Radna tropi nazizm w sztuce. Nie chce Hitlera w Gdańsku

Maciej Sandecki
18.02.2012 aktualizacja: 2012-02-18 13:43
A A A Drukuj
Reżyser Christoph Schlingensief mat. prasowe
  • Radna Beata Dunajewska
  • Plakat filmu o Adolfie Hitlerze
  • Plakat filmu, który ma być pokazywany na przeglądzie
Beacie Dunajewskiej z PO nie podoba się, że "z budżetu polskiego Gdańska" finansowany jest przegląd filmów niemieckiego artysty, w których pojawiają się Hitler i swastyka. Radna trafia jednak kulą w płot
W najbliższy wtorek w Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia w Gdańsku rozpocznie się trwający trzy dni przegląd filmów Christopha Schlingensiefa. Artysta zmarł na raka w 2010 r. i będzie to pierwszy pokaz jego twórczości w Polsce. W Niemczech jest ona doskonale znana i ceniona. Schlingensief był nie tylko reżyserem filmowym, ale także operowym, teatralnym, radiowym, konferansjerem talk-show i performerem. W prowokacyjny sposób poruszał tematy polityczne i społeczne. W Niemczech był gwiazdą, podobnie jak wykonawcy muzyki pop, znani politycy czy aktorzy.

W Łaźni będzie można zobaczyć jego dziewięć filmów, w tym m.in. "100 lat Adolfa Hitlera" oraz "Terror 2000". Pierwszy mówi o upadku Hitlera, a drugi o niemieckim neonazizmie. Na plakatach reklamujących filmy znalazły się wizerunki Hitlera oraz swastyki, a Łaźnia umieściła je w folderze zachęcającym do udziału w przeglądzie.

I to nie spodobało się radnej Platformy Obywatelskiej Beacie Dunajewskiej. Na swoim Facebooku radna napisała: „W ubiegłym roku odmówiłam rekomendacji dla projektu opisującego wspomnienia Niemców mieszkających w Nowym Porcie przed i w czasie wojny. Z jednej strony spory kawałek ciekawej historii, a z drugiej przekonanie, że budżet polskiego Gdańska nie musi finansować takich resentymentów. Od rana odbieram telefony od mieszkańców tej samej dzielnicy, wczoraj trafił w ich ręce plakat z Łaźni z Hitlerem w tle. Kolejna odsłona »rewitalizacji « społecznej, jaką funduje się »Nowoporcianom « - autorom dziękujemy. Słoń w składzie porcelany działa z większą gracją”.

- Nie podoba mi się, że za publiczne pieniądze epatuje się wśród gdańszczan Hitlerem i swastyką - mówi nam radna Dunajewska. - Nie widzę powodu, dla którego gdańszczanie mieliby płacić za wspomnienia mieszkających tu przed wojną Niemców albo promocję takich filmów. Mamy w Gdańsku mnóstwo biednych ludzi i ciągle słyszę, że na pomoc im nie ma pieniędzy. To jak to jest? Jako radna mam prawo kontrolować gminne finanse i wyrażać swoje zdanie.

- Christoph Schlingensief znany był w Niemczech ze swojego antynazizmu - opowiada Jolanta Woszczenko, kuratorka przeglądu z CSW Łaźnia. - W wielu wywiadach podkreślał, że Niemcy nie rozliczyli się dostatecznie z III Rzeszą, że trzeba ciągle o tym przypominać, nie zamiatać tematu pod dywan, ale głośno mówić o odradzającym się neonazizmie, aby ta tragiczna historia się już nigdy nie powtórzyła. Film "100 lat Adolfa Hitlera" to psychodeliczna groteska, w której artysta pokazuje swoją wizję ostatnich godzin życia Hitlera chowającego się w bunkrze. Natomiast akcja "Terror 2000" rozgrywa się w miasteczku azylantów, którzy są atakowani przez niemieckich neonazistów. Schlingensief pokazuje ich w bardzo groteskowy, wręcz okrutnie prześmiewczy sposób. Te filmy odbiły się głośnym echem w Niemczech, były szeroko komentowane. I nikomu do głowy nie przyszło, że to gloryfikacja nazizmu. Jest dokładnie odwrotnie!

Beata Dunajewska jest radną m.in. dzielnicy Nowy Port. Swój sprzeciw wobec formy promocji przeglądu filmów Schlingensiefa łączy z krytyką programu rewitalizacji Nowego Portu, Letnicy oraz Dolnego Miasta. To unijny projekt, w ramach którego w tych trzech zaniedbanych dzielnicach wyremontowane zostaną budynki i drogi. Ale są też tzw. działania społeczne dla mieszkańców. Jednym z elementów programu ma być modernizacja dawnej łaźni miejskiej w Nowym Porcie. To budynek bliźniaczo podobny do tego na Dolnym Mieście, w którym mieści się CSW Łaźnia.

Po adaptacji obiekt ma się stać filią Łaźni, gdyż mieszkańcy Nowego Portu od lat przypominają, że brakuje im obiektu kultury. - Oczywiście jestem za tym, aby modernizować takie budynki i wspierać kulturę, bo sztuki nigdy dosyć, ale krytycznie oceniam społeczną część programu - mówi Dunajewska. - W projekcie zapisano szereg działań dla mieszkańców, np. dożywianie, które gdy program się skończy, na pewno nie będą przez miasto kontynuowane. To nieodpowiedzialne.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 29 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    20 głosów

  • Radna tropi nazizm w sztuce. Nie chce Hitlera w... wwlkb 18.02.12, 11:15

    najbardziej szokujące jest dożywianie mieszkańców prus wschodnich...za unijne pieniądze...zgroza.choc może u pani poseł taka inność intelektualna wynika z niedożywienia? »

  • Hitler, stalin, nazizm, swastyka, ss i inne wald-ko 18.02.12, 14:46

    To wszystko to historia ludzkości, tak samo jak osiągnięcia, to i wpadki są prawdą historyczną.Sprzeciwianie się takim prawdą, to fałszowanie historii. W kartach historii, nie tylko Niemcy »

  • A jakiego pochodzenia etnicznego jest Dunajewska? ludwig_z_ameryki 19.02.12, 09:07

    I czy przypadkiem nie ma aszkenazyjskiego wyglądu?.. To by wiele tłumaczyło... Większość Polaków przechodzi obok takich rzeczy obojętnie...»