W co powinien inwestować Gdańsk? Mieszkańcy: W drogi!

Mirosław Baran, Katarzyna Włodkowska
06.01.2012 aktualizacja: 2012-01-06 18:19
A A A Drukuj
Pierwsze prace budowlane przy ECS Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta
  • Abp Tadeusz Gocłowski
  • Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź
  • Budowa Teatru Szekspirowskiego
  • Projekt Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku
Fatalnie oceniamy Straż Miejską, zdecydowanie cieszą nas inwestycje drogowe i sportowe - wynika z najnowszego badania przeprowadzonego na zlecenie Gdańska. Kulturalne wypadają najsłabiej. - Gdyby inwestować według wyników tych badań, za kilkanaście lat Gdańsk byłby miastem z najlepszymi drogami w Polsce, za to pełnym półanalfabetów - komentuje rzecznik prezydenta Pawła Adamowicza
SONDAŻ
Jak oceniasz władze Gdańska?

bardzo dobrze
dobrze
nie mam zdania
bardzo źle
źle

Badania, co roku od 1996 r. na zlecenie miasta wykonuje Pracownia Realizacji Badań Socjologicznych Uniwersytetu Gdańskiego.

- Chcemy wiedzieć, co o naszej pracy i mieście myślą mieszkańcy - tłumaczy Antoni Pawlak, rzecznik prezydenta Gdańska.

Najświeższe badanie przeprowadzono na przełomie listopada i grudnia 2011 r. na grupie tysiąca dorosłych mieszkańców miasta. Podobnie jak w poprzednich trzech latach, gdańszczanie działalność prezydenta ocenili na słabą czwórkę, a Rady Miasta na trójkę. Zdecydowanie jednak, co może cieszyć, wzrosło nasze zainteresowanie lokalną polityką.

- W 1996 r. tylko 54 proc. mieszkańców było zainteresowanych polityką lokalną, obecnie aż 70 proc. deklaruje zdecydowane zainteresowanie działalnością władz - zauważa dr Tomasz Tobis, socjolog z UG i współautor badania.



Informacje czerpiemy przede wszystkim z lokalnej telewizji, portali internetowych, które stają się coraz popularniejsze (wzrost z 12 do 51 proc.), prasy i radia. Zaskakujące, że według badania aż 12 proc. mieszkańców Gdańska czyta urzędowy biuletyn "Herold". Ile osób wskazałoby ten nośnik, gdyby pytanie o źródła informacji o mieście było otwarte, a nie zamknięte?

- To jest bardzo dobre pytanie - odpowiada rzecznik Antoni Pawlak, który też dziwi się, jak to możliwe, że skoro "Herold" ma tylu czytelników, prawie połowa gdańszczan nie zna żadnego radnego.

Według 69 proc. respondentów władze miasta w 2011 r. "zrobiły dość dużo, ale wielu spraw nie zrealizowano". "Bardzo dobrze" zeszłoroczne dokonania oceniło zaledwie osiem procent, 22 proc. uznało, że "zrobiły niewiele". Straż Miejską "bardzo dobrze" ocenił tylko jeden procent respondentów, a "raczej dobrze" 17 proc. Aż 66 proc. "dobrze" ocenia z kolei przygotowania do Euro 2012, a 18 proc. "źle". Aż 86 proc. badanych podoba się stadion w Letnicy.

Największe sukcesy (pytanie otwarte) to według mieszkańców budowa stadionu PGE Arena (45 proc.), remonty i budowa nowych dróg (42 proc.) oraz modernizacja torowisk i rozwój komunikacji tramwajowej (33 proc.). Chwalimy również dalszy rozwój ścieżek rowerowych (16 proc.), ofertę imprez kulturalnych (15 proc.) i rozwój pasa nadmorskiego (10 proc.).

Pozytywna ocena inwestycji nie przeszkadza mieszkańcom, by za największą porażkę uznać korki, zły stan dróg i rozkopane miasto (42 proc.). Boli nas także brak inwestycji dających nowe miejsca pracy (34 proc.) i niezagospodarowana Wyspa Spichrzów (22 proc.), brak mieszkań komunalnych (14 proc.), podwyżki czynszów w gminnych lokalach (13 proc.) i niezrewitalizowane stare dzielnice (11 proc.).

Zapytani o hierarchię problemów (pytanie zamknięte) stawiamy na dalszą rozbudowę dróg, inwestorów, politykę mieszkaniową, w tym niższe czynsze, komunikację, rozwój rekreacyjnej funkcji miasta, rewitalizację, nowe szkoły i przedszkola oraz poprawę bezpieczeństwa.

Mimo że chwalimy ofertę imprez kulturalnych i rozrywkowych, która według połowy badanych polepszyła się, to nie reagujemy entuzjastycznie na takie przedsięwzięcia jak Europejskie Centrum Solidarności, Teatr Szekspirowski czy Muzeum II Wojny Światowej. Badanych poproszono o ocenę 15 różnych inwestycji, realizowanych w mieście lub planowanych w najbliższej przyszłości. Gdańszczanie stawiają przede wszystkim na ochronę przeciwpowodziową, inwestycje drogowe i komunikacyjne oraz rewitalizację. Trzy przedsięwzięcia związane z szeroko pojętą kulturą zebrały największą liczbę przeciwników i osób obojętnych: budowę Muzeum II Wojny Światowej zdecydowanie popiera 30 proc. badanych, "raczej za" jest 33 proc., obojętny stosunek wyraziło 26 proc., a 11 jest przeciwko. W przypadku teatru 27 proc. było "zdecydowanie za", 27 proc. "raczej za", 33 proc. jest to obojętne, a 13 proc. się sprzeciwia. Najwięcej respondentów sprzeciwiło się budowie ECS-u - bo aż 27 proc., a 38 proc. ta inwestycja jest obojętna. W sumie wszystkich zwolenników budowy jest 35 proc., przy czym tylko 15 proc. zdecydowanie popiera powstanie Centrum na terenach postoczniowych.

- To jest tak naprawdę hierarchia potrzeb - mówi dr Tomasz Tobis. - Z dróg korzystamy przecież wszyscy, a potrzeby kulturalne są eksponowane przez pewne grupy osób.

Ocena kultury martwi rzecznika prezydenta.

- Ale gdyby inwestować według wyników tych badań, za kilkanaście lat Gdańsk byłby miastem z najlepszymi drogami w Polsce, za to pełnym półanalfabetów - komentuje Antoni Pawlak, który zauważył też na spotkaniu z dziennikarzami, że ten sam los spotkałby miasto, gdyby opierało się na opiniach internautów. - Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, jak ważna jest kultura, która w końcu stanowi o naszej tożsamości. Na pewno po części jest to nasza wina, dlatego będziemy próbować ten stan zmienić. Negatywny odbiór spowodowały też na pewno spory w radzie miasta i mediach o celowość tych trzech inwestycji oraz kłótnia o dyrektora ECS-u.

Koszt badań to 51 tys. zł brutto. Jak miasto zamierza je wykorzystać?

- To cenna wskazówka przy decydowaniu o inwestycyjnym zakresie i polityce informacyjnej miasta - ocenia Wiesław Bielawski, wiceprezydent Gdańska ds. polityki przestrzennej miasta. - Na pewno będziemy starać się dotrzeć do większej grupy mieszkańców, by przekonać ich, że ECS będzie dobrem znacznie wykraczającym poza potrzeby miasta.

Ostatnie pytanie badania, zadane w tym roku po raz pierwszy, dotyczyło lokalnych autorytetów. Najwięcej osób wskazało osoby duchowne - abp Tadeusza Gocłowskiego, księdza Krzysztofa Niedałtowskiego i arcybiskupa Leszka Sławoja Głódzia.

Polecamy - Najważniejsze inwestycje 2011 roku w Trójmieście



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 35 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

  • W co powinien inwestować Gdańsk? Mieszkańcy: W ... tinadelilah 07.01.12, 00:28

    Oczywiście, że inwestowanie w drogi jest najważniejsze, na tym poległ Sopot, w Gdyni i Gdańsku powstaje infrastruktura podstawowa - drogi, tylko nie w Sopocie, w Sopocie powstaje miasto dla »