Pobił ratownika, bo teściową wypisali do domu
23.03.2010
aktualizacja: 2010-03-23 19:47
Fot. AG
Agresywny zięć pacjentki ubliżał lekarzowi i uderzył ratownika z oddziału ratunkowego Pomorskiego Centrum Traumatologii. Grożą mu za to trzy lata więzienia.
ZOBACZ TAKŻE
- Złapali panią "Srokę" - zmorę elbląskich jubilerów (01-04-10, 14:00)
- Traktorzysta w stanie upojenia i bez prawa jazdy (30-03-10, 12:51)
- Amfetaminę i marihuanę schował w slipkach (30-03-10, 12:00)
- Słupsk: wychowawcza pięść dzielnicowego (29-03-10, 20:00)
- Spaliła własne dziecko. Prokuratura: nie było martwe (25-03-10, 12:07)
- W szoku spaliła zwłoki dziecka w piecu (24-03-10, 11:53)
- Skąd wziąć kasę do gry na automatach? Może ze sklepu (22-03-10, 12:38)
- Kradli samochody, gdy ich właściciele spali (22-03-10, 11:32)
- Złapali mężczyznę, który chował marihuanę w slipkach (19-03-10, 12:57)
- Zobacz, gdzie w Trójmieście jest niebezpiecznie (19-03-10, 09:11)
- Wyciągnęli z auta, pobili bejsbolem. Szuka ich policja (18-03-10, 15:11)
- Z 3,5 promila jechał do monopolowego. Ale miał stłuczkę (16-03-10, 14:08)
- Sopot: był tak pijany, że wjechał wprost w radiowóz (15-03-10, 12:50)
- Straż miejska kazała jej za karę biegać wokół auta (12-03-10, 09:28)
- Bale drewna uderzyły w samochód. Jedna osoba ranna (11-03-10, 15:23)
SERWISY
W poniedziałek przed godz. 23, do gabinetu ortopedycznego na terenie oddziału ratunkowego (SOR) wtargnął agresywny mężczyzna.
- Miałem nocny dyżur i pomagałem przy zabiegu repozycji stawu barkowego - mówi "Gazecie" 43-letni pielęgniarz Radosław Kula. - W pewnym momencie, przy wejściu do gabinetu, zrobiło się zamieszanie. Usłyszałem jak ktoś krzyczy na lekarza. Odwróciłem się i zobaczyłem za plecami wysokiego bruneta. Gdy zapytałem co robi w gabinecie, odepchnął mnie z całej siły. Przewracając się złapałem go za ramię, a on wtedy uderzył mnie otwartą dłonią w twarz. Zabolało i okulary się zsunęły. Mogłem mu oddać, bo mam 180 cm wzrostu i 116 kg wagi, ale szczęśliwie powstrzymałem się, bo to ja miałbym teraz kłopoty.
Ratownik zamknął drzwi na klucz, żeby napastnik nie uciekł z gabinetu i szybko zadzwonił na policję. Funkcjonariusze z pobliskiego komisariatu przy Kartuskiej przyjechali po kilku minutach. Wylegitymowali uczestników zajścia, sporządzili notatkę służbową, a pielęgniarza zawieźli na komisariat, gdzie złożył oficjalne zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.
Sprawa jest w toku, a postępowanie prowadzone jest pod kątem naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego. - Podejrzewany mężczyzna otrzymał na środę wezwanie na przesłuchanie. M.in. od tego co wyjaśni zależy, czy usłyszy zarzuty - mówi Błażej Bąkiewicz z gdańskiej KWP.
W wyniku zajścia Radosław Kula ma lekko otarty naskórek na twarzy. - Nic mi nie dolega, ale psychicznie to czuję się zdruzgotany. Niedopuszczalne, żeby tak potraktować człowieka, który ratuje życie innym - komentuje.
"Gazeta" dotarła do notatki służbowej sporządzonej przez lekarza naczelnego SOR. Wynika z niej, że agresywny mężczyzna jest zięciem 60-letniej pacjentki, która w poniedziałek trafiła tam ze złamanym obojczykiem. Po założeniu opatrunku unieruchamiającego kość, kobieta wróciła do domu. To nie spodobało się jednak zięciowi i było powodem awantury.
- Mężczyzna domagał się umieszczenie kobiety w szpitalu, ale faktycznie nie było takiej potrzeby, bo wystarczyło leczenie zachowawcze - mówi Małgorzata Maj.
Za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego grozi kara od grzywny do trzech lata więzienia.
- Miałem nocny dyżur i pomagałem przy zabiegu repozycji stawu barkowego - mówi "Gazecie" 43-letni pielęgniarz Radosław Kula. - W pewnym momencie, przy wejściu do gabinetu, zrobiło się zamieszanie. Usłyszałem jak ktoś krzyczy na lekarza. Odwróciłem się i zobaczyłem za plecami wysokiego bruneta. Gdy zapytałem co robi w gabinecie, odepchnął mnie z całej siły. Przewracając się złapałem go za ramię, a on wtedy uderzył mnie otwartą dłonią w twarz. Zabolało i okulary się zsunęły. Mogłem mu oddać, bo mam 180 cm wzrostu i 116 kg wagi, ale szczęśliwie powstrzymałem się, bo to ja miałbym teraz kłopoty.
Ratownik zamknął drzwi na klucz, żeby napastnik nie uciekł z gabinetu i szybko zadzwonił na policję. Funkcjonariusze z pobliskiego komisariatu przy Kartuskiej przyjechali po kilku minutach. Wylegitymowali uczestników zajścia, sporządzili notatkę służbową, a pielęgniarza zawieźli na komisariat, gdzie złożył oficjalne zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.
Sprawa jest w toku, a postępowanie prowadzone jest pod kątem naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego. - Podejrzewany mężczyzna otrzymał na środę wezwanie na przesłuchanie. M.in. od tego co wyjaśni zależy, czy usłyszy zarzuty - mówi Błażej Bąkiewicz z gdańskiej KWP.
W wyniku zajścia Radosław Kula ma lekko otarty naskórek na twarzy. - Nic mi nie dolega, ale psychicznie to czuję się zdruzgotany. Niedopuszczalne, żeby tak potraktować człowieka, który ratuje życie innym - komentuje.
"Gazeta" dotarła do notatki służbowej sporządzonej przez lekarza naczelnego SOR. Wynika z niej, że agresywny mężczyzna jest zięciem 60-letniej pacjentki, która w poniedziałek trafiła tam ze złamanym obojczykiem. Po założeniu opatrunku unieruchamiającego kość, kobieta wróciła do domu. To nie spodobało się jednak zięciowi i było powodem awantury.
- Mężczyzna domagał się umieszczenie kobiety w szpitalu, ale faktycznie nie było takiej potrzeby, bo wystarczyło leczenie zachowawcze - mówi Małgorzata Maj.
Za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego grozi kara od grzywny do trzech lata więzienia.
- 33 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
20 głosów
-
Pobił ratownika, bo teściową wypisali do domu
boleclaw
24.03.10, 00:38
mogę się założyć że sprawa będzie umorzona, tak to już jest»
-
Dobry ziec.
12.12a1
24.03.10, 07:48
Pewnie chcial,zeby mu tesciowa wyleczyli na zicher,albo tez zeby nie trafilajuz do domu.»
-
Pobił ratownika, bo teściową wypisali do domu
jagrudz
24.03.10, 13:26
A jak to było w naturze jedna osoba,a ileż tam medyków medyków? i ktodojdzie prawdy?»
Najczęściej czytane24 htydzień




