Gdynia tworzy nowe muzeum. O polskich emigrantach
29.09.2010
aktualizacja: 2010-09-28 21:00
Fot. Kamil Gozdan / Agencja Gazeta
- To nie będzie wystawa typu "gablotka i kapcie z filcu" - mówią władze Gdyni o Muzeum Emigracji. Ma być to pierwsza taka placówka w Polsce
ZOBACZ TAKŻE
- Portret Emigranta - nowy projekt gdyńskiego muzeum (30-10-11, 18:51)
- Witajcie w polskiej Rumunii (26-04-11, 22:00)
- Muzeum Emigracji w Gdyni już rozpoczyna działalność (05-04-11, 08:00)
- Solidarność made in China (01-11-10, 19:00)
- Powrót po latach (28-10-10, 09:00)
- Trójmiejska rewolucja kontenerowa. Nasze porty potęgą na Bałtyku (12-10-10, 20:16)
- Cyfrowe dzieła sztuki w Gdyni (03-10-10, 14:59)
- Odrzucony protest w sprawie konkursu na Muzeum II Wojny (14-09-10, 15:27)
- Konflikt wokół projektu Muzeum II Wojny Światowej (10-09-10, 23:00)
- Muzeum II Wojny Światowej. Kwapiński: Byłem prorokiem (05-09-10, 13:23)
- Gdyński projekt na Muzeum II Wojny okazał się najlepszy (04-09-10, 06:00)
- Wybrali projekt Muzeum II Wojny. Z piekła do nieba (01-09-10, 12:39)
- Projekt Muzeum II Wojny w 71. rocznicę wybuchu (31-08-10, 21:14)
SERWISY
SONDAŻ
Muzeum będzie się mieściło w charakterystycznym budynku Dworca Morskiego Portu Gdynia - pochodzący z 1932 r. gmach został wpisany do rejestru zabytków jako przykład architektury modernistycznej.
- Nawet adres brzmi symbolicznie: ul. Polska 1 - mówi Joanna Grajter, rzecznik prasowy gdyńskiego Urzędu Miasta. - Miejsce nie jest przypadkowe: tutaj przez lata krzyżowały się szlaki polskich emigrantów. Bo Gdynia już przed wojną dysponowała pełną infrastrukturą przygotowaną do transportu setek tysięcy ludzi, którzy właśnie przez to "okno na świat" wyskakiwali za Atlantyk.
Z gdyńskiego portu odpływały polskie transatlantyki.: Sobieski, Pułaski, Polonia, Piłsudski, Batory i Stefan Batory. Stąd w 1939 r. wyruszył na emigrację min. Witold Gombrowicz.
Joanna Grajter: - Niestety dzisiaj Dworzec Morski przedstawia sobą smutny widok. Bo chociaż piękna klatka schodowa zachowała oryginalny wygląd - uchowała się nawet mozaika na podłodze - to budynek jest martwy. Jedynie pojedyncze spółki wynajmują pokoje na biura.
To ma się zmienić już w ciągu najbliższych lat. Władze Gdyni chcą, żeby nowa placówka powstała najpóźniej do 2014 r.
- To nie będzie wystawa typu: gablotka, zasuszone eksponaty i bambosze. Dzisiaj muzealnicy prześcigają samych siebie, wykorzystując nowe technologie i triki, żeby nie tylko przyciągnąć ludzi, ale i przedstawić temat w sposób pasjonujący, działający na wyobraźnię. I tak będzie tutaj. Tym bardziej, że drugiego takiego miejsca w Polsce nie ma - deklaruje rzecznik gdyńskiego magistratu.
Przygotowania już się rozpoczęły: w czerwcu miasto i zarząd portu podpisały list intencyjny, w którym obie strony zadeklarowały współpracę na rzecz powstania placówki. W poniedziałek nastąpi oficjalna prezentacja projektu w Zamku Królewskim w Warszawie, honorowy patronat nad imprezą obejmie Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz.
Inwestycja ma być początkowo finansowana z budżetu miasta. Gdynia będzie próbowała zdobyć także dotacje: środki unijne, wsparcie Ministerstwa Kultury, sponsorów oraz fundacji emigracyjnych. Jeszcze tej jesieni rozpisany zostanie konkurs na koncepcję merytoryczną Muzeum Emigracji.
W tym samym czasie Gdańsk szykuje się do budowy Muzeum II Wojny Światowej - które ma opowiadać m.in. o przymusowych przesiedleniach tysięcy ludzi różnych narodowości. Budowa w rejonie ulicy Wałowej - niedaleko powstającego Europejskiego Centrum Solidarności - ma się rozpocząć w 2012 r. Muzeum powinno być gotowe dwa lata później. Czy gdyńska placówka nie koliduje z planami Gdańska? - Jedno z drugim nie ma związku. Wojna to konkretny, zamknięty okres, emigracja trwała na długo przed wojną i lata po niej - mówi Grajter.
- Nawet adres brzmi symbolicznie: ul. Polska 1 - mówi Joanna Grajter, rzecznik prasowy gdyńskiego Urzędu Miasta. - Miejsce nie jest przypadkowe: tutaj przez lata krzyżowały się szlaki polskich emigrantów. Bo Gdynia już przed wojną dysponowała pełną infrastrukturą przygotowaną do transportu setek tysięcy ludzi, którzy właśnie przez to "okno na świat" wyskakiwali za Atlantyk.
Z gdyńskiego portu odpływały polskie transatlantyki.: Sobieski, Pułaski, Polonia, Piłsudski, Batory i Stefan Batory. Stąd w 1939 r. wyruszył na emigrację min. Witold Gombrowicz.
Joanna Grajter: - Niestety dzisiaj Dworzec Morski przedstawia sobą smutny widok. Bo chociaż piękna klatka schodowa zachowała oryginalny wygląd - uchowała się nawet mozaika na podłodze - to budynek jest martwy. Jedynie pojedyncze spółki wynajmują pokoje na biura.
To ma się zmienić już w ciągu najbliższych lat. Władze Gdyni chcą, żeby nowa placówka powstała najpóźniej do 2014 r.
- To nie będzie wystawa typu: gablotka, zasuszone eksponaty i bambosze. Dzisiaj muzealnicy prześcigają samych siebie, wykorzystując nowe technologie i triki, żeby nie tylko przyciągnąć ludzi, ale i przedstawić temat w sposób pasjonujący, działający na wyobraźnię. I tak będzie tutaj. Tym bardziej, że drugiego takiego miejsca w Polsce nie ma - deklaruje rzecznik gdyńskiego magistratu.
Przygotowania już się rozpoczęły: w czerwcu miasto i zarząd portu podpisały list intencyjny, w którym obie strony zadeklarowały współpracę na rzecz powstania placówki. W poniedziałek nastąpi oficjalna prezentacja projektu w Zamku Królewskim w Warszawie, honorowy patronat nad imprezą obejmie Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz.
Inwestycja ma być początkowo finansowana z budżetu miasta. Gdynia będzie próbowała zdobyć także dotacje: środki unijne, wsparcie Ministerstwa Kultury, sponsorów oraz fundacji emigracyjnych. Jeszcze tej jesieni rozpisany zostanie konkurs na koncepcję merytoryczną Muzeum Emigracji.
W tym samym czasie Gdańsk szykuje się do budowy Muzeum II Wojny Światowej - które ma opowiadać m.in. o przymusowych przesiedleniach tysięcy ludzi różnych narodowości. Budowa w rejonie ulicy Wałowej - niedaleko powstającego Europejskiego Centrum Solidarności - ma się rozpocząć w 2012 r. Muzeum powinno być gotowe dwa lata później. Czy gdyńska placówka nie koliduje z planami Gdańska? - Jedno z drugim nie ma związku. Wojna to konkretny, zamknięty okres, emigracja trwała na długo przed wojną i lata po niej - mówi Grajter.
- 9 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień




