Powstaje pierwsza w historii kaszubska telewizja CSB TV
10.03.2010
aktualizacja: 2010-03-10 12:09
Nazwa może się kojarzyć z amerykańską stacją, ale CBS to skrót od łacińskiego "Cassubia". Miejsce na satelicie jest, a dziennikarze nagrywają już programy.
ZOBACZ TAKŻE
- Można być jednocześnie Kaszubą i Polakiem - zezwala GUS (19-04-10, 21:00)
SONDAŻ
Ekipa TV Gdańsk zaczepia na korytarzu Artura Jabłońskiego: - U nas zwolnienia, niech pan nas weźmie do pracy w swojej telewizji - proszą. Prezes Zrzeszenia Kaszubsko Pomorskiego wyjaśnia, że telewizja kaszubska ruszy jesienią.
W grudniu Artur Jabłoński przestanie być prezesem. Jednak jego wpływy w regionie nie tylko nie zmaleją, lecz wzrosną od jesieni kiedy to z satelity Hot Bird popłynie sygnał pierwszej kaszubskiej telewizji.
Telewizję organizuje Jabłoński przez swoją rodzinną spółkę Media Kaszëbë prowadzącą już kaszubską rozgłośnię radiową. - Na obecnym etapie projektu udało się nam to, co najważniejsze, czyli znalezienie miejsca do nadawania przez satelitę - mówi prezes. - Nie interesowała mnie emisja przez kablówki, internet, czy przez nadajniki naziemne. Satelita od razu umożliwi nam dotarcie do szerokiego grona odbiorców. Kaszubi mieszkają w dużej części na wsiach, gdzie anteny satelitarne są niemal powszechne.
Liczy na dwa miliony odbiorców. CSB ma rozpocząć nadawanie jesienią, studio telewizyjne powstanie przy siedzibie Radia Kaszëbe. Odbiorcy będą mogli oglądać telewizję za darmo. Program w języku kaszubskim i polskim ma składać się z informacji o regionie i części rozrywkowej, a wszystko opierać się na modelu znanym z Radia Kaszëbe, które nie stroni od muzyki w stylistyce disco-polo. CSB nawiązała już współpracę z TVS, działającą od dwóch lat śląską telewizją Silesia. - Byli u nas, wszystko im pokazaliśmy i uzgadnialiśmy warunki współpracy - mówi Andrzej Andrzejewski, dyrektor TVS.
Do rozpoczęcia nadawania spółka musi zarejestrować program i nadawcę w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji, co powinno być formalnością. - Dokumenty złożymy w ciągu miesiąca - deklaruje prezes.
Największym problemem w realizacji tego przedsięwzięcia będzie finansowanie nadawania i produkcji programów.
- Jako nadawca komercyjny liczymy na wpływy z reklam, a pozostałe koszty mam szczegółowo rozplanowane w biznesplanie, ale to tajemnica handlowa - mówi prezes.
CSB ma być telewizją niskobudżetową zdolną do przygotowania czterech godzin własnego programu dziennie, pozostały czas antenowy wypełnią produkcje zakupione.
Telewizja nie dostanie bezpośrednio rządowych pieniędzy na ochronę i propagowanie języka kaszubskiego, ponieważ odbiorcami tych środków mogą być organizacje pozarządowe. Możliwa jest jednak współpraca ze Zrzeszeniem Kaszubsko Pomorskim.
Nie będzie to łatwe, bowiem przed rokiem Rada Naczelna zrzeszenia odrzuciła projekt Jabłońskiego utworzenia fundacji, która miała powołać do życia telewizję kaszubską. Kapitał założycielski fundacji miał wynosić 200 tys. zł, a projekt nosić nazwę "Kaszubsko-Pomorska Telewizja Regionalna". Ale jeden z członków rady - senator PO Kazimierz Kleina - chciał, aby zrzeszenie miał większość głosów w fundacji. Sprzeciwiał się też opieraniu fundacji na rodzinie Jabłońskiego.
Skończyło się na tym, że zrzeszenie nie będzie miało żadnego wpływu na telewizję, w całości kontrolować ją będzie rodzinna spółka Jabłońskiego, a w nazwie nadawcy nie ma określenia "pomorski".
- Każdy ma prawo do prywatnej inicjatywy, mam nadzieję, że będzie to niezależna telewizja - mówi teraz Kleina.
W grudniu Artur Jabłoński przestanie być prezesem. Jednak jego wpływy w regionie nie tylko nie zmaleją, lecz wzrosną od jesieni kiedy to z satelity Hot Bird popłynie sygnał pierwszej kaszubskiej telewizji.
Telewizję organizuje Jabłoński przez swoją rodzinną spółkę Media Kaszëbë prowadzącą już kaszubską rozgłośnię radiową. - Na obecnym etapie projektu udało się nam to, co najważniejsze, czyli znalezienie miejsca do nadawania przez satelitę - mówi prezes. - Nie interesowała mnie emisja przez kablówki, internet, czy przez nadajniki naziemne. Satelita od razu umożliwi nam dotarcie do szerokiego grona odbiorców. Kaszubi mieszkają w dużej części na wsiach, gdzie anteny satelitarne są niemal powszechne.
Liczy na dwa miliony odbiorców. CSB ma rozpocząć nadawanie jesienią, studio telewizyjne powstanie przy siedzibie Radia Kaszëbe. Odbiorcy będą mogli oglądać telewizję za darmo. Program w języku kaszubskim i polskim ma składać się z informacji o regionie i części rozrywkowej, a wszystko opierać się na modelu znanym z Radia Kaszëbe, które nie stroni od muzyki w stylistyce disco-polo. CSB nawiązała już współpracę z TVS, działającą od dwóch lat śląską telewizją Silesia. - Byli u nas, wszystko im pokazaliśmy i uzgadnialiśmy warunki współpracy - mówi Andrzej Andrzejewski, dyrektor TVS.
Do rozpoczęcia nadawania spółka musi zarejestrować program i nadawcę w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji, co powinno być formalnością. - Dokumenty złożymy w ciągu miesiąca - deklaruje prezes.
Największym problemem w realizacji tego przedsięwzięcia będzie finansowanie nadawania i produkcji programów.
- Jako nadawca komercyjny liczymy na wpływy z reklam, a pozostałe koszty mam szczegółowo rozplanowane w biznesplanie, ale to tajemnica handlowa - mówi prezes.
CSB ma być telewizją niskobudżetową zdolną do przygotowania czterech godzin własnego programu dziennie, pozostały czas antenowy wypełnią produkcje zakupione.
Telewizja nie dostanie bezpośrednio rządowych pieniędzy na ochronę i propagowanie języka kaszubskiego, ponieważ odbiorcami tych środków mogą być organizacje pozarządowe. Możliwa jest jednak współpraca ze Zrzeszeniem Kaszubsko Pomorskim.
Nie będzie to łatwe, bowiem przed rokiem Rada Naczelna zrzeszenia odrzuciła projekt Jabłońskiego utworzenia fundacji, która miała powołać do życia telewizję kaszubską. Kapitał założycielski fundacji miał wynosić 200 tys. zł, a projekt nosić nazwę "Kaszubsko-Pomorska Telewizja Regionalna". Ale jeden z członków rady - senator PO Kazimierz Kleina - chciał, aby zrzeszenie miał większość głosów w fundacji. Sprzeciwiał się też opieraniu fundacji na rodzinie Jabłońskiego.
Skończyło się na tym, że zrzeszenie nie będzie miało żadnego wpływu na telewizję, w całości kontrolować ją będzie rodzinna spółka Jabłońskiego, a w nazwie nadawcy nie ma określenia "pomorski".
- Każdy ma prawo do prywatnej inicjatywy, mam nadzieję, że będzie to niezależna telewizja - mówi teraz Kleina.
Polecamy - Lębork. Sąd za zoofilskie filmy pornograficzne
- 49 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
13 głosów
-
Powstaje pierwsza w historii kaszubska telewizj...
szabo
10.03.10, 10:10
Super, kaszubski jest przepięknym językiem.Można Kaszubów opodatkować, ale oczywiście wtedy nie będą musieli płacićabonamentu na rzecz TVP...»
-
Jesteśmy opodatkowani
pan_frodo
10.03.10, 12:58
... podobnie jak bracia Polacy. Płacimy podatki, pełnimy służbę publiczną, mamy swojego premiera, swojego prymasa i swojego prezesa TVP. Przed nami szansa na objęcie kolejnych stanowisk »
-
Nigdë do zgùbë Nié przińdą Kaszëbë
blad64
10.03.10, 14:11
Nigdë do zgùbëNié przińdą Kaszëbë,Marsz, marsz za wrodżém!Më trzimómë z Bòdżém»
Najczęściej czytane24 htydzień






