Straż miejska kazała jej za karę biegać wokół auta
12.03.2010
aktualizacja: 2010-03-12 10:45
Fot. Dominik Sadowski / AG
Młoda kobieta "za karę" musiała biegać wokół radiowozu, przy głośnym rechocie strażników miejskich. Dlaczego? Gdańscy mundurowi zatrzymali ją w parku, bo pies, z którym spacerowała, nie miał kagańca. O bulwersującej sprawie pisze "Polska Dziennik Bałtycki"
ZOBACZ TAKŻE
- W szoku spaliła zwłoki dziecka w piecu (24-03-10, 11:53)
- Pobił ratownika, bo teściową wypisali do domu (23-03-10, 17:59)
- Złapali mężczyznę, który chował marihuanę w slipkach (19-03-10, 12:57)
- Wyciągnęli z auta, pobili bejsbolem. Szuka ich policja (18-03-10, 15:11)
- Z 3,5 promila jechał do monopolowego. Ale miał stłuczkę (16-03-10, 14:08)
- Sopot: był tak pijany, że wjechał wprost w radiowóz (15-03-10, 12:50)
- Bale drewna uderzyły w samochód. Jedna osoba ranna (11-03-10, 15:23)
- Gdańsk: Kobieta wpadła pod tramwaj (11-03-10, 14:43)
- Doradca Euro Banku okradł zmarłego klienta? (11-03-10, 11:02)
- Pozwała komendanta, bo niech chciała siedzieć na recepcji (10-03-10, 12:42)
SERWISY
- 4 marca w parku Reagana widziałem na własne oczy, jak dwóch funkcjonariuszy Straży Miejskiej kazało młodej kobiecie biegać wokół radiowozu. Słychać było głośny rechot strażników, którzy mieli ubaw ze zestresowanej obywatelki - opowiada "Polsce" dr hab. Kazimierz Puchowski, profesor UG.
Opowiada, że wiele razy widział, jak w tej samej okolicy strażnicy miejscy robili polowania na Bogu ducha winnych spacerowiczów - głównie osoby starsze. Leszek Walczak, komendant Straży Miejskiej: - Nie mieści mi się to w głowie! Tego typu zachowania są niedopuszczalne i nie będą akceptowane. Od razu zaczynam wyjaśniać wszelkie okoliczności zdarzenia. Jeśli potwierdzi się podana przez świadka wersja, będą kary. Takich ludzi u siebie nie chcemy. Strażnicy miejscy, którzy pełnili opisywaną służbę, mają opinię spokojnych. Komendant sprawdza teraz, czy wcześniej były na nich skargi, a poszkodowaną prosi o kontakt.
Opowiada, że wiele razy widział, jak w tej samej okolicy strażnicy miejscy robili polowania na Bogu ducha winnych spacerowiczów - głównie osoby starsze. Leszek Walczak, komendant Straży Miejskiej: - Nie mieści mi się to w głowie! Tego typu zachowania są niedopuszczalne i nie będą akceptowane. Od razu zaczynam wyjaśniać wszelkie okoliczności zdarzenia. Jeśli potwierdzi się podana przez świadka wersja, będą kary. Takich ludzi u siebie nie chcemy. Strażnicy miejscy, którzy pełnili opisywaną służbę, mają opinię spokojnych. Komendant sprawdza teraz, czy wcześniej były na nich skargi, a poszkodowaną prosi o kontakt.
Polecamy - Bale drewna uderzyły w samochód. Jedna osoba ranna
- 13 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Straż miejska kazała jej za karę biegać wokół auta
mario-z
12.03.10, 09:59
Dlaczego straż miejska jeździ po parku R. Regana radiowozem i niszczyścieżki rowerowe i trakty dla pieszych, na rowerkach to nie łaska? Jeśli wamzimno to zapieprzajcie na piechotę i nie »
-
Straż miejska kazała jej za karę biegać wokół auta
teererpo
12.03.10, 10:15
Wjeżdżanie samochodem tam, gdzie nie wolno, to stała praktyka SM. Bardzo często jestem w okolicach pętli przy Wałowej i stale widzę samochód straży jeadący np. deptakiem wzdłuż kanału Raduni»
-
Radość z władzy nad drugim człowiekiem
wojtek-gdansk
15.03.10, 09:32
Strażnicy miejscy nie są przygotowani do kontaktu z obywatelem na poziomiewykształcenia ponadpodstawowego, poziom kultury osobistej wielu z nich niepredestynuje ich niestety do tego aby »
Najczęściej czytane24 htydzień




