Disney nie chciał pomóc dzieciom. Kurtki spalone

Grzegorz Szaro
24.03.2010 aktualizacja: 2010-03-26 18:55
A A A Drukuj
Gdańsk, zniszczenie 1790 kurtek z Kubusiem Puchatkiem Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta
  • Gdańsk, zniszczenie 1790 kurtek z Kubusiem Puchatkiem
  • Gdańsk, zniszczenie 1790 kurtek z Kubusiem Puchatkiem
  • Kurtki mogłyby nosić 2-3-letnie dzieci
  • Gdańsk, zniszczenie 1790 kurtek z Kubusiem Puchatkiem
Z dymem poszło w piątek 1790 podrobionych kurtek z Kubusiem Puchatkiem, bo firma Walt Disney Company nie zgodziła się, by przekazać je biednym dzieciom
Prawnicy Disneya powoływali się na obowiązujące w całej Unii Europejskiej prawo. Na jego mocy we wrześniu 2008 r. gdyński sąd wydał wyrok o przepadku kurtek na rzecz skarbu państwa, co oznaczało, że podróbki trzeba będzie zniszczyć, nie mogą trafić ani do handlu, ani np. do domów dziecka.

Kurtki przypłynęły z Chin. Celnicy zatrzymali je, bo podczas odprawy okazało się, że importer nie miał tzw. świadectwa na przywóz. Po sprawdzeniu pochodzenia towaru potwierdziło się - zastrzeżony znak towarowy znany wszystkim jako "Kubuś Puchatek" - znalazł się na dziecięcych ubrankach nielegalnie, bez wiedzy i zgody koncernu Walt Disney Company. Szef gdyńskiej Izby Celnej postanowił jednak powalczyć o uratowanie przynajmniej części kurtek. - Pomyśleliśmy, że zamiast je niszczyć, lepiej podarować biednym dzieciom - mówił nam rok temu wicedyrektor IC Krzysztof Retyk. Wysyłał w tej sprawie pisma do kancelarii prawniczej Disneya. Ale odpowiedzi były negatywne "(...) Akceptujemy rozwiązanie, które ograniczać się będzie do ostatecznego wyeliminowania z obrotu towarów pochodzących z nielegalnego źródła i naruszających prawa spółki Disney, poprzez zniszczenie kurtek...". W piątek rano w firmie Port Service w Gdańsku spalono więc podróbki. Ale nie każdy zatrzymany przez celników towar trafia do pieca. - Wszystko zależy od producenta, którego towar podrobiono. Rocznie rozdajemy instytucjom charytatywnym kilka tysięcy sztuk rzeczy - mówi Marcin Daczko, rzecznik Izby Celnej w Gdyni. - Oczywiście po odpruciu czy zaprasowaniu podrobionego znaku towarowego. Robi to zwykle obdarowana organizacja pod naszym nadzorem. Ostatnio rozdaliśmy setki koszulek i spodni za zgodą Diesla, pod koniec kwietnia rozdamy 800 koszulek i spodni Diesla i Hugo Bossa.

Polecamy - SLD i stowarzyszenie Ordynacka przejmują TVP Gdańsk



Podziel się

  • 331 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    76 głosów