Pomorze chce zastrzec w Brukseli nazwę "bałtycki śledź"
31.05.2010
aktualizacja: 2010-05-31 12:26
Po truskawce kaszubskiej pomorski samorząd spróbuje wpisać na europejską listę chronionych produktów regionalnych bałtyckiego śledzia. W niedzielę w Oliwie obchodzono Pomorskie Święto Produktu Tradycyjnego
SONDAŻ
Święto odbyło się już po raz czwarty. Tradycyjnie przy Katedrze Oliwskiej w Gdańsku blisko setka producentów żywności i restauratorów z całego województwa prezentowała swoje wyroby. Impreza, finansowana ze środków samorządu województwa i Unii Europejskiej, ma za zadanie wypromować tradycyjne pomorskie wyroby kulinarne.
Podczas święta odbywają się dwa konkursy. Pierwszy dla restauratorów na najlepszą potrawę, drugi dla producentów na najlepszy tradycyjny wyrób. Do tego drugiego konkursu zgłoszono aż 92 produkty - od ciast, wędlin, przetworów z runa leśnego, miodów, po najróżniejsze tradycyjne nalewki. Komisja konkursowa musiała każdego z tych wyrobów spróbować. Produkty podzielono na cztery kategorie. Wśród produktów pochodzenia zwierzęcego zwyciężył łosoś bałtycki według przepisu Marii Szewki, a w produktach roślinnych bezkonkurencyjne okazały się krażałki (gotowana kapusta z sokiem ogórków kiszonych) przygotowane przez Alicję Baj.
W kategorii napoje zwyciężył złoty likier gdański Bernadetty Puzdrowskiej, a wśród słodyczy praliny słupskie Dariusza Szyca. W konkursie na najlepszą potrawę zwyciężył rosół i potrawka z kurczaka przygotowane przez restaurację Kociewska Chata.
Zwycięzcy producenci będą teraz reprezentowali Pomorze na prestiżowym ogólnopolskim konkursie "Perła", nazywanym kulinarnym Oskarem. Pomorze jest krajowym liderem w ilości tradycyjnych produktów żywnościowych, wpisanych na specjalną listę, którą prowadzi Ministerstwo Rolnictwa. Trafiają na nią wyroby, które mają udokumentowaną, co najmniej 25-letnią recepturę. Lista zawiera ponad 700 takich produktów z całej Polski, z czego 105 z Pomorza.
Wpis na listę ministerstwa jest jednak tylko szczeblem do zakwalifikowania się na prestiżową unijną listę gwarantowanych tradycyjnych specjalności. Znalezienie się tam oznacza, że dany wyrób regionalny jest chroniony prawem unijnym i nikt inny nie może używać jego nazwy.
Przykładowo: nazwę szampan można odnosić tylko do wina pochodzącego z francuskiego regionu Szampanii, a ser roquefort do serów powstających w okolicach miejscowości Roquefort. Dotychczas na tę listę wpisano 13 polskich produktów, m.in. oscypek, staropolski miód pitny, a także jedyną pomorską specjalność - truskawkę kaszubską.
Władze województwa pomorskiego zamierzają teraz rozpocząć batalię o wpisanie na listę bałtyckiego śledzia.
- Nie będzie to łatwe, bo w końcu śledź występuje na całym Bałtyku - mówi Kazimierz Sumisławski, dyrektor departamentu rolnictwa w Urzędzie Marszałkowskim w Gdańsku. - Jednak tutaj chodzi o to, że kto pierwszy, ten lepszy. Jeśli nam się to uda, nazwy śledź będą mogli używać tylko nasi pomorscy rybacy i producenci. Zwiążemy nazwę tej ryby z naszym morskim regionem na stałe. To wymaga jeszcze rozmów z organizacjami rybackimi, producenckimi. Przed Brukselą będziemy musieli wykazać, że śledź jest związany z naszym regionem przez tradycyjne potrawy. Nie będzie to prosta batalia, ale jest to do zrealizowania.
Podczas święta odbywają się dwa konkursy. Pierwszy dla restauratorów na najlepszą potrawę, drugi dla producentów na najlepszy tradycyjny wyrób. Do tego drugiego konkursu zgłoszono aż 92 produkty - od ciast, wędlin, przetworów z runa leśnego, miodów, po najróżniejsze tradycyjne nalewki. Komisja konkursowa musiała każdego z tych wyrobów spróbować. Produkty podzielono na cztery kategorie. Wśród produktów pochodzenia zwierzęcego zwyciężył łosoś bałtycki według przepisu Marii Szewki, a w produktach roślinnych bezkonkurencyjne okazały się krażałki (gotowana kapusta z sokiem ogórków kiszonych) przygotowane przez Alicję Baj.
W kategorii napoje zwyciężył złoty likier gdański Bernadetty Puzdrowskiej, a wśród słodyczy praliny słupskie Dariusza Szyca. W konkursie na najlepszą potrawę zwyciężył rosół i potrawka z kurczaka przygotowane przez restaurację Kociewska Chata.
Zwycięzcy producenci będą teraz reprezentowali Pomorze na prestiżowym ogólnopolskim konkursie "Perła", nazywanym kulinarnym Oskarem. Pomorze jest krajowym liderem w ilości tradycyjnych produktów żywnościowych, wpisanych na specjalną listę, którą prowadzi Ministerstwo Rolnictwa. Trafiają na nią wyroby, które mają udokumentowaną, co najmniej 25-letnią recepturę. Lista zawiera ponad 700 takich produktów z całej Polski, z czego 105 z Pomorza.
Wpis na listę ministerstwa jest jednak tylko szczeblem do zakwalifikowania się na prestiżową unijną listę gwarantowanych tradycyjnych specjalności. Znalezienie się tam oznacza, że dany wyrób regionalny jest chroniony prawem unijnym i nikt inny nie może używać jego nazwy.
Przykładowo: nazwę szampan można odnosić tylko do wina pochodzącego z francuskiego regionu Szampanii, a ser roquefort do serów powstających w okolicach miejscowości Roquefort. Dotychczas na tę listę wpisano 13 polskich produktów, m.in. oscypek, staropolski miód pitny, a także jedyną pomorską specjalność - truskawkę kaszubską.
Władze województwa pomorskiego zamierzają teraz rozpocząć batalię o wpisanie na listę bałtyckiego śledzia.
- Nie będzie to łatwe, bo w końcu śledź występuje na całym Bałtyku - mówi Kazimierz Sumisławski, dyrektor departamentu rolnictwa w Urzędzie Marszałkowskim w Gdańsku. - Jednak tutaj chodzi o to, że kto pierwszy, ten lepszy. Jeśli nam się to uda, nazwy śledź będą mogli używać tylko nasi pomorscy rybacy i producenci. Zwiążemy nazwę tej ryby z naszym morskim regionem na stałe. To wymaga jeszcze rozmów z organizacjami rybackimi, producenckimi. Przed Brukselą będziemy musieli wykazać, że śledź jest związany z naszym regionem przez tradycyjne potrawy. Nie będzie to prosta batalia, ale jest to do zrealizowania.
Polecamy - Rowerzyści krytykują urzędników: "Panuje marazm"
- 10 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Krakowskie gołębie
tamiko
31.05.10, 10:06
Rozumiem, że z tych samych powodów, czyli "kto pierwszy ten lepszy", mogęsobie zastrzec nazwę "gołąb" jako szczególnie charakterystyczny dla Krakowa?Jeśli ktokolwiek będzie chciał jej użyć w»
Najczęściej czytane24 htydzień






