Dziecko z ADHD jak porsche. Szybkie, ale uwaga na lakier

Katarzyna Fryc
26.09.2010 aktualizacja: 2010-09-26 16:42
A A A Drukuj
Oskar Dąbski, 14-latek z Gdyni, zagrał jedną z głównych ról w filmowym cyklu Fot. Kamil Gozdan / Agencja Gazeta
Oskar Dąbski, 14-latek z Gdyni, zagrał jedną z głównych ról w filmowym cyklu "Dekalog89+". Pewnie nigdy nie zainteresowałby się aktorstwem, gdyby nie jego ADHD
Oskar z mamą we wtorek jadą do Warszawy. Będą gośćmi inauguracji programu edukacji filmowej "Prometeusz". - Jedną z atrakcji jest pokaz filmu, w którym zagrałem - cieszy się chłopak. To piąty odcinek fabularnego cyklu "Dekalog 89+", który powstał 20 lat po arcydziele Krzysztofa Kieślowskiego i podobnie jak pierwowzór odnosi się do rozważań nad dziesięciorgiem przykazań. Oskar zagrał w piątej części pt. "Za burtą", w reżyserii Bartosza Paducha. Wystąpił u boku Janusza Chabiora - jest jego filmowym synem Adamem.

Oskar być może nigdy nie zainteresowałby się aktorstwem, gdyby w czwartej klasie podstawówki nie usłyszał diagnozy: ADHD, czyli zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi.

- Od urodzenia był dzieckiem ruchliwym, nie potrafił usiedzieć na miejscu ani skupić uwagi. W dodatku nie wierzył w siebie. Ale nie podejrzewałam ADHD. Kiedy lekarz postawił diagnozę, byłam załamana. Dziś wiem, że dzieci z ADHD są bardzo szczęśliwe, tylko trochę inaczej postrzegają świat i muszą nauczyć się z tym żyć - opowiada mama Samanta Dąbska.

W 2007 r. zgłosiła się z synem do gdyńskiego Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom z Nadpobudliwością Psychoruchową i Ich Rodzinom "Pomost", jednego z pierwszych w Polsce, które działało na rzecz dzieci z ADHD. Rozpoczęli terapię. Gdy Oskar na swoich zajęciach uczył się współpracy z rówieśnikami, jego mama szkoliła się na warsztatach dla rodziców. - Tam pojęłam, czym naprawdę jest ADHD, jakie niesie ograniczenia, ale także jak wielkie daje możliwości. Odtąd mówiłam Oskarowi: "Ty jesteś jak porsche. Szybki i znakomity. Tylko musisz nauczyć się jeździć po ulicach normalnie, jak inne samochody. Bo inaczej porysują ci lakier".

Podziałało. Po ponad dwóch latach terapii, zajęć i wspólnych wyjazdów Oskar coraz rzadziej gubi przedmioty, łatwiej mu się skupić nad zadaniem, nabiera pewności siebie.

Na jednym z "pomostowych" wyjazdów polubił zabawę w teatr. Występy na scenie pociągały go tak bardzo, że niedługo potem był już członkiem działającego przy Teatrze Muzycznym młodzieżowego teatru Junior. - Tam wypatrzył mnie Bartosz Paduch, reżyser "Za burtą" - wspomina.

Dziś Oskar jest uczniem klasy teatralnej w Gimnazjum nr 1 w Gdyni, niedawno zapisał się do grupy teatralnej przy Franciszkańskim Centrum Kultury. Teatr to nie jedyna jego pasja. Jest też żeglarzem, tańczy taniec towarzyski i break-dance. Ostatnio zapisał się na kurs ratownictwa.

Problemom i sukcesom osób z ADHD poświęcony był kończący się właśnie Europejski Tydzień Świadomości ADHD, w ramach którego "Pomost" zorganizował spotkanie na temat współpracy między szkołą a rodziną dziecka z nadpobudliwością psychoruchową. Wykład poprowadziła związana z "Pomostem" psycholog i pedagog Maja Kalinowska, zwyciężczyni zeszłorocznego konkursu "Gazety" Nauczyciel Roku 2009.

- Ten typ zaburzenia neurorozwojowego występuje u 3-10 procent dzieci w młodszym wieku szkolnym. Do okresu dojrzewania z objawów wyrasta co trzeci z nich, a do wieku dorosłego aż połowa. U pozostałej części utrzymują się pewne cechy ADHD - mówi Joanna Chromik-Kovacs, prezes działającego na całym Pomorzu gdyńskiego Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom z Nadpobudliwością Psychoruchową i Ich Rodzinom "Pomost". - Jednak tylko 20 proc. dzieci jest objętych specjalistycznym leczeniem - podkreśla. - Takie dzieci są bardzo ruchliwe, żywiołowe i działają impulsywnie. Mają kłopot z koncentracją i zapamiętywaniem. Ale najczęściej są bardzo zdolne, twórcze i mają bogatą wyobraźnię. Jak nasz Oskar.

Podziel się

  • 16 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy