Kandydat PiS na prezydenta Gdańska? Jacek Kurski

Maciej Sandecki
15.02.2010 aktualizacja: 2010-02-15 11:43
A A A Drukuj
fot. Damian Kramski / Agencja Ga
Jacek Kurski na sobotnim zjeździe gdańskiego PiS: - Jestem z Gdańska, jestem gotowy startować na prezydenta
SONDAŻ
Czy Jacek Kurski byłby dobrym prezydentem miasta?

tak
nie wiem
nie

Sobotni zjazd okręgu Prawa i Sprawiedliwości w Gdańsku miał jedynie wyłonić delegatów na zjazd krajowy partii. Nudne obrady ożywiło jednak wystąpienie europosła Jacka Kurskiego. Przez ostatnie dwa i pół roku był on szefem okręgu i na zjeździe zdawał sprawozdanie ze swoich rządów. Na koniec powiedział: - Byłem, jestem i będę związany z Gdańskiem i mam zamiar kandydować na prezydenta. - Byłam zaskoczona taką deklaracją - mówi Hanna Foltyn-Kubicka, która zastąpiła Kurskiego na stanowisku prezesa gdańskiego okręgu PiS.

- To była bardzo poważna deklaracja, odczytałem jednoznacznie, że decyzja została uzgodniona z czynnikami wyższymi w partii - dodaje Arwid Żebrowski, wiceprezes gdańskiego PiS.

Większość obecnych na sali działaczy, nagrodziła deklarację gromkimi brawami. Sam Jacek Kurski tonuje jednak swoją wypowiedź.

- Decyzji, kto będzie naszym kandydatem jeszcze nie ma, ale prawdą jest, że w sobotę wyraziłem gotowość startu w wyborach na prezydenta Gdańska - jeśli nie znajdziemy lepszego kandydata - mówi "Gazecie" Jacek Kurski. - Powiedziałem, że tu się urodziłem, tu pewnie umrę, więc jestem gotowy startować.

Dwa miesiące temu PiS wybrał trzech ewentualnych kandydatów na prezydenta Gdańska - Kurskiego, Kazimierza Koralewskiego, szefa klubu radnych PiS w Gdańsku oraz europosła Tadeusza Cymańskiego. Ten ostatni stwierdził jednak od razu, że nie chce kandydować. Kurski i Koralewski wyrazili chęć. - Jacek jest dla mnie naturalnym kandydatem na prezydenta Gdańska, więc nie jestem zaskoczony jego słowami - mówi Tadeusz Cymański.

- Nie ma co kryć, Jacek jest ode mnie silniejszym kandydatem, Na dzisiaj to on jest naszym numerem jeden - dodaje Kazimierz Koralewski.

- Koledzy mnie zachęcają, a rodzina wręcz odwrotnie, myślę, że jak wystartuję, jestem w stanie skupić cały elektorat przeciwny Adamowiczowi, to będą ciekawe wybory - stwierdza Jacek Kurski.

W partyjnych kuluarach PiS nie ma wątpliwości, że Kurski zostanie zmuszony do startu przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego. - Musimy mieć w Gdańsku silnego, wyrazistego kandydata, który pociągnie radnych, oraz co najważniejsze - zmobilizuje elektorat dla Lecha Kaczyńskiego - tłumaczy jeden z członków PiS.

Kurski startował już na prezydenta Gdańska w 2002 roku, jako kandydat Ligi Polskich Rodzin. Dostał 8,5 proc. głosów i zajął czwarte miejsce za Pawłem Adamowiczem, Markiem Formelą i Bogdanem Borusewiczem.

Podziel się

  • 37 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    16 głosów