W Gdyni już uczą filmu

Przemysław Gulda, mb
01.10.2010 aktualizacja: 2010-10-01 16:29
A A A Drukuj
To wyjątkowa chwila dla każdego studenta: dyrektor GSF Leszek Kopeć (po lewej) przyjmuje uroczyste ślubowanie Jan Wilkiewicz
Pierwsza szkoła filmowa w Trójmieście zaczęła działalność. Jedenastu studentów poszło właśnie na pierwsze zajęcia
W piątek, 1 października, zgodnie z odwieczną uczelnianą tradycją, rozpoczął się rok akademicki w większości trójmiejskich szkół wyższych. Ten moment był szczególny dla jednej z nich: Gdyńskiej Szkoły Filmowej, która właśnie w tym dniu oficjalnie rozpoczęła działalność dydaktyczną, inaugurując pierwszy w swej historii rok akademicki. Zajęcia prowadzone będą - na razie - tylko na jednym wydziale: reżysersko-operatorskim.

- Na uroczystości pojawiła się niemal setka gości - opowiada Agnieszka Prokurat, kierownik biura Gdańskiej Szkoły Filmowej. - Filmowcy, przedstawiciele władz i oczywiście sami studenci. Paweł Huelle wygłosił wykład o filmowych adaptacjach literatury, a prezydent Gdyni Wojciech Szczurek odebrał kartę powstałego przy szkole Klubu Środowisk Filmowych.

- Jeśli nauka w szkole będzie przygotowana tak dobrze, jak sama inauguracja, jestem zupełnie spokojny - komentował jeden ze studentów, Piotr Brożek.

Jedenastu studentów, którzy przebrnęli przez kilkuetapowy proces rekrutacyjny (na ogłoszenie o naborze do GSF-u odpowiedziało 87 osób z Polski i zagranicy), już w weekend zasiadło w uczelnianych ławkach. Choć ta metafora raczej nie do końca oddaje sytuację - jako że nauczycielami są w zasadzie wyłącznie ludzie specjalizujący się w różnych zajęciach, związanych z tworzeniem filmów, spodziewać się raczej należy zajęć praktycznych: używania kamery, pracy z aktorami, umiejętności organizacji planu.

- W weekend mamy pracować z Robertem Glińskim, który będzie prowadził zajęcia z reżyserii - opowiada Brożek. - Nie mogę się doczekać tych zajęć!

Gliński jest merytorycznym opiekunem szkoły, jej dyrektorem - wieloletni szef gdyńskiego festiwalu filmowego, Leszek Kopeć, a wśród wykładowców znalazły się tak ważne dla rodzimej kinematografii nazwiska jak m.in.: mistrzyni montażu Milenia Fiedler, operator Andrzej Jaroszewicz (który w dorobku ma zdjęcia do takich filmów jak m.in.: "Quo Vadis" czy "Młode wilki"), żywy klasyk polskiego dokumentu filmowego Paweł Łoziński czy związani z Trójmiastem filmoznawcy: Mirosław Przylipiak i Krzysztof Kornacki. Ostatnio do składu grona pedagogicznego dołączyły jeszcze dwie kobiety: związana przez lata ze sceną Teatru Wybrzeże, a ostatnio coraz częściej pojawiająca się na dużym i małym ekranie aktorka Dorota Kolak oraz scenarzystka i reżyserka (tworzy duet twórczy ze swym mężem, Krzysztofem Krauze), Joanna Kos-Krauze.

- Inauguracja odbyła się w pałacyku w Orłowie, dawnej siedzibie jednego z gdyńskich liceów - opowiada Agnieszka Prokurat. - Prowadzimy właśnie działania, mające na celu pozyskanie dostępu do tego miejsca na stałe, jako że liceum już się z niego wyprowadziło. Kiedy uda nam się załatwić formalności w tej sprawie, zaczniemy starania o uzyskanie prawa do nadawania tytułów naukowych.

Na razie bowiem po dwóch latach nauki studenci szkoły otrzymywać będą jej dyplom, który nie będzie jednoznaczny z przyznaniem tytułu licencjata czy magistra. Jeśli jednak wziąć pod uwagę wartość praktycznych umiejętności, które będzie można zdobyć w szkole, nie powinno to być wielkim problemem. Tym bardziej że jeśli chodzi o przekazywanie praktycznych umiejętności, szkoła ma bardzo dobrą, wieloletnią już dziś wręcz tradycję. Jest ona bowiem kontynuacją odbywających się w Gdyni od jakiegoś czasu Pomorskich Warsztatów Filmowych - cyklu zajęć praktycznych, podczas których słuchacze uczą się, jak kręcić filmy.

Uczą się zresztą ze sporymi sukcesami. Dwa ostatnie dowody to filmy "Pytanie" i "Parking, godzina 16". Pierwszy jest dziełem absolwenta jednej z edycji warsztatów, Jana Wilkiewicza. Niedawno film pokazywany był na festiwalu w Cannes, a w listopadzie trafi do Hollywood - został właśnie zakwalifikowany do festiwalu Valley Film. "Parking, godzina 16" to natomiast wspólne dzieło uczestników siódmej edycji warsztatów, dramatyczna opowieść o losie zgwałconej dziewczyny - w tej roli wystąpiła aktorka Teatru Wybrzeże, Justyna Bartoszewicz. Film dostrzeżony został przez selekcjonerów dwóch międzynarodowych festiwali: La Boca Del Lobo w Madrycie i Międzynarodowego Festiwalu Filmów Niezależnych im. Ireneusza Radzia "Publicystyka" w Kędzierzynie-Koźlu. Kolejna edycja warsztatów, które funkcjonować będą teraz równolegle z Gdyńską Szkołą Filmową, rozpoczyna się już za trzy tygodnie.

GSF została oficjalnie powołana do życia zaledwie parę miesięcy temu - w styczniu 2010 r. Ma ona charakter niekomercyjny (studenci nie płacą czesnego), utrzymywana jest przez Gdynię - miasto w końcu o filmowych ambicjach, wieloletniego organizatora Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos