Okradli jubilera z Galerii Bałtyckiej
28.01.2010
aktualizacja: 2010-01-29 15:31
Dominik Sadowski / AG
Biżuterię o wartości kilkuset tysięcy złotych skradziono ze sklepu jubilerskiego mieszczącego się na terenie Galerii Bałtyckiej w Gdańsku. Policjanci nikogo jeszcze nie zatrzymali, ale zapewniają, że są na dobrej drodze i robią wszystko, żeby to się w końcu udało.
ZOBACZ TAKŻE
- Groźna banda z zabawkowym pistoletem [wideo] (03-02-10, 11:55)
- Nożownicy w rękach policji. Napadali na osiedlowe sklepy (01-02-10, 14:33)
- Policjanci weszli jak włamywacze. Uratowali gdyniankę (01-02-10, 11:38)
- Trzy promile. Bez prawa jazdy. W skradzionym polonezie (01-02-10, 09:40)
- Dzieci z wypadku pod Kościerzyną opuszczą szpital (29-01-10, 14:47)
- Kradł kabel za pomocą siekiery (28-01-10, 12:28)
SERWISY
Włamanie do sklepu jubilerskiego firmy "Apart" zgłosił policji ochroniarz z centrum handlowego przy ul. Grunwaldzkiej. W czwartek przed godziną czwartą nad ranem zauważył wybitą szybę wystawową i porozbijane gabloty, z których skradziono złote i srebrne kosztowności.
- Dla dobra postępowania nie mogę na razie powiedzieć, czy w sklepie włączył się alarm oraz czy włamanie wychwyciła kamera monitoringu - mówi nam Aleksandra Malinowska, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Potwierdziła jednak, że jakieś zapisy z kamer zostały zabezpieczone i są one teraz dokładnie przeglądane przez śledczych. Ujawniła również, że w poszukiwaniu sprawcy bierze udział pies tropiący, a policyjni technicy kryminalistyki zabezpieczyli na miejscu włamania różne ważne ślady.
- Czy są wśród nich np. odciski palców włamywaczy? - zapytaliśmy.
- Za wcześnie na ujawnianie aż takich szczegółów ze śledztwa - odpowiada tajemniczo rzeczniczka.
Z powodu włamania w czwartek przez kilka godzin zamknięte było całe pierwsze piętro w Galerii Bałtyckiej. W siedzibie poszkodowanej firmy Apart w Poznaniu nikt nie chciał niczego skomentować. Poinformowano jedynie, że co najmniej do piątku potrwa szczegółowe przeliczanie strat.
Nieoficjalnie od policjantów udało się nam ustalić, że chodzi co najmniej o kilkaset tysięcy złotych Przy wyjaśnieniu tej kradzieży pracuje kilkunastu policjantów. Za kradzież z włamaniem grozi 10 lat więzienia.
- Dla dobra postępowania nie mogę na razie powiedzieć, czy w sklepie włączył się alarm oraz czy włamanie wychwyciła kamera monitoringu - mówi nam Aleksandra Malinowska, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Potwierdziła jednak, że jakieś zapisy z kamer zostały zabezpieczone i są one teraz dokładnie przeglądane przez śledczych. Ujawniła również, że w poszukiwaniu sprawcy bierze udział pies tropiący, a policyjni technicy kryminalistyki zabezpieczyli na miejscu włamania różne ważne ślady.
- Czy są wśród nich np. odciski palców włamywaczy? - zapytaliśmy.
- Za wcześnie na ujawnianie aż takich szczegółów ze śledztwa - odpowiada tajemniczo rzeczniczka.
Z powodu włamania w czwartek przez kilka godzin zamknięte było całe pierwsze piętro w Galerii Bałtyckiej. W siedzibie poszkodowanej firmy Apart w Poznaniu nikt nie chciał niczego skomentować. Poinformowano jedynie, że co najmniej do piątku potrwa szczegółowe przeliczanie strat.
Nieoficjalnie od policjantów udało się nam ustalić, że chodzi co najmniej o kilkaset tysięcy złotych Przy wyjaśnieniu tej kradzieży pracuje kilkunastu policjantów. Za kradzież z włamaniem grozi 10 lat więzienia.
- 24 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
12 głosów
-
sklep jubilerski ApArat!!!!
agniecha75
29.01.10, 10:49
czy w gazecie.pl pracuja juz SAMI stazysci, ktorzy nie czytaja tego co napiszaPRZED publikacja? Rece opadaja .,...»
Najczęściej czytane24 htydzień




