypisali do domu (23-03-10, 17:59)
- Skąd wziąć kasę do gry na automatach? Może ze sklepu (22-03-10, 12:38)
- Kradli samochody, gdy ich właściciele spali (22-03-10, 11:32)
- Złapali mężczyznę, który chował marihuanę w slipkach (19-03-10, 12:57)
- Zobacz, gdzie w Trójmieście jest niebezpiecznie (19-03-10, 09:11)
- Wyciągnęli z auta, pobili bejsbolem. Szuka ich policja (18-03-10, 15:11)
- Z 3,5 promila jechał do monopolowego. Ale miał stłuczkę (16-03-10, 14:08)
SERWISY
Do makabrycznego czynu kobieta przyznała się dzielnicowemu, który przyszedł ją odwiedzić. Policjant zainteresował się jej sytuacją, ponieważ wcześniej widział, że była ona w ciąży. Gdy funkcjonariusz zapytał, co stało się z dzieckiem, kobieta opowiedziała mu o przebiegu zdarzeń. Powiedziała, że 16 marca poroniła siedmiomiesięczny płód, a że dziecko było martwe wrzuciła je do domowego pieca. Policjanci od razu zatrzymali kobietę, a także trzech mężczyzn (m.in. konkubenta 44-latki), którzy w tym czasie przebywali w mieszkaniu. O zdarzeniu powiadomiono prokuraturę w Braniewie.
Tymczasem prokuratura ma obecnie poważne wątpliwości, czy dziecko rzeczywiście było martwe, jak zeznawała kobieta. - Jesteśmy prawie pewni, że dziecko po porodzie żyło - mówi Leszek Gabriel z Prokuratury Rejonowej w Braniewie. - Dotychczas zebrany materiał dowodowy pozwolił na postawienie Grażynie J. dwóch zarzutów: nieumyślnego spowodowania śmierci noworodka i zbezczeszczenia zwłok dziecka.
Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu kobiety na trzy miesiące. Zostały zabezpieczone resztki z pieca, które będą poddane analizie.
Tymczasem prokuratura ma obecnie poważne wątpliwości, czy dziecko rzeczywiście było martwe, jak zeznawała kobieta. - Jesteśmy prawie pewni, że dziecko po porodzie żyło - mówi Leszek Gabriel z Prokuratury Rejonowej w Braniewie. - Dotychczas zebrany materiał dowodowy pozwolił na postawienie Grażynie J. dwóch zarzutów: nieumyślnego spowodowania śmierci noworodka i zbezczeszczenia zwłok dziecka.
Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu kobiety na trzy miesiące. Zostały zabezpieczone resztki z pieca, które będą poddane analizie.
Polecamy - Napadali na matki z dziećmi, kradli im auta [wideo]
- 53 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
Re: Spaliła własne dziecko. Prokuratura: nie było
hamerykanka
25.03.10, 17:41
A wiec spalenie zywcem dziecka w piecu to "nieumyslne spowodowanie smierci??"»
-
Nie podniecajcie sie tak tym "zabojstwem"
gadolinn
25.03.10, 23:43
...bo moze bylo tak, jak kobitka powiedziala: ze urodzilo sie martwe. A prokuratura to niby skad wie, ze dziecko bylo zywe? Mieli tam jakiegos szpiega? A moze postawili taka teze bez zadnych»
-
Spaliła własne dziecko. Prokuratura: nie było m...
ann.soltys
26.03.10, 00:16
To nie jest tak, że za czasów dzieciństwa się takie rzeczy niezdarzały.Zdarzały, zdarzają i zdarzać będą. Głupków nie brakuje. Kiedyś niebyło takiego dostępu do internetu a i sprawy takie »
Najczęściej czytane24 htydzień




