Bunt w Gdyni
2009-07-30
aktualizacja: 2009-07-31 10:40
Fot. Damian Kramski / Agencja Ga
Przedsiębiorcy nie chcą płacić za parkowanie w centrum Gdyni. Powód - zbyt wysokie ceny abonamentów. Ale uwaga - może być jeszcze gorzej
SONDAŻ
Opłaty zaczną obowiązywać od poniedziałku i obejmą 40 głównych ulic Śródmieścia. Gdynia wprowadza je jako ostatnia z dużych miast.
- Musimy to zrobić, żeby odkorkować centrum - mówi Marek Stępa, wiceprezydent miasta. - Dziś turysta czy mieszkaniec, który chce zrobić zakupy lub zjeść obiad, nie ma gdzie zostawić auta.
Strefy płatnego parkowania to norma w całej Polsce. W Gdyni kontrowersje budzi jednak nie sam fakt jej wprowadzenia, ale wysokość opłat abonamentowych, czyli tych, które będą musieli ponosić właściciele lub pracownicy zlokalizowanych w Śródmieściu firm. To 300 zł miesięcznie (mieszkańcy 20 zł). Skąd tak duża różnica? Miejskie statystyki mówią, że 80 proc. miejsc postojowych w centrum zajmują ci, którzy tu pracują. Według urzędników powinni oni wykupić 500 abonamentów. Do wczoraj rozeszły się zaledwie 44.
- Za wynajem biura płacę 900 zł. Mam dwa auta, więc dojdzie mi 600 zł - mówi pan Przemysław, przedsiębiorca z Gdyni. - To tak, jakby koszty biura zwiększyły się raptem o 60 proc. A bez samochodów moja firma nie może funkcjonować. Zajmujemy się tłumaczeniami i organizacją konferencji. Kilka razy dziennie wyjeżdżamy do klientów. Nie wspomnę, że mieszkam w Sopocie. To tak, jakby pani ktoś kazał funkcjonować bez komórki czy dyktafonu. Dla mnie auto to narzędzie pracy. A w centrum są firmy, które korzystają z jeszcze większej liczby aut - sklepikarze czy handlowcy.
Dlatego gdyński przedsiębiorcy postanowili się zbuntować. W internecie zbierają podpisy pod petycją do radnych. Żądają zmniejszenia opłaty do tysiąca złotych rocznie. Swój podpis złożyło już 420 osób. Dziś wszystkie trafią do siedziby rady.
- Jeśli miasto się nie opamięta, niewykluczone, że zmusi mnie do przeniesienia siedziby firmy, bo te koszty mnie przerosną - dodaje rozmówca "Gazety:". - Gdyński abonament jest niemal dwukrotnie wyższy od gdańskiego. To nie fair.
Gdynia protestem się nie przejmuje. Nie ma mowy o zmianie przepisów. Raczej o ich zaostrzeniu.
- Według mnie premiowanie osób zostawiających auto regularnie, to błąd. Tak jest na przykład w Gdańsku - mówi Stępa. - Wprowadziliśmy 300-złotową opłatę właśnie po to, by te abonamenty nie rozchodziły się, jak ciepłe bułeczki.
Gdynianie narzekają, tymczasem Europa jest jeszcze bardziej restrykcyjna. Np. w niemieckiej Kolonii w ogóle nie ma miesięcznych czy rocznych abonamentów.
- Jeśli okaże się, że dotychczasowe zmiany nie przyniosły zamierzonego rezultatu, niewykluczone, że sięgniemy po najostrzejszą metodę, czyli likwidację abonamentu - dodaje Stępa. - Decyzja za pół roku.
W Gdyni to już ostatnie dni bez opłat. A jak jest w innych miastach? W Gdańsku abonament na okaziciela kosztuje 160 zł. Przy czym właściciele nieruchomości zlokalizowanych na Starym Mieście nie ponoszą żadnych opłat. We Wrocławiu 110 zł lub 160 zł - w zależności od strefy. W Krakowie osoby niezameldowane w strefie płatnego parkowania płacą miesięcznie 250 zł. Szczecin oferuje abonamenty całoroczne. W całej strefie kosztuje 980 zł.
- Musimy to zrobić, żeby odkorkować centrum - mówi Marek Stępa, wiceprezydent miasta. - Dziś turysta czy mieszkaniec, który chce zrobić zakupy lub zjeść obiad, nie ma gdzie zostawić auta.
Strefy płatnego parkowania to norma w całej Polsce. W Gdyni kontrowersje budzi jednak nie sam fakt jej wprowadzenia, ale wysokość opłat abonamentowych, czyli tych, które będą musieli ponosić właściciele lub pracownicy zlokalizowanych w Śródmieściu firm. To 300 zł miesięcznie (mieszkańcy 20 zł). Skąd tak duża różnica? Miejskie statystyki mówią, że 80 proc. miejsc postojowych w centrum zajmują ci, którzy tu pracują. Według urzędników powinni oni wykupić 500 abonamentów. Do wczoraj rozeszły się zaledwie 44.
- Za wynajem biura płacę 900 zł. Mam dwa auta, więc dojdzie mi 600 zł - mówi pan Przemysław, przedsiębiorca z Gdyni. - To tak, jakby koszty biura zwiększyły się raptem o 60 proc. A bez samochodów moja firma nie może funkcjonować. Zajmujemy się tłumaczeniami i organizacją konferencji. Kilka razy dziennie wyjeżdżamy do klientów. Nie wspomnę, że mieszkam w Sopocie. To tak, jakby pani ktoś kazał funkcjonować bez komórki czy dyktafonu. Dla mnie auto to narzędzie pracy. A w centrum są firmy, które korzystają z jeszcze większej liczby aut - sklepikarze czy handlowcy.
Dlatego gdyński przedsiębiorcy postanowili się zbuntować. W internecie zbierają podpisy pod petycją do radnych. Żądają zmniejszenia opłaty do tysiąca złotych rocznie. Swój podpis złożyło już 420 osób. Dziś wszystkie trafią do siedziby rady.
- Jeśli miasto się nie opamięta, niewykluczone, że zmusi mnie do przeniesienia siedziby firmy, bo te koszty mnie przerosną - dodaje rozmówca "Gazety:". - Gdyński abonament jest niemal dwukrotnie wyższy od gdańskiego. To nie fair.
Gdynia protestem się nie przejmuje. Nie ma mowy o zmianie przepisów. Raczej o ich zaostrzeniu.
- Według mnie premiowanie osób zostawiających auto regularnie, to błąd. Tak jest na przykład w Gdańsku - mówi Stępa. - Wprowadziliśmy 300-złotową opłatę właśnie po to, by te abonamenty nie rozchodziły się, jak ciepłe bułeczki.
Gdynianie narzekają, tymczasem Europa jest jeszcze bardziej restrykcyjna. Np. w niemieckiej Kolonii w ogóle nie ma miesięcznych czy rocznych abonamentów.
- Jeśli okaże się, że dotychczasowe zmiany nie przyniosły zamierzonego rezultatu, niewykluczone, że sięgniemy po najostrzejszą metodę, czyli likwidację abonamentu - dodaje Stępa. - Decyzja za pół roku.
W Gdyni to już ostatnie dni bez opłat. A jak jest w innych miastach? W Gdańsku abonament na okaziciela kosztuje 160 zł. Przy czym właściciele nieruchomości zlokalizowanych na Starym Mieście nie ponoszą żadnych opłat. We Wrocławiu 110 zł lub 160 zł - w zależności od strefy. W Krakowie osoby niezameldowane w strefie płatnego parkowania płacą miesięcznie 250 zł. Szczecin oferuje abonamenty całoroczne. W całej strefie kosztuje 980 zł.
Polecamy - Zanim jeziora zamienią się w ściek
- 47 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
pozwalajcie sie opodatkowywac barany pozwalajie.
czerwonasukienka1
31.07.09, 01:17
Ludzie to nic nie zmieni poza tym,ze wasze pieiadze bedzie przerabiac tluszczanie wykwalifikowanych gamoni. Gdzie kazda zlotowka bedzie kosztowac 2,5 zanimdotrze znowu do ludzi. »
-
Bunt w Gdyni
olszymow
31.07.09, 02:20
popieram! 300zetów to za mało dla pasibrzuchów.Mieszkam w centrum istwierdzam,że tu już nie daje się chodzic.Niebawem trzeba będzie wychodzic zchodnika na ulicę.»
-
Potencjany klient ma bez problemu zaparkowac
marcowsky
31.07.09, 12:31
a nie własciciel ma sobie parkowac przed swoim biurem czy sklepem-podejrzewamze nawet sprzedawcy swoimi brykami tez stoja przed sklepenm i sobie na swojesamochodziki patrza.Przeciez to »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Wyjątkowy spacer! Gdańskie zakamarki dla ...
- Czas Gdyni: te inwestycje wpłynęły na ...
- Dramat w Słupsku: dwulatek katowany przez ...
- Gdańska wyszukiwarka leków podoba się ...
- Arcymaszkary polskiej architektury. Sopot ...
- Są pieniądze, będzie bezpieczniej w ...
- Trójmiejskie uczelnie mało multimedialne. ...
- Arcymaszkary polskiej architektury. Sopot ...
- Poznaj najniebezpieczniejsze ulice ...
- Życie Lecha Wałęsy: Sharon Stone i świat ...
- "Proszę pokazać torbę". Co może sklepowy ...
- Wyjątkowy spacer! Gdańskie zakamarki dla ...
- Motorniczowie pamiętajcie, że ciepły ...
- Pół tony holenderskiej trawy w oponach [wideo]



