Pożar w warsztacie, korki na Trakcie św. Wojciecha
21.02.2012
aktualizacja: 2012-02-21 21:35
We wtorek tuż po godz. 12 zapalił się warsztat samochodowy przy Trakcie św. Wojciecha w Gdańsku. - Akcję gaszenia zaczęliśmy o 12.40, brało w niej udział osiem zastępów straży pożarnej. Około godz. 17 wszystko było ugaszone - opowiada aspirant Krzysztof Drawiuk z WSKR
ZOBACZ TAKŻE
- Ślisko na pomorskich drogach. Dużo wypadków (27-02-12, 12:10)
- Gdańsk: policjanci uratowali samobójcę (23-02-12, 14:54)
- Tragiczny pożar we Wrzeszczu. Jest jedna ofiara (22-02-12, 08:12)
Pożar był dość ciężki do ugaszenia - cały czas groziło niebezpieczeństwo wybuchu gazu. Warsztat ze sklepem prowadził bowiem sprzedaż butli z gazem do samochodów i gazem technicznym. To właśnie wybuch dwóch butli był przyczyną pożaru. Dwóch pracowników warsztatu zostało rannych, gdy najpierw sami próbowali ugasić ogień. Poparzeni trafili do szpitala.
Podczas akcji strażaków ruch na Trakcie św. Wojciecha był utrudniony. - Odbywa się wahadłowo. Raz puszczamy kierowców w stronę Pruszcza, raz w stronę Gdańska - mówiła ok. godz. 15 Magdalena Michalewska, rzeczniczka gdańskiej policji.
Kwadrans przed godz. 17 ruch został przywrócony. - Odbywa się już bez przeszkód, w obu kierunkach - meldowała rzeczniczka policji.
Warsztat nie przetrwał pożaru. Całkowicie wypalony nadaje się tylko do rozbiórki. Spłonęły też trzy samochody wewnątrz budynku, zostało uszkodzone także auto stojące przed warsztatem. Jak dowiedzieliśmy się od strażaków, mieszczący się obok dom dziecka udało się uratować, zniszczeniu uległy tylko okna. Nikt też nie ucierpiał - dzieci zostały ewakuowane jeszcze przed przybyciem straży pożarnej.
Podczas akcji strażaków ruch na Trakcie św. Wojciecha był utrudniony. - Odbywa się wahadłowo. Raz puszczamy kierowców w stronę Pruszcza, raz w stronę Gdańska - mówiła ok. godz. 15 Magdalena Michalewska, rzeczniczka gdańskiej policji.
Kwadrans przed godz. 17 ruch został przywrócony. - Odbywa się już bez przeszkód, w obu kierunkach - meldowała rzeczniczka policji.
Warsztat nie przetrwał pożaru. Całkowicie wypalony nadaje się tylko do rozbiórki. Spłonęły też trzy samochody wewnątrz budynku, zostało uszkodzone także auto stojące przed warsztatem. Jak dowiedzieliśmy się od strażaków, mieszczący się obok dom dziecka udało się uratować, zniszczeniu uległy tylko okna. Nikt też nie ucierpiał - dzieci zostały ewakuowane jeszcze przed przybyciem straży pożarnej.
- 4 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Pożar w warsztacie, korki na Trakcie św. Wojciecha
nutel.la
22.02.12, 09:20
Jechałam Traktem około 15.30, chociaż "jechałam" to złe słowo... ruch wahadłowy na odcinku budowanej właśnie obwodnicy = masakra.»
Najczęściej czytane24 htydzień









