Nastolatek włamał się i zabił sąsiada

sz
12.07.2009
A A A Drukuj
Piętnastoletni chłopak z Domanicy koło Miastka włamał się do domu sąsiada. Gdy został nakryty zabił gospodarza, a potem ukradł mu komórkę i odtwarzacz DVD.
Sąd zdecydował, że nastolatek odpowie za zbrodnię jak pełnoletni. Zamiast poprawczaka grozi mu więc kara wieloletniego więzienia.

Z ustaleń policji wynika, że gdy w czwartek w nocy 15-letni Marcin K. wszedł do domu swojego 52-letniego sąsiada był pijany. Szukał tam papierosów. Myślał, że dom jest pusty. Gdy gospodarz zauważył nieproszonego gościa, chłopak zadał mu w głowę kilka ciosów ciężkim zawiasem od drzwi (ukradł go wcześniej razem z drobnymi narzędziami z pomieszczenia gospodarczego). Stanisław B. przewrócił się na podłogę i zmarł leżąc w przedsionku w kałuży krwi. W tym czasie15-latek splądrował mieszkanie. Zwłoki ofiary znalazł kilkanaście godzin później inny sąsiad, który przyszedł w odwiedziny. Policyjny pies tropiący doprowadził funkcjonariuszy do Marcina K. Chłopak przyznał się do zabójstwa. Wcześniej był notowany za kradzieże, włamania i napaść na policjanta.

  • Re: Nastolatek włamał się i zabił sąsiada beann 13.07.09, 09:31

    Bo prokuratorzy nie są od byle dupereli! Oni się wręcz ścigają w umarzaniu spraw "o niskiej szkodliwości społecznej". Dopiero, gdy sprawa się rypnie, to - z bólem - zabierają się do roboty.»