Potop ilustrowany. Wystawa rysunków Petera Greenawaya
20.09.2010
aktualizacja: 2010-09-20 14:32
Fot. Łukasz Giza / AG
92 rysunki Petera Greenawaya zobaczymy w galerii grassowskiej. To pierwsza część projektu artysty, która zakończyć się ma nakręceniem filmu. Kolejne jego części będą prezentowane w Gdańsku.
Peter Greenaway, brytyjski reżyser i scenarzysta, z wykształcenia jest malarzem. Stąd w jego filmach dużo nawiązań do historii sztuki czy samego malarstwa. Ostatni film Greenaway'a, "Straż nocna", poświęcony jest Rembrandtowi i jego słynnemu obrazowi (film jest zresztą polską koprodukcją).
Wystawa "Potop ilustrowany" w Gdańskiej Galerii Güntera Grassa, której otwarcie odbędzie się dziś wieczorem, związana jest z nadaniem Greenaway'owi przez Akademię Sztuk Pięknych w Gdańsku tytułu doktora honoris causa. Artysta odbierze go 6 października, tego dnia weźmie również udział w spotkaniu z widzami w galerii. - Prace, które zobaczymy w Gdańsku, nigdzie wcześniej nie były pokazywane - mówi Piotr Józefowicz, prorektor gdańskiej ASP. - To początek większego projektu multimedialnego. Tego typu ilustracje Greenaway traktuje jako pierwszy etap pracy nad filmem, stopniowo wzbogaca go o kolejne elementy. Tak będzie i tym razem. Artysta już prosił nas, żebyśmy zarezerwowali dla niego terminy kolejnych wystaw, podczas których pokazywać będzie, jak projekt się rozwija.
Już 6 października, podczas pobytu Petera Greenawaya w Gdańsku, odbędzie się pokaz krótkiego filmu związanego z tematem wystawy. Na razie jednak na ścianach galerii zobaczymy 92 niewielkich rozmiarów akwarele, ilustrujące biblijną historię. Kto liczy jednak na dosłowne odwzorowanie dziejów arki Noego, będzie rozczarowany. Wiele z prac reżysera opartych jest bowiem na metaforze, skłania do użycia wyobraźni.
- To raczej zapis, notatka niż próba dokładnego zilustrowania - mówi Iwona Bigos, dyrektor Gdańskiej Galerii Miejskiej, której częścią jest galeria grassowska. - Na każdej z prac jest zapis, którego dnia potopu dotyczy, co się wówczas zdarzyło, kto wsiadł na arkę itp.
Niektóre z niewielkich obrazów wykonane są celowo na pomarszczonym od wody papierze, na innych widać np. odcisk filiżanki po kawie czy ślad pojemnika po medykamentach na białej kartce, która nawiązywać ma do dziennika, prowadzonego przez Noego. Starotestamentowa opowieść będzie miała jednak również wydźwięk aktualny.
- To opowieść o Boskim gniewie na ludzką słabość - pisze o swojej pracy Peter Greenaway. - Ilekroć mamy do czynienia z powodzią, przywodzimy w myślach Noego uciekającego przed gniewem Bożym, budującego łódź na jego rozkaz, gromadzącego w niej swą rodzinę i wszystkie stworzenia tego świata, pozostającego na powierzchni morza przez czterdzieści dni i czterdzieści nocy. I oto teraz sami stajemy w obliczu globalnego ocieplenia, topnienia lodowców i stałego wzrostu poziomu mórz.
Nieprzypadkowa jest również liczba prac. 92 to symbol uranu, pierwiastka, który zdaniem Greenaway'a będzie odpowiedzialny za zagładę świata. W ramach wystawy ukaże się także zaprojektowany przez holenderskich współpracowników Greenaway'a katalog, będący częścią całej artystycznej serii dokumentującej dokonania tego twórcy. W cyklu ukazać mają się - jakżeby inaczej - 92 wydawnictwa, gdańskie jest 23 z nich.
Senat Akademii Sztuk Pięknych nadał brytyjskiemu twórcy tytuł honorowego doktora w kwietniu, z inicjatywy rady Wydziału Malarstwa. Historia ta jednak ma swój początek ponad 20 lat temu.
- Jeszcze w czasach studenckich, w akademiku zastanawialiśmy się, kto powinien otrzymać taki tytuł - opowiada Piotr Józefowicz, prorektor ASP. - Marzył nam się Mick Jagger, Bono i właśnie Peter Greenaway. Niedawno rozmowę przypomniał mi Witosław Czerwonka [gdański twórca, profesor ASP - red.]. Pojechałem do Szczecina, gdzie właśnie był Greenaway, żeby mu to zaproponować. Nie namyślał się długo. Sama procedura nadania tytułu trwała rok, wszystkie głosowania na uczelni były jednak jednomyślne.
Peter Greenaway, "Potop ilustrowany", wernisaż wtorek 21 września godz. 19.30, Gdańska Galeria Güntera Grassa (róg ulic Szerokiej i Grobli I), wystawa czynna do 24 października. Wstęp wolny
Wystawa "Potop ilustrowany" w Gdańskiej Galerii Güntera Grassa, której otwarcie odbędzie się dziś wieczorem, związana jest z nadaniem Greenaway'owi przez Akademię Sztuk Pięknych w Gdańsku tytułu doktora honoris causa. Artysta odbierze go 6 października, tego dnia weźmie również udział w spotkaniu z widzami w galerii. - Prace, które zobaczymy w Gdańsku, nigdzie wcześniej nie były pokazywane - mówi Piotr Józefowicz, prorektor gdańskiej ASP. - To początek większego projektu multimedialnego. Tego typu ilustracje Greenaway traktuje jako pierwszy etap pracy nad filmem, stopniowo wzbogaca go o kolejne elementy. Tak będzie i tym razem. Artysta już prosił nas, żebyśmy zarezerwowali dla niego terminy kolejnych wystaw, podczas których pokazywać będzie, jak projekt się rozwija.
Już 6 października, podczas pobytu Petera Greenawaya w Gdańsku, odbędzie się pokaz krótkiego filmu związanego z tematem wystawy. Na razie jednak na ścianach galerii zobaczymy 92 niewielkich rozmiarów akwarele, ilustrujące biblijną historię. Kto liczy jednak na dosłowne odwzorowanie dziejów arki Noego, będzie rozczarowany. Wiele z prac reżysera opartych jest bowiem na metaforze, skłania do użycia wyobraźni.
- To raczej zapis, notatka niż próba dokładnego zilustrowania - mówi Iwona Bigos, dyrektor Gdańskiej Galerii Miejskiej, której częścią jest galeria grassowska. - Na każdej z prac jest zapis, którego dnia potopu dotyczy, co się wówczas zdarzyło, kto wsiadł na arkę itp.
Niektóre z niewielkich obrazów wykonane są celowo na pomarszczonym od wody papierze, na innych widać np. odcisk filiżanki po kawie czy ślad pojemnika po medykamentach na białej kartce, która nawiązywać ma do dziennika, prowadzonego przez Noego. Starotestamentowa opowieść będzie miała jednak również wydźwięk aktualny.
- To opowieść o Boskim gniewie na ludzką słabość - pisze o swojej pracy Peter Greenaway. - Ilekroć mamy do czynienia z powodzią, przywodzimy w myślach Noego uciekającego przed gniewem Bożym, budującego łódź na jego rozkaz, gromadzącego w niej swą rodzinę i wszystkie stworzenia tego świata, pozostającego na powierzchni morza przez czterdzieści dni i czterdzieści nocy. I oto teraz sami stajemy w obliczu globalnego ocieplenia, topnienia lodowców i stałego wzrostu poziomu mórz.
Nieprzypadkowa jest również liczba prac. 92 to symbol uranu, pierwiastka, który zdaniem Greenaway'a będzie odpowiedzialny za zagładę świata. W ramach wystawy ukaże się także zaprojektowany przez holenderskich współpracowników Greenaway'a katalog, będący częścią całej artystycznej serii dokumentującej dokonania tego twórcy. W cyklu ukazać mają się - jakżeby inaczej - 92 wydawnictwa, gdańskie jest 23 z nich.
Senat Akademii Sztuk Pięknych nadał brytyjskiemu twórcy tytuł honorowego doktora w kwietniu, z inicjatywy rady Wydziału Malarstwa. Historia ta jednak ma swój początek ponad 20 lat temu.
- Jeszcze w czasach studenckich, w akademiku zastanawialiśmy się, kto powinien otrzymać taki tytuł - opowiada Piotr Józefowicz, prorektor ASP. - Marzył nam się Mick Jagger, Bono i właśnie Peter Greenaway. Niedawno rozmowę przypomniał mi Witosław Czerwonka [gdański twórca, profesor ASP - red.]. Pojechałem do Szczecina, gdzie właśnie był Greenaway, żeby mu to zaproponować. Nie namyślał się długo. Sama procedura nadania tytułu trwała rok, wszystkie głosowania na uczelni były jednak jednomyślne.
Peter Greenaway, "Potop ilustrowany", wernisaż wtorek 21 września godz. 19.30, Gdańska Galeria Güntera Grassa (róg ulic Szerokiej i Grobli I), wystawa czynna do 24 października. Wstęp wolny
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




