Gdańsk: Lokal dla Marka Kondrata tylko po przetargu
18.01.2010
aktualizacja: 2010-01-18 09:03
Fundacja Gdańska ogłosi przetarg, w którym wystawi atrakcyjny lokal przy ul. Długiej. Wcześniej chciała go oddać z wolnej ręki aktorowi Markowi Kondratowi
ZOBACZ TAKŻE
- Centrum Gdańska: przychodnię wyrzucili, a budynek pusty (17-01-12, 09:51)
- Długi Targ. Zamiast winiarni Kondrata sieciowa restauracja (23-04-10, 12:55)
- Przetarg na "kondratówkę" jednak utajniony (23-02-10, 19:24)
- Obracasz pięcioma milionami? Możesz dostać "lokal Kondrata" (25-01-10, 11:55)
- Lokal dla Kondrata. Pomaska: Metod nie rozumiem (25-11-09, 13:37)
- Lokal bez przetargu. Nie jestem nikim - mówi szef baru Pod Rybą (25-11-09, 07:00)
- Sterlingow: Przetarg na winiarnię znanego aktora (24-11-09, 20:26)
- Zdaniem Górlikowskiego: Wino Kondrata uderzyło do głowy (23-11-09, 22:57)
- Lokal w Gdańsku to sąsiedzka przysługa dla Marka Kondrata (23-11-09, 22:20)
- Lokal od miasta bez przetargu? Tak, dla Marka Kondrata (22-11-09, 22:00)
Lokal, który jesienią gmina przekazała swojej fundacji, to jedna z najbardziej atrakcyjnych lokalizacji w Gdańsku. Ok. 500 m kw. vis- a -vis fontanny Neptuna, na dwóch poziomach. Pod koniec listopada "Gazeta" ujawniła, że fundacja - bez przetargu - chce go oddać Kondratowi, który jest znajomym i sąsiadem prezesa fundacji Cezarego Windorbskiego. Ale tak nie będzie.
- Rozmawiałem z prezesem fundacji. W ciągu tygodnia ma zostać ogłoszony przetarg - zapowiada wiceprezydent Gdańska Maciej Lisicki.
Fundacja to organizator imprez promujących wiedzę o Gdańsku, a także sam Gdańsk. Ostatnio wydała gdański kalendarz, wydaje też książki popularyzujące wiedzę o Gdańsku. Za wynajem lokalu w takim miejscu można uzyskać kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie. Ceny wynajmu metra kwadratowego w tej okolicy oscylują wokół 100 zł. W tym samym czasie z gminy do fundacji trafiły jeszcze dwa inne atrakcyjne lokale przy Drodze Królewskiej - po zakładzie fryzjerskim i klubie "CD". Jeżeli uda się je korzystnie wynająć, można liczyć na przychód rzędu miliona złotych rocznie.
Władze miasta chciałyby, żeby ich nowi dzierżawcy podnieśli atrakcyjność okolicy. Dlatego np. w lokalu po fryzjerze ma powstać kawiarnia, gdzie będzie też można kupić i przeczytać książkę, ale również przyjść na spotkanie z jej autorem.
Dlatego też w podobny sposób przyszły najemca ma zagospodarować "lokal Kondrata".
- Ma tam być gastronomia z funkcjami kulturalnymi czy rozrywkowymi - mówi wiceprezydent Lisicki.
Według naszych informacji to niejedyne zobowiązanie, które będzie musiał podjąć nowy gospodarz lokalu, wynajmując go od fundacji. W warunkach przetargu ma się znaleźć warunek zainwestowania określonej kwoty pieniędzy. Chodzi o setki tysięcy złotych. Lokal bowiem wymaga remontu.
Czy w przetargu wystartuje Kondrat, który chciał w tym miejscu zlokalizować jedną ze swoich winiarni? Z fundacją podpisał już list intencyjny.
- List intencyjny nie jest rzeczą, która wiąże definitywnie, ale z tego, co słyszałem, pan Kondrat chce wystartować. Bardzo bym chciał, żeby tak się stało. Nie mamy nic przeciwko - mówi Lisicki.
A prezes fundacji Windorbski nie chciał rozmawiać na temat przetargu. - Decyzji jeszcze nie ma. Za wcześnie na jakąkolwiek odpowiedź z mojej strony - uciął.
- Rozmawiałem z prezesem fundacji. W ciągu tygodnia ma zostać ogłoszony przetarg - zapowiada wiceprezydent Gdańska Maciej Lisicki.
Fundacja to organizator imprez promujących wiedzę o Gdańsku, a także sam Gdańsk. Ostatnio wydała gdański kalendarz, wydaje też książki popularyzujące wiedzę o Gdańsku. Za wynajem lokalu w takim miejscu można uzyskać kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie. Ceny wynajmu metra kwadratowego w tej okolicy oscylują wokół 100 zł. W tym samym czasie z gminy do fundacji trafiły jeszcze dwa inne atrakcyjne lokale przy Drodze Królewskiej - po zakładzie fryzjerskim i klubie "CD". Jeżeli uda się je korzystnie wynająć, można liczyć na przychód rzędu miliona złotych rocznie.
Władze miasta chciałyby, żeby ich nowi dzierżawcy podnieśli atrakcyjność okolicy. Dlatego np. w lokalu po fryzjerze ma powstać kawiarnia, gdzie będzie też można kupić i przeczytać książkę, ale również przyjść na spotkanie z jej autorem.
Dlatego też w podobny sposób przyszły najemca ma zagospodarować "lokal Kondrata".
- Ma tam być gastronomia z funkcjami kulturalnymi czy rozrywkowymi - mówi wiceprezydent Lisicki.
Według naszych informacji to niejedyne zobowiązanie, które będzie musiał podjąć nowy gospodarz lokalu, wynajmując go od fundacji. W warunkach przetargu ma się znaleźć warunek zainwestowania określonej kwoty pieniędzy. Chodzi o setki tysięcy złotych. Lokal bowiem wymaga remontu.
Czy w przetargu wystartuje Kondrat, który chciał w tym miejscu zlokalizować jedną ze swoich winiarni? Z fundacją podpisał już list intencyjny.
- List intencyjny nie jest rzeczą, która wiąże definitywnie, ale z tego, co słyszałem, pan Kondrat chce wystartować. Bardzo bym chciał, żeby tak się stało. Nie mamy nic przeciwko - mówi Lisicki.
A prezes fundacji Windorbski nie chciał rozmawiać na temat przetargu. - Decyzji jeszcze nie ma. Za wcześnie na jakąkolwiek odpowiedź z mojej strony - uciął.
- 6 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
Gdańsk: Lokal dla Marka Kondrata tylko po przet...
napletgandalfa
18.01.10, 08:21
baju baju wybory idą i co mogą to starają się "prostować".Mam nadzieję żeGdańszczanie nie dadzą się omamić kolejnymi wizjami budynia.»
Najczęściej czytane24 htydzień






