W Sopocie płoną samochody. Trwają poszukiwania podpalacza

Grzegorz Szaro
08.02.2012 aktualizacja: 2012-02-08 13:31
A A A Drukuj
Policja Fot. AG
Przez dwa kolejne dni - zawsze nad ranem - ktoś wzniecał w Sopocie pożary. Spłonęły trzy samochody osobowe oraz piwnica w kilkurodzinnej kamienicy. Policja apeluje do mieszkańców o czujność.
W środę kilka minut przed godziną czwartą nad ranem spalił się seat arosa, który był zaparkowany przy ul. Niepodległości. We wtorek ok. godz. 3.40 ogień strawił volkswagena passata i citroena C5, które stały przed kamienicą przy ul. Dąbrowskiego. - Auta należały do różnych osób i znajdowały się w znacznej odległości od siebie. Wykluczone więc, żeby ogień przedostał się z jednego pojazdu na drugi - mówi st. sierż. Karina Kamińska, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Sopocie.

Choć nie ma jeszcze ostatecznych opinii biegłych z zakresu po pożarnictwa, to wszystko wskazuje na to, że wszystkie samochody zostały podpalone za pomocą. Podpalacz najprawdopodobniej użył do tego tzw. koktajli Mołotowa.

- Na razie nikt nie został zatrzymany, ale nasi kryminalni intensywnie pracują nad ustaleniem sprawcy oraz motywów podpaleń - zapewnia rzeczniczka.

Zapytaliśmy czy poszkodowane osoby się znają, co je łączy i komu mogły się narazić? Kamińska: - Dla dobra postępowania nie mogę tego ujawnić. Również podpalanie było przyczyną pożaru piwnicy w kamienicy przy ul. Dąbrowskiego, do którego doszło we wtorek przed godz. 4 rano. Poszkodowanym jest właściciel jednego ze spalonych samochodów. Zdaniem strażaków, podpalacz najprawdopodobniej wrzucił do piwnicy przez okno zapaloną plastikową butelkę z benzyną.

- Pierwszy wóz strażacki przyjechał na miejsce po 10 minutach od zgłoszenia. Udało się opanować pożar w zarodku - mówi kpt. Adam Hałasa, rzecznik sopockiej straży pożarnej. - Spaleniu uległo jednak kilka przechowywanych w piwnicy przedmiotów, m.in. rower, regał i deski.

Rzeczniczka KMP apeluje do mieszkańców o czujność: - Jeśli ktoś zauważy coś podejrzanego powinien zadzwonić pod numer alarmowy 997 lub do naszego oficera dyżurnego pod numer 58 52 16 222. Każda informacja może okazać się przydatna dla śledztwa.

Na razie, właśnie dzięki informacjom od mieszkańców, policjanci doprowadzili do komendy na przesłuchanie jedną osobę. Chodzi o 82-latka, który jest skonfliktowany z właścicielem jednego ze spalonych aut. Starszy mężczyzna nie usłyszał jednak żadnych zarzutów i po godzinie został zwolniony do domu. Również nieoficjalnie wiemy, że policja bada teraz co ostatnie podpalenia łączy z pożarem samochodu, do którego doszło w Sopocie w ub. tygodniu. W tamtej sprawie nie wszczęto jednak śledztwa, bo właściciel auta nie złożył takiego wniosku. Powiedział funkcjonariuszom, że na sto procent doszło do samozapłonu auta.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 5 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów