Promocja książki "Według ojca, według córki"

Przemysław Gulda
22.06.2010 aktualizacja: 2010-06-22 11:41
A A A Drukuj
Jerzy Krzyżanowski, Magdalena Krzyżanowska - Mierzewska Fot. Dominik Werner / Agencja Ga
Wszystko zaczęło się od trzech kobiet tego rodu: Magdy, Jasi i Hali. To właśnie chęć zachowania pamięci o nich była głównym motorem powstania obszernej biografii rodziny Krzyżanowskich
SERWISY
Do księgarń trafia właśnie pokaźna książka "Według ojca, według córki. Historia rodu", napisana przez Jerzego Krzyżanowskiego i Magdę Krzyżanowską-Mierzewską. To obszerna epopeja ich rodziny, wielu pokoleń zaangażowanych w sprawy kraju Polaków, których los rzucał między kresami wschodnimi, centralną Polską a Pomorzem. Opowieść utkana z rodzinnych wspomnień, tego, co zostało w pamięci samych autorów oraz dokumentów, które przetrwały historyczne zawieruchy.

Krzyżanowscy to rodzina nie raz trafiająca na karty podręczników historycznych. Urodzony pod koniec lat 20. we Lwowie Jerzy Krzyżanowski jest emerytowanym profesorem, związanym przez całe lata z Politechniką Gdańską i Instytutem Maszyn Przepływowych Polskiej Akademii Nauk. Znany jest także ze swej aktywnej działalności publicznej - przez prawie całą dekadę lat 90. był radnym Gdańska. Prywatnie zaś jest mężem jednej z najbardziej znanych i szanowanych polskich kobiet-polityków Olgi Krzyżanowskiej. Ich córka, Magda Krzyżanowska-Mierzewska, jest radcą prawnym. Pracuje w Strasburgu, specjalizuje się w kwestiach związanych z ochroną praw człowieka.

- Zaczęłam pisać chyba przede wszystkim dlatego, że nie chciałam, aby zaginęły wspomnienia o trzech siostrach z pokolenia mojej babki - opowiada Magda Krzyżanowska-Mierzewska. - To były trzy bardzo silne, niezależne kobiety, które dokonywały niekonwencjonalnych życiowych wyborów. Opowiadała mi o nich matka - stwierdziłam, że ta historia jest na tyle niezwykła, że trzeba ją opisać. Sprzyjała temu moja sytuacja życiowa: doszłam do wieku, w którym nie trzeba już walczyć o wszystko, dwoje moich dzieci w zasadzie zupełnie się usamodzielniło. Miałam więc czas.

W tym czasie, kiedy Krzyżanowska-Mierzewska zaczęła spisywać wspomnienia swojej matki i to, co sama pamiętała ze swoich dziecięcych lat, które spędziła we Wrzeszczu, na podobny pomysł wpadł jej ojciec.

- W 2005 roku właściwie zamknęła się moja praca zawodowa, szukałem sobie jakiegoś zajęcia - opowiada Jerzy Krzyżanowski. - Spojrzałem na drzewo genealogiczne naszego rodu, w którym najstarszy zapis pochodzi z 1762 roku, przejrzałem archiwum rodzinnych pamiątek, z kolekcją około 70 listów i uznałem, że trzeba to opisać. Nie wszystko oczywiście, bo to byłoby niemożliwe. Zacząłem więc od połowy lat 20., kiedy mój ojciec, dobrze prosperujący lwowski lekarz postanowił iść z patriotycznym duchem, odpowiedzieć na apele m.in. Stefana Żeromskiego i przeprowadzić się do powstającej właśnie Gdyni.

Swoją część wspomnień postanowił doprowadzić do - mniej więcej - lat 50., kiedy zaczęła się jego kariera zawodowa.

- Całą resztę swojego życia postanowiłem opisać w bardzo skrótowej formie - wyjaśnia Krzyżanowski. - W tym krótkim fragmencie na końcu swojej części książki poświęcam uwagę przede wszystkim mojej żonie Oldze, która swoją działalnością na wielu polach pokazała, że kobieta potrafi. A nasza córka znakomicie wprowadziła te słowa w czyn, dodając do książki kolejne strony, pełne opowieści o naszej rodzinie.

Krzyżanowska-Mierzewska, praktykujący prawnik, pisała wcześniej sporo, ale były to raczej teksty naukowe bądź popularyzatorskie.

- Pisanie wspomnień przyszło mi bardzo naturalnie - zwierza się. - Kiedy miałam gotowych zaledwie kilkanaście stron, napisanych chyba głównie po to, żeby pokazać dzieciom, postanowiłam wysłać je do Beaty Stasińskiej z wydawnictwa W.A.B. Błyskawicznie dostałam od niej krótką odpowiedź: "Pisz! Pisz!". To było dla mnie wielkie wsparcie, więc pisałam dalej. Ten i wszystkie następne dowody życzliwości ze strony wydawnictwa dodawały skrzydeł ojcu i mnie, dzięki temu dziś ta książka może trafić do księgarń.

Zanim to nastąpi, z obojgiem autorów będzie można porozmawiać podczas gdańskiego spotkania promocyjnego książki "Według ojca, według córki", które odbędzie się w środę w Nadbałtyckim Centrum Kultury.

- Najważniejsze było dla nas, żeby pierwsza prezentacja książki odbyła się właśnie tu, w mieście, które oboje tak bardzo kochamy - opowiada współautorka książki. - Teraz damy czytelnikom tych kilka wakacyjnych tygodni na przeczytanie naszych wspomnień, a potem, jesienią, planujemy kilka dalszych spotkań, m.in. w Muzeum Miasta Gdyni i w Domu Spotkań z Historią w Warszawie.

Spotkanie promocyjne

z udziałem obojga autorów odbędzie się we środę, 23 czerwca o godz. 18 w Nadbałtyckim Centrum Kultury (Gdańsk, ul. Korzenna 33/35). Prowadzenie: Krystyna Chwin. Wstęp wolny.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów