Czy stara Oliwa musi umrzeć? Znika kolejna knajpa
10.06.2010
aktualizacja: 2010-06-10 11:40
Kolejne miejsce obok Parku Oliwskiego zakończyło swój żywot. Kultowa niegdyś restauracja Camel została zamknięta, w lipcu pojawi się tu nowa knajpka. Czy uda się przywrócić prestiż zamierającej dzielnicy?
ZOBACZ TAKŻE
- Mieszkańcy Oliwy chcą współrządzić. I są coraz bliżej celu (31-01-11, 21:26)
- Kasa na ładny Gdańsk - nie tylko w centrum (10-06-10, 18:48)
SONDAŻ
- Kurczę, to był lokal mojej wczesnej młodości. Tutaj urywaliśmy się na wagary, godzinami siedząc przy jednej szklance herbaty, zapraszaliśmy dziewczyny na lody i całowaliśmy się po kątach - wzdycha melancholijnie Mirek Kłos, absolwent oliwskiej "piątki".
Dziś po Camelu nie ma już niemal śladu. Wyburzono cały front budynku, z ziemią została zrównana słynna weranda, na której goście raczyli się trunkami. Często już od wczesnych godzin porannych. - Złote lata Camela minęły już dawno temu. Ostatnio była to już prawdziwa speluna: blichtr lat 80., migocząca kula dyskotekowa i lura serwowana w szklankach bez ucha - mówi Tomasz Strug, mieszkaniec dzielnicy, założyciel strony Staraoliwa.pl. - Ale jeszcze dwie dekady temu Camel faktycznie cieszył dużym powodzeniem i otoczony był swoistym kultem. Przesiadywało tu sporo młodzieży, dopiero później zaczęto tu organizować głównie imprezy weselne. Miejsce ma długą historię - sto lat temu istniała tutaj renomowana przyparkowa restauracja, wytwórnia likierów, dopiero po wojnie wprowadził się tu Kameleon przemianowany ostatecznie na Camela.
Wiekowa gastronomiczna tradycja miejsca jednak będzie kontynuowana - w lipcu otworzy się tu nowy lokal - Bardotka. - Chcemy, żeby miejsce dla siebie znaleźli tu przede wszystkim mieszkańcy Oliwy. Widziałem na forach internetowych, że brakuje im Camela, lokalu na takie codzienne, bezpretensjonalne posiadówki - dlatego Bardotka będzie za dnia restauracją z przystępnymi cenami (piwo - 6 zł), wieczorami pubem, a w weekendy dancingiem - mówi Marcin Kwiatkowski, menedżer nowego oliwskiego lokalu. - Kluczowym elementem wystroju będzie konstrukcja, przypominająca wieżę Eiffla, pod którą ustawiony będzie bar.
Ale czy kolejny będzie w stanie ożywić zamierającą Oliwę? - Nowa restauracja? Świetnie - tylko jak długo przetrwa? Bo np. bistro Altanka, gdzie chodziliśmy na naleśniki, już upadło. A działało - przy ul. Opata Rybińskiego - ledwie przez rok. Wszystkich wykańczają wysokie czynsze - wzdycha oliwianka Teresa Radecka.
- A przecież kiedyś była to ulica prestiżowa, pełna restauracji i kawiarni - denerwuje się Strug. - Teraz zastępują je banki i kantory, a wycofują się drobni przedsiębiorcy. W ciągu roku z mapy dzielnicy znikły: warzywniak i kultowy spożywczy "U Danusi", punkt naprawy telewizorów, pizzeria. Swój zakład zamknął słynny oliwski zegarmistrz Stanisław Czerwiński. Na początku roku została zlikwidowana mała księgarnia, która istniała tu od lat 50. ubiegłego wieku, a teraz jeszcze w ciągu dwóch miesięcy ma się wyprowadzić jej sąsiad - sklepik chemiczny.
Tymczasem jeszcze niedawno władze miasta rysowały przed mieszkańcami Oliwy świetlaną przyszłość dzielnicy prestiżu: powstać tu miały przytulne kawiarenki, niewielkie klimatyczne galerie sztuki. A na Opata Rybińskiego - deptak dla spacerowiczów. Póki co potencjalnych inwestorów zniechęcają wysokie czynsze i kiepski stan budynków. Efekt: puste witryny, zabite dyktą okna i zamknięte na cztery spusty drzwi. - Wszystkiemu winne są wysokie czynsze i kiepski stan budynków - mówi właściciel jednego z lokalnych zakładów rzemieślniczych. - W ciągu dwóch lat opłaty za wynajem wzrosły o 700 proc. Za 26 m kw. w 2008 roku płaciłem 130 zł, dzisiaj - blisko tysiąc.
Michał Piotrowski, biuro prasowe UM w Gdańsku: - Stawka wyjściowa za metr kwadratowy komunalnego lokalu użytkowego w Oliwie wynosi 46 zł. Ale wszystkie obiekty wystawiane są do przetargu i w zależności od tego, jakim zainteresowaniem cieszy się dana lokalizacja stawka może zmaleć nawet do 10 zł, bądź wzrosnąć do 95 zł za metr kwadratowy.
- Tymczasem w innych częściach miasta czynsze w tego typu lokalach wynoszą 29,75 zł, a w strefie prestiżu (czyli ul. Długa i Długi Targ) 88,91 zł za m kw. - mówi Tomasz Strug.
Dziś po Camelu nie ma już niemal śladu. Wyburzono cały front budynku, z ziemią została zrównana słynna weranda, na której goście raczyli się trunkami. Często już od wczesnych godzin porannych. - Złote lata Camela minęły już dawno temu. Ostatnio była to już prawdziwa speluna: blichtr lat 80., migocząca kula dyskotekowa i lura serwowana w szklankach bez ucha - mówi Tomasz Strug, mieszkaniec dzielnicy, założyciel strony Staraoliwa.pl. - Ale jeszcze dwie dekady temu Camel faktycznie cieszył dużym powodzeniem i otoczony był swoistym kultem. Przesiadywało tu sporo młodzieży, dopiero później zaczęto tu organizować głównie imprezy weselne. Miejsce ma długą historię - sto lat temu istniała tutaj renomowana przyparkowa restauracja, wytwórnia likierów, dopiero po wojnie wprowadził się tu Kameleon przemianowany ostatecznie na Camela.
Wiekowa gastronomiczna tradycja miejsca jednak będzie kontynuowana - w lipcu otworzy się tu nowy lokal - Bardotka. - Chcemy, żeby miejsce dla siebie znaleźli tu przede wszystkim mieszkańcy Oliwy. Widziałem na forach internetowych, że brakuje im Camela, lokalu na takie codzienne, bezpretensjonalne posiadówki - dlatego Bardotka będzie za dnia restauracją z przystępnymi cenami (piwo - 6 zł), wieczorami pubem, a w weekendy dancingiem - mówi Marcin Kwiatkowski, menedżer nowego oliwskiego lokalu. - Kluczowym elementem wystroju będzie konstrukcja, przypominająca wieżę Eiffla, pod którą ustawiony będzie bar.
Ale czy kolejny będzie w stanie ożywić zamierającą Oliwę? - Nowa restauracja? Świetnie - tylko jak długo przetrwa? Bo np. bistro Altanka, gdzie chodziliśmy na naleśniki, już upadło. A działało - przy ul. Opata Rybińskiego - ledwie przez rok. Wszystkich wykańczają wysokie czynsze - wzdycha oliwianka Teresa Radecka.
- A przecież kiedyś była to ulica prestiżowa, pełna restauracji i kawiarni - denerwuje się Strug. - Teraz zastępują je banki i kantory, a wycofują się drobni przedsiębiorcy. W ciągu roku z mapy dzielnicy znikły: warzywniak i kultowy spożywczy "U Danusi", punkt naprawy telewizorów, pizzeria. Swój zakład zamknął słynny oliwski zegarmistrz Stanisław Czerwiński. Na początku roku została zlikwidowana mała księgarnia, która istniała tu od lat 50. ubiegłego wieku, a teraz jeszcze w ciągu dwóch miesięcy ma się wyprowadzić jej sąsiad - sklepik chemiczny.
Tymczasem jeszcze niedawno władze miasta rysowały przed mieszkańcami Oliwy świetlaną przyszłość dzielnicy prestiżu: powstać tu miały przytulne kawiarenki, niewielkie klimatyczne galerie sztuki. A na Opata Rybińskiego - deptak dla spacerowiczów. Póki co potencjalnych inwestorów zniechęcają wysokie czynsze i kiepski stan budynków. Efekt: puste witryny, zabite dyktą okna i zamknięte na cztery spusty drzwi. - Wszystkiemu winne są wysokie czynsze i kiepski stan budynków - mówi właściciel jednego z lokalnych zakładów rzemieślniczych. - W ciągu dwóch lat opłaty za wynajem wzrosły o 700 proc. Za 26 m kw. w 2008 roku płaciłem 130 zł, dzisiaj - blisko tysiąc.
Michał Piotrowski, biuro prasowe UM w Gdańsku: - Stawka wyjściowa za metr kwadratowy komunalnego lokalu użytkowego w Oliwie wynosi 46 zł. Ale wszystkie obiekty wystawiane są do przetargu i w zależności od tego, jakim zainteresowaniem cieszy się dana lokalizacja stawka może zmaleć nawet do 10 zł, bądź wzrosnąć do 95 zł za metr kwadratowy.
- Tymczasem w innych częściach miasta czynsze w tego typu lokalach wynoszą 29,75 zł, a w strefie prestiżu (czyli ul. Długa i Długi Targ) 88,91 zł za m kw. - mówi Tomasz Strug.
- 26 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
9 głosów
-
Bardotka,to ta knajpa
hera9
10.06.10, 10:29
ktora nie wypalila w Galerii Przymorze.Zawsze pusta,bez konsumentow,sadze,ze zpowodu drozyzny»
-
Polacy wola isc do galerii czy innnego marketu
princealbert
10.06.10, 12:26
troche szkoda»
Najczęściej czytane24 htydzień
- Samowolka na Długiej. Wielki lód do usunięcia?
- "Fuck the Context"? W reklamie się to nie ...
- Gdańsk ma jeszcze bilety na Euro i je ...
- CBA oskarża, prokuratura sprawdzi. Tunel ...
- Koniec betonowej szarości: podświetlone ...
- Wcale nie jeż pigmejski. W Trójmieście ...
- DZIEŃ NA ŻYWO. Zobacz co dzieje się w ...




