Kradli samochody, gdy ich właściciele spali
22.03.2010
aktualizacja: 2010-03-22 11:32
Dominik Sadowski / AG
Dwóch mężczyzn podejrzanych o kradzieże samochodów metodą "na śpiocha" i współpracującego z nimi pasera zatrzymali policjanci z gdańskiej komendy miejskiej oraz funkcjonariusze z komisariatu w Żukowie.
Policjanci ustalili, że zatrzymani ukradli co najmniej osiem aut na terenie Pomorza i Niemiec. Każdy z samochodów przedstawiał wartość ponad 100 tys. zł.
- Interesowały ich auta różnych marek, ale zawsze z tzw. wyższej półki - mówi Beata Domitrz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.
Jeden z pojazdów został odzyskany w dziupli samochodowej pod Kartuzami.
- W czwartek rano policjanci z komisariatu w Żukowie zatrzymali tam 47-letniego mieszkańca małej miejscowości w powiecie kartuskim. W jego garażu zabezpieczyli suzuki, które jak się okazało zostało skradzione w nocy z czwartku na piątek - dodaje Beata Domitrz. Śledczy pracujący nad sprawą szybko ustalili, że w proceder zamieszanych jest jeszcze dwóch gdańszczan. 35-latek i 42-latek wpadli w ręce kryminalnych z gdańskiej komendy miejskiej w piątek rano. Jeden został zatrzymany na Przymorzu, a drugi na Chełmie. Kradzione przez tę grupę samochody były sprzedawane w całości lub w częściach. Sprawcy do każdej kradzieży dobrze się przygotowywali. Obserwowali domy wytypowanych ofiar i wiedzieli, kiedy ich nie będzie oraz gdzie trzymają kluczyki oraz dokumenty samochodów. Ale zdarzało się również, że włamywali się do domów w nocy, gdy mieszkańcy spali w najlepsze. Do środka wchodzili przez okna albo przekręcając zamki w drzwiach. Po kradzieży kluczyków i dokumentów auta odjeżdżali do swojej dziupli pod Kartuzami.
Z ustaleń śledczych wynika, że grupa działała od około dwóch lat na terenie Pomorza i Niemiec. Przez ten czas ich łupem padło co najmniej osiem samochodów, wartych w sumie około miliona złotych. Funkcjonariusze zabezpieczyli m.in. elementy kradzionych samochodów oraz sprzęt do przebijania numerów identyfikacyjnych. W sobotę sąd zadecydował o aresztowaniu na trzy miesiące 35-latka i 47-latka. Obaj byli już wcześniej karani za kradzieże i włamania. 47-latek odpowie za paserstwo, natomiast 42- i 35-latek za kradzieże z włamaniem. Pierwsze przestępstwo zagrożone jest karą więzienia do pięciu lat więzienia, natomiast za kradzieże można trafić za kraty nawet na 10 lat.
- 4 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
Kradli samochody, gdy ich właściciele spali
mnietas1
22.03.10, 15:59
A jak to jest na śpiocha?»
-
Kradli samochody, gdy ich właściciele spali
socton
22.03.10, 18:51
Zawodowcy. Wiadomo, że na budowie pracować nie będą, to więc dlaczego nie mieliby spędzić końca życia za kratkami? Utrzymanie szmaciarzy wyjdzie taniej niż szkody, które robią.»
Najczęściej czytane24 htydzień




