Stolica tnie w TVP Gdańsk
2009-08-23
aktualizacja: 2009-08-24 12:20
Co piąta osoba zatrudniona na etacie w gdańskim oddziale telewizji publicznej ma go stracić. Dotyczy to m.in. znanych dziennikarzy - Jana Lindnera i Marka Ponikowskiego
ZOBACZ TAKŻE
- Jak wyciekły pieniądze z TVP Gdańsk (04-08-09, 21:39)
- Promocja działaczy Ligi w TVP Gdańsk (08-05-09, 22:28)
- Do trzech razy sztuka - TVP wraca do Sopotu (12-06-08, 11:12)
- TVG ledwo zipie. W ramówce zostanie tylko Panorama? (14-02-10, 20:10)
- TVP Gdańsk - dobry partyjny łup. Dlaczego? (08-02-10, 08:00)
- Prokurator w TVP. Dlaczego wyciekły setki tys. zł? (03-02-10, 09:53)
- Szkoda, że państwo tego nie widzą (w TVP Gdańsk) (29-12-09, 10:00)
- Po kontroli NIK: nasza kosztowna TVP (14-12-09, 07:00)
- Do mnie pismo z listą osób na wypowiedzeniu dotarło w piątek. I właśnie piszę protest - mówi Karol Nowak, szef Solidarności w TVP Gdańsk. - Bo redukcja jest u nas bodajże największa ze wszystkich oddziałów telewizji publicznej.
W gdańskim oddziale TVP jest zatrudnionych 106 osób. Etat ma stracić 21 osób - dziennikarze, ale również pracownicy techniczni.
- Dzieje się to poza nami. Dostajemy z Warszawy gotowe listy z nazwiskami. Moim zadaniem było tylko oświadczyć ludziom, że są na takiej liście. Na szczęście - o ile tak można powiedzieć w tej sytuacji - większość z tych osób nabyła już prawa emerytalne. Choć oczywiście nie wszyscy - komentuje Piotr Ostrowski, dyrektor gdańskiej TVP.
Etaty stracą m.in. Marek Ponikowski - autor programu publicystycznego "Gdański Dywanik", Jan Lindner - długoletni dziennikarz działu sportowego czy Tomasz Miegoń - specjalista od tematyki związanej z Marynarką Wojenną. Podobnie Aleksander Gosk - były szef gdańskiej "Panoramy" i Leszek Sarnowski - sekretarz programowy.
- Ubolewamy nad każdym zwalnianym, ale szczególnie szkoda, że wyrzuca się dziennikarzy, którzy znają się na tematyce morskiej, tak charakterystycznej dla naszego regionu, którą przecież powinniśmy pielęgnować - mówi szef telewizyjnej "S".
Ostrowski: - Programy prowadzone przez tych panów nie znikną z anteny. Zaproponowałem im, by przygotowywali je na zasadach współpracy z TVP.
Jeden z pracowników: - Atmosfera jest do bani. Wszyscy zastanawiają się, kto następny i kiedy.
Ostrowski: - Sam nie wiem, kiedy zostaną wręczone wypowiedzenia. Według planu zarządu stanie się to pomiędzy 31 sierpnia a 31 grudnia.
Redukcje w gdańskiej TVP to element programu zwolnień grupowych w całej telewizji publicznej. Pracę ma stracić 501 spośród ponad 4300 pracowników. Cel: poprawa sytuacji ekonomicznej. Związki zawodowe protestują, ogłosiły pogotowie strajkowe. Zwalniani mają dostać odprawy w wysokości czterech pensji.
W gdańskim oddziale TVP jest zatrudnionych 106 osób. Etat ma stracić 21 osób - dziennikarze, ale również pracownicy techniczni.
- Dzieje się to poza nami. Dostajemy z Warszawy gotowe listy z nazwiskami. Moim zadaniem było tylko oświadczyć ludziom, że są na takiej liście. Na szczęście - o ile tak można powiedzieć w tej sytuacji - większość z tych osób nabyła już prawa emerytalne. Choć oczywiście nie wszyscy - komentuje Piotr Ostrowski, dyrektor gdańskiej TVP.
Etaty stracą m.in. Marek Ponikowski - autor programu publicystycznego "Gdański Dywanik", Jan Lindner - długoletni dziennikarz działu sportowego czy Tomasz Miegoń - specjalista od tematyki związanej z Marynarką Wojenną. Podobnie Aleksander Gosk - były szef gdańskiej "Panoramy" i Leszek Sarnowski - sekretarz programowy.
- Ubolewamy nad każdym zwalnianym, ale szczególnie szkoda, że wyrzuca się dziennikarzy, którzy znają się na tematyce morskiej, tak charakterystycznej dla naszego regionu, którą przecież powinniśmy pielęgnować - mówi szef telewizyjnej "S".
Ostrowski: - Programy prowadzone przez tych panów nie znikną z anteny. Zaproponowałem im, by przygotowywali je na zasadach współpracy z TVP.
Jeden z pracowników: - Atmosfera jest do bani. Wszyscy zastanawiają się, kto następny i kiedy.
Ostrowski: - Sam nie wiem, kiedy zostaną wręczone wypowiedzenia. Według planu zarządu stanie się to pomiędzy 31 sierpnia a 31 grudnia.
Redukcje w gdańskiej TVP to element programu zwolnień grupowych w całej telewizji publicznej. Pracę ma stracić 501 spośród ponad 4300 pracowników. Cel: poprawa sytuacji ekonomicznej. Związki zawodowe protestują, ogłosiły pogotowie strajkowe. Zwalniani mają dostać odprawy w wysokości czterech pensji.
Polecamy - Festiwal. Żegnaj Doda
- 35 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
-
Stolica tnie w TVP Gdańsk
vistulian
24.08.09, 12:37
Problem polega na tym ,że prowincjonalnych redaktorów z Gdańska zastąpią wcentrali w Warszawie jeszcze większe miernoty pociotki Samoobrony PiS i SLD.Dopóki gdańska telewizja będzie »
-
Stolica tnie w TVP Gdańsk
mari-ka50
24.08.09, 21:15
Stolyca musi ciąć !! Zaden abonament nie "uniesie" przerostów w TVP/Nie ogladam TVP ..i ..żyję bez ..Jej misji..Inni,również !»
-
Stolica tnie w TVP Gdańsk
o.bronner
25.08.09, 11:39
Żygać mi się chce jak czytam jak jedni nadaja na drugich. Frustraci -wyżywajacy się na innych. Zero obiektywizmu. Ludzie- weźcie sie do roboty! Lindner, Trus, Ponikowski - to są postaci! I »
Najczęściej czytane24 htydzień







