W Sopocie płoną samochody. Trwają poszukiwania podpalacza
08.02.2012
aktualizacja: 2012-02-08 13:31
Fot. AG
Przez dwa kolejne dni - zawsze nad ranem - ktoś wzniecał w Sopocie pożary. Spłonęły trzy samochody osobowe oraz piwnica w kilkurodzinnej kamienicy. Policja apeluje do mieszkańców o czujność.
ZOBACZ TAKŻE
- Pedofil z sopockiego aquaparku złapany [wideo] (17-02-12, 10:44)
- Wypadek na Marynarki Polskiej. Auto wjechało pod tramwaj (15-02-12, 08:28)
- Dramat w Słupsku: dwulatek katowany przez kilka tygodni (14-02-12, 14:40)
- Gdańsk. Pożar w jelitkowskiej tawernie "Kliper" (12-02-12, 15:23)
- Pół tony holenderskiej trawy w oponach [wideo] (10-02-12, 13:30)
- Pijana matka, a niemowlę nie karmione w zimnym pokoju (08-02-12, 12:37)
- Utopiła swoją 3-letnią córkę, ale może uniknąć procesu (07-02-12, 13:37)
- Spłonęły warsztaty samochodowe w Gdyni (06-02-12, 16:33)
- Policjanci uratowali psa przed zamarznięciem [zdjęcia] (02-02-12, 13:28)
- Gdynia: Pożar od butli z gazem (31-01-12, 14:52)
- Wziął łapówkę, przyznał się, a teraz prosi o litość (31-01-12, 10:43)
SERWISY
W środę kilka minut przed godziną czwartą nad ranem spalił się seat arosa, który był zaparkowany przy ul. Niepodległości. We wtorek ok. godz. 3.40 ogień strawił volkswagena passata i citroena C5, które stały przed kamienicą przy ul. Dąbrowskiego. - Auta należały do różnych osób i znajdowały się w znacznej odległości od siebie. Wykluczone więc, żeby ogień przedostał się z jednego pojazdu na drugi - mówi st. sierż. Karina Kamińska, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Sopocie.
Choć nie ma jeszcze ostatecznych opinii biegłych z zakresu po pożarnictwa, to wszystko wskazuje na to, że wszystkie samochody zostały podpalone za pomocą. Podpalacz najprawdopodobniej użył do tego tzw. koktajli Mołotowa.
- Na razie nikt nie został zatrzymany, ale nasi kryminalni intensywnie pracują nad ustaleniem sprawcy oraz motywów podpaleń - zapewnia rzeczniczka.
Zapytaliśmy czy poszkodowane osoby się znają, co je łączy i komu mogły się narazić? Kamińska: - Dla dobra postępowania nie mogę tego ujawnić. Również podpalanie było przyczyną pożaru piwnicy w kamienicy przy ul. Dąbrowskiego, do którego doszło we wtorek przed godz. 4 rano. Poszkodowanym jest właściciel jednego ze spalonych samochodów. Zdaniem strażaków, podpalacz najprawdopodobniej wrzucił do piwnicy przez okno zapaloną plastikową butelkę z benzyną.
- Pierwszy wóz strażacki przyjechał na miejsce po 10 minutach od zgłoszenia. Udało się opanować pożar w zarodku - mówi kpt. Adam Hałasa, rzecznik sopockiej straży pożarnej. - Spaleniu uległo jednak kilka przechowywanych w piwnicy przedmiotów, m.in. rower, regał i deski.
Rzeczniczka KMP apeluje do mieszkańców o czujność: - Jeśli ktoś zauważy coś podejrzanego powinien zadzwonić pod numer alarmowy 997 lub do naszego oficera dyżurnego pod numer 58 52 16 222. Każda informacja może okazać się przydatna dla śledztwa.
Na razie, właśnie dzięki informacjom od mieszkańców, policjanci doprowadzili do komendy na przesłuchanie jedną osobę. Chodzi o 82-latka, który jest skonfliktowany z właścicielem jednego ze spalonych aut. Starszy mężczyzna nie usłyszał jednak żadnych zarzutów i po godzinie został zwolniony do domu. Również nieoficjalnie wiemy, że policja bada teraz co ostatnie podpalenia łączy z pożarem samochodu, do którego doszło w Sopocie w ub. tygodniu. W tamtej sprawie nie wszczęto jednak śledztwa, bo właściciel auta nie złożył takiego wniosku. Powiedział funkcjonariuszom, że na sto procent doszło do samozapłonu auta.
Choć nie ma jeszcze ostatecznych opinii biegłych z zakresu po pożarnictwa, to wszystko wskazuje na to, że wszystkie samochody zostały podpalone za pomocą. Podpalacz najprawdopodobniej użył do tego tzw. koktajli Mołotowa.
- Na razie nikt nie został zatrzymany, ale nasi kryminalni intensywnie pracują nad ustaleniem sprawcy oraz motywów podpaleń - zapewnia rzeczniczka.
Zapytaliśmy czy poszkodowane osoby się znają, co je łączy i komu mogły się narazić? Kamińska: - Dla dobra postępowania nie mogę tego ujawnić. Również podpalanie było przyczyną pożaru piwnicy w kamienicy przy ul. Dąbrowskiego, do którego doszło we wtorek przed godz. 4 rano. Poszkodowanym jest właściciel jednego ze spalonych samochodów. Zdaniem strażaków, podpalacz najprawdopodobniej wrzucił do piwnicy przez okno zapaloną plastikową butelkę z benzyną.
- Pierwszy wóz strażacki przyjechał na miejsce po 10 minutach od zgłoszenia. Udało się opanować pożar w zarodku - mówi kpt. Adam Hałasa, rzecznik sopockiej straży pożarnej. - Spaleniu uległo jednak kilka przechowywanych w piwnicy przedmiotów, m.in. rower, regał i deski.
Rzeczniczka KMP apeluje do mieszkańców o czujność: - Jeśli ktoś zauważy coś podejrzanego powinien zadzwonić pod numer alarmowy 997 lub do naszego oficera dyżurnego pod numer 58 52 16 222. Każda informacja może okazać się przydatna dla śledztwa.
Na razie, właśnie dzięki informacjom od mieszkańców, policjanci doprowadzili do komendy na przesłuchanie jedną osobę. Chodzi o 82-latka, który jest skonfliktowany z właścicielem jednego ze spalonych aut. Starszy mężczyzna nie usłyszał jednak żadnych zarzutów i po godzinie został zwolniony do domu. Również nieoficjalnie wiemy, że policja bada teraz co ostatnie podpalenia łączy z pożarem samochodu, do którego doszło w Sopocie w ub. tygodniu. W tamtej sprawie nie wszczęto jednak śledztwa, bo właściciel auta nie złożył takiego wniosku. Powiedział funkcjonariuszom, że na sto procent doszło do samozapłonu auta.
- 5 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
W Sopocie nad ranem płoną samochody. Ktoś je po...
p_3p
08.02.12, 10:25
Spokojnie! Trwa akcja operacyjna policji. Rzecznik KGP informuje media o tym, że samochody same się podpalają, chcąc w ten sposób zmylić ewentualnego przestępcę.Samochody z pobliskich »
-
W Sopocie nad ranem płoną samochody. Ktoś je po...
zbikowel
08.02.12, 11:22
Sopotu nie stać na koksowniki i w ten sposób stara ogrzać mieszkańców»
Najczęściej czytane24 htydzień




