Disney nie chciał pomóc dzieciom. Kurtki spalone
24.03.2010
aktualizacja: 2010-03-26 18:55
Z dymem poszło w piątek 1790 podrobionych kurtek z Kubusiem Puchatkiem, bo firma Walt Disney Company nie zgodziła się, by przekazać je biednym dzieciom
ZOBACZ TAKŻE
- Uwolnić Kubusia Puchatka. Czy dzieci dostaną kurtki? (11-11-09, 23:00)
Prawnicy Disneya powoływali się na obowiązujące w całej Unii Europejskiej prawo. Na jego mocy we wrześniu 2008 r. gdyński sąd wydał wyrok o przepadku kurtek na rzecz skarbu państwa, co oznaczało, że podróbki trzeba będzie zniszczyć, nie mogą trafić ani do handlu, ani np. do domów dziecka.
Kurtki przypłynęły z Chin. Celnicy zatrzymali je, bo podczas odprawy okazało się, że importer nie miał tzw. świadectwa na przywóz. Po sprawdzeniu pochodzenia towaru potwierdziło się - zastrzeżony znak towarowy znany wszystkim jako "Kubuś Puchatek" - znalazł się na dziecięcych ubrankach nielegalnie, bez wiedzy i zgody koncernu Walt Disney Company. Szef gdyńskiej Izby Celnej postanowił jednak powalczyć o uratowanie przynajmniej części kurtek. - Pomyśleliśmy, że zamiast je niszczyć, lepiej podarować biednym dzieciom - mówił nam rok temu wicedyrektor IC Krzysztof Retyk. Wysyłał w tej sprawie pisma do kancelarii prawniczej Disneya. Ale odpowiedzi były negatywne "(...) Akceptujemy rozwiązanie, które ograniczać się będzie do ostatecznego wyeliminowania z obrotu towarów pochodzących z nielegalnego źródła i naruszających prawa spółki Disney, poprzez zniszczenie kurtek...". W piątek rano w firmie Port Service w Gdańsku spalono więc podróbki. Ale nie każdy zatrzymany przez celników towar trafia do pieca. - Wszystko zależy od producenta, którego towar podrobiono. Rocznie rozdajemy instytucjom charytatywnym kilka tysięcy sztuk rzeczy - mówi Marcin Daczko, rzecznik Izby Celnej w Gdyni. - Oczywiście po odpruciu czy zaprasowaniu podrobionego znaku towarowego. Robi to zwykle obdarowana organizacja pod naszym nadzorem. Ostatnio rozdaliśmy setki koszulek i spodni za zgodą Diesla, pod koniec kwietnia rozdamy 800 koszulek i spodni Diesla i Hugo Bossa.
Kurtki przypłynęły z Chin. Celnicy zatrzymali je, bo podczas odprawy okazało się, że importer nie miał tzw. świadectwa na przywóz. Po sprawdzeniu pochodzenia towaru potwierdziło się - zastrzeżony znak towarowy znany wszystkim jako "Kubuś Puchatek" - znalazł się na dziecięcych ubrankach nielegalnie, bez wiedzy i zgody koncernu Walt Disney Company. Szef gdyńskiej Izby Celnej postanowił jednak powalczyć o uratowanie przynajmniej części kurtek. - Pomyśleliśmy, że zamiast je niszczyć, lepiej podarować biednym dzieciom - mówił nam rok temu wicedyrektor IC Krzysztof Retyk. Wysyłał w tej sprawie pisma do kancelarii prawniczej Disneya. Ale odpowiedzi były negatywne "(...) Akceptujemy rozwiązanie, które ograniczać się będzie do ostatecznego wyeliminowania z obrotu towarów pochodzących z nielegalnego źródła i naruszających prawa spółki Disney, poprzez zniszczenie kurtek...". W piątek rano w firmie Port Service w Gdańsku spalono więc podróbki. Ale nie każdy zatrzymany przez celników towar trafia do pieca. - Wszystko zależy od producenta, którego towar podrobiono. Rocznie rozdajemy instytucjom charytatywnym kilka tysięcy sztuk rzeczy - mówi Marcin Daczko, rzecznik Izby Celnej w Gdyni. - Oczywiście po odpruciu czy zaprasowaniu podrobionego znaku towarowego. Robi to zwykle obdarowana organizacja pod naszym nadzorem. Ostatnio rozdaliśmy setki koszulek i spodni za zgodą Diesla, pod koniec kwietnia rozdamy 800 koszulek i spodni Diesla i Hugo Bossa.
Polecamy - SLD i stowarzyszenie Ordynacka przejmują TVP Gdańsk
- 331 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
76 głosów
-
Disney'a juz wiecej nie kupie
blondyn-3
24.03.10, 20:03
mogli by zniszczyc ale w zamian Disney moglby sam obdarowac biedne dzieci»
-
Disney nieugięty. 1790 kurtek z Kubusiem Puchat...
jarek1947
25.03.10, 09:37
Jak widać dla koncernu liczy się jedynie mamona, a dobro biednych dzieci mająw d...e. To jest wysoki zachodni moralny standard.»
-
Oto wilcza morda kapitalizmu. Próba tłumaczenia
zbrojarz.betoniarz
25.03.10, 15:35
nażartej świni co to takiego głód.Pozostaje mieć nadzieję, że ci którzy chcieli kupić jakiś film Disneyaposzukają go na torrentach. Żeby zabolało pejsa.»
Najczęściej czytane24 htydzień









