Wzruszająca historia: uratowali psa dryfującego na krze

Grzegorz Szaro
26.01.2010 aktualizacja: 2010-01-27 11:08
A A A Drukuj
fot. Maciej Czoska
Załoga statku badawczego "Baltica", którego armatorem jest Morski Instytut Rybacki w Gdyni, uratowała psa dryfującego na krze lodowej około 30 kilometrów od ujścia Wisły
Gdy w poniedziałek przed godz. 16 statek wracał do Gdyni z kilkudniowego rejsu badawczego po Bałtyku, członkowie załogi zauważyli psa, który dryfował na krze.

- On rozpaczliwie walczył o życie. Zsuwał się z kry do wody i ponownie się na nią wdrapywał. Był w stanie prawie całkowitego wyczerpania. Najprawdopodobniej przebywał na krze od wielu godzin - mówi nam Ewa Baradziej-Krzyżankowska z Morskiego Instytutu Rybackiego.

Załoga statku podpłynęła jak najbliżej i opuściła na wodę ponton. Członek załogi Adam Buczyński, który jest członkiem WOPR i jednocześnie inspektorem Towarzystwa Opieki na Zwierzętami, podpłynął do psa na wiosłach i wciągnął go na ponton. Na pokładzie profesjonalnie zaopiekował się nowym członkiem załogi.

We wtorek rano, gdy statek zacumował w gdyńskim porcie, piesek został przewieziony do kliniki weterynaryjnej. Tam został zbadany, dostał antybiotyki i witaminy. Weterynarz określił jego stan jako nadspodziewanie dobry. Potem wrócił na "Balticę", gdzie przebywa pod stałą opieką Adama Buczyńskiego. - Pies jest nadzwyczaj miły i przyjazny. Ma trzy, może cztery lata. Jego zachowanie i dobre maniery wskazują, że miał kochający dom. Wołamy na niego Baltic. Mamy jednak nadzieję, że odnajdą się jego właściciele - dodaje Ewa Baradziej-Krzyżankowska. - Mogą kontaktować się ze mną pod numerem telefonu 501 105 101.

Polecamy - To dopiero promocja! Plażowiczki na stoku



Podziel się

  • 69 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    37 głosów