Wybuch dezodorantu wyrwał drzwi w łazience. Szok
09.02.2010
aktualizacja: 2010-02-09 13:57
Fot. Agnieszka Sadowska / AG
Podgrzany przez papierosa dezodorant eksplodował z taką siłą, że wyrwał drzwi z futryny w domku jednorodzinnym w Grabowie koło Bytowa (pomorskie). Strażacy są zszokowani.
ZOBACZ TAKŻE
- Słupsk: dostał rachunek za prąd - 300 tysięcy zł (15-02-10, 14:20)
- Gdańsk: Heroina w pudełku po witaminach (11-02-10, 13:07)
- Areszt za rozbój w Starogardzie Gdańskim (10-02-10, 13:29)
- Osiem osób zatruło się czadem koło Pruszcza Gd. (10-02-10, 09:34)
- Gdańsk: spłonęły samochody na parkingu policyjnym (09-02-10, 09:29)
- Dźgał nożem na oczach dziecka. Wyrok 25 lat. Wideo (09-02-10, 09:19)
- Pobili dostawcę i zjedli pizzę [zdjecia podejrzanych] (08-02-10, 15:14)
- Ukradli nadmuchane pontony i wiosła (07-02-10, 13:41)
- Pijany żołnierz wskoczył nastolatce do łóżka (05-02-10, 12:27)
- Ukradli samochody warte 1,4 miliona złotych. Zdjęcia (04-02-10, 13:51)
- Emeryt i bezrobotny wymieniali dziecięcą pornografię (03-02-10, 15:54)
- Bezdomni zginęli w pożarze altanki (10-02-10, 09:11)
W poniedziałek późnym wieczorem zaalarmowana o eksplozji straż pożarna przyjechała do domu w Grabowie, koło Bytowa. Zastali kompletnie zrujnowaną łazienkę m.in. wyrwane zostały drzwi z futryną, przestawione ścianki działowe. Strażacy początkowo sądzili, że wybuchł piecyk gazowy. W łazience piecyka jednak nie było. Wszystkie urządzenia elektryczne też były wyłączone. Na półce stał za to rozerwany pojemnik po dezodorancie.
- Wszystko wskazuje na to, że to właśnie dezodorant był przyczyną wybuchu - mówi Stefan Pituch, zastępca komendanta bytowskiej straży pożarnej. - Przypuszczamy, że do wybuchu doszło przez nieostrożność lokatora. Na plastikowej półce zostawił niedopałek papierosa. Tworzywo zapłonęło i z tego powodu wybuchł stojący na półeczce dezodorant. Przyznaję, że pierwszy raz stykam się z taką przyczyną eksplozji. Domownikom nic się nie stało. Straty oszacowano jednak na ok. 12 tys. zł.
- Wszystko wskazuje na to, że to właśnie dezodorant był przyczyną wybuchu - mówi Stefan Pituch, zastępca komendanta bytowskiej straży pożarnej. - Przypuszczamy, że do wybuchu doszło przez nieostrożność lokatora. Na plastikowej półce zostawił niedopałek papierosa. Tworzywo zapłonęło i z tego powodu wybuchł stojący na półeczce dezodorant. Przyznaję, że pierwszy raz stykam się z taką przyczyną eksplozji. Domownikom nic się nie stało. Straty oszacowano jednak na ok. 12 tys. zł.
- 10 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień



