Działacz PiS przeciwko Putinowi. Za co się przebrał? [WIDEO]

Krzysztof Katka, Gdańsk
2009-09-01 aktualizacja: 2009-09-01 19:16
A A A Drukuj
Wielki penis z napisem Fot. za www.poland.indymedia.org
Rzecznik prasowy MSWiA z czasów rządu Jarosława Kaczyńskiego przebrał się w Sopocie za penisa i krzyczał "Putin morderca!" Teraz tłumaczy: - To odpowiedź na to, co agenci Putina zrobili Kasparowowi


Pod hotelem, w którym odbywało się polsko-rosyjskie spotkanie na szczycie działacz sopockiego PiS-u Michał Rachoń przebrany w kostium krzyczał "Putin morderca". Został zatrzymany wraz z kolegą za podejrzenie "użycia środków pirotechnicznych".

W południe przy hotelach Grand i Sheraton pojawiła się grupa młodych ludzi, którzy skandowali "Putin morderca". Jeden z nich przyszedł w kostiumie z napisem "Putin". - Skąd wziął się ten penis? - opowiada Michał Rachoń. - Półtora roku temu rosyjskie służby specjalne podległe Putinowi przyczepiły wibrator do modelu helikoptera, który krążył na konferencji Garriego Kasparowa, jednego z opozycyjnych kandydatów na prezydenta Rosji. Zrobiły to, żeby go skompromitować tego człowieka.

Inny z uczestników happeningu wyjaśnił, że to forma sprzeciwu wobec działań wojennych prowadzonych przez Rosję w Czeczeni. Człowiek w kostiumie skandował zaś "Pij gruzińskie wina - nie bój się Putina!".

Po kilku minutach grupa opuściła okolicę hoteli. Policjanci nie interweniowali poprosili tylko, żeby opuścić pas drogowy. Happening zakończy się w bocznej uliczce, gdy z kostiumu wyszedł Michał Rachoń, jeden z liderów PiS w Sopocie.

Rachoń prowadził ostatnią kampanię PiS w mieście za odwołaniem prezydenta Jacka Karnowskiego. Współpracował też eurodeptuowaną Hanną Fołtyn-Kubicką (PiS). Obecnie z rekomendacji PiS zasiada w radzie programowej gdańskiego ośrodka telewizji publicznej. Rachoń przyszedł na manifestację w towarzystwie Michała Stróżyka, także związanego z PiS oraz byłego radnego Sopotu Jakuba Świderskiego.

Policjanci zatrzymali Rachonia i Świderskiego. Zawieźli ich na posterunek podejrzewając, że użyli "środków pirotechnicznych". - Przecież to zwykłe balony - śmiał się Świderski.

Aktualizacja z godz. 17.50: Rachoń opuścił już komisariat, zaś Świderski ma usłyszeć zarzut znieważenia głowy państwa za rzekome słowa "Putin to penis". - Nic takiego nie padło - zapewnia Rachoń.

Polecamy - obchody upamiętniające wybuch II Wojny Światowej na Westerplatte



Podziel się

  • 213 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    63 głosy