Wspominamy Open'era

zebrała uma
10.07.2011 , aktualizacja: 08.07.2011 17:27
A A A Drukuj
Publiczność na tegorocznym festiwalu Open'er

Publiczność na tegorocznym festiwalu Open'er (Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta)

Zapytaliśmy naszych czytelników, jak im się podobała tegoroczna, jubileuszowa edycja Heineken Open'er Festivalu
Już minął tydzień od zakończenia Open'era, ale wspomnienia wciąż budzą gorące emocje. Co mówią nasi czytelnicy?

Marcin Karczewski, student, 24 lata

Najbardziej podobało mi się to, że praktycznie w ogóle nie musiałem stać w kolejkach. Jedynie czekając na autobus, który przewoził festiwalowiczów spod dworca w Gdyni na miejsce koncertów, trzeba było chwilę poczekać, poza tym wszystko działo się błyskawicznie. Największy minus związany był z piwem. Raz, że było ono paskudne w smaku, dwa, że nie można z nim było wychodzić na teren, gdzie odbywały się koncerty. Dopiero kiedy robiło się ciemno, chłopaki z ochrony przymykały oko i można było oglądać koncerty przy piwku. Nie wiem, po co wprowadzono te sztuczne zakazy.

Maciej Woronowicz, przedstawiciel handlowy, 33 lata

Najważniejsza była muzyka, kiedy człowiek słucha swoich ulubionych wykonawców, wszystko inne schodzi na plan dalszy. Mnie najbardziej podobały się zespoły grające na mniejszych scenach - World Stage i Tent Stage. Dla wszystkich, którzy trzymają się przede wszystkim Main Stage i czekają na występy największych gwiazd, mam na przyszły rok dobrą radę: przejdźcie się kilkaset metrów dalej, a na pewno natraficie na świetne koncerty, czasami zupełnie nieznanych wam zespołów. Moim odkryciem był w tym roku Gooral, który grał w tym samym czasie co Prince. Jego koncert oglądało kilkanaście razy mniej ludzi niż show Księcia, ale zabawa i energia była tysiąc razy lepsza. I na tym polega siła Open'era.

Karolina Umięcka, mikrobiolog, 25 lat

Na Open'erze byłam piąty raz. Królem tej edycji pozostaje oczywiście Prince. Jego czterokrotne bisowanie, taniec biodrami, ale przede wszystkim genialny koncert uważam za jeden z najlepszych występów w historii festiwalu. Trudno wśród tegorocznego line-upu szukać drugiego zespołu, który dorównywałby poziomem gry Prince'owi. Należy też wspomnieć o występie Pulp. Wokalista Jarvis Cocker wykazał się niezwykłą umiejętnością rozbrajania i rozbawiania wykończonej z zimna i deszczu publiczności. Pulp bez wątpienia uratowało mi piątek. Szkoda tylko, że pogoda podczas festiwalu nie dopisała, ale z własnego doświadczenia mogę stwierdzić, że człowiek przejmuje się deszczem tylko do pewnego stanu przemoczenia, a potem przestaje mieć to jakiekolwiek znaczenie.

Thomas Baranowicz, student filozofii, 25 lat

Tegoroczny jubileuszowy Open'er może nie porażał line'upem jak wcześniejsze edycje, ale poszczególne koncerty z pewnością zapadną na długo w pamięć. Ten najważniejszy dla mnie to pierwszy w Polsce występ nowojorczyków z The Strokes. By stanąć pod samymi barierkami, trzeba było pojawić się już jakieś 40 minut przed planowanym rozpoczęciem, a ścisk tam panujący, był po prostu nie do zniesienia. Jednak kiedy na scenie pojawiły się chłopaki w katanach, wszelkie niedogodności znikły. Największe hity na żywo, siniaki na całym ciele, złapanie Casablancasa za kurtkę i zgubione klucze, to mój bilans z tego koncertu. Jeśli ktoś mnie zapyta, dlaczego jeżdżę na muzyczne festiwale, odpowiem, że właśnie dla takich chwil i niezapomnianych wrażeń.

Wioleta Rymarska, architekt 45 lat

Byłam tylko na Wielkim Małym Księciu. Cudowny! On - Purple rain, a z wielkich odkurzaczy lecą kłęby dymu pełne złotych papierków. Brakowało mi tego festiwalowego życia - już czwartego dnia nie masz zupełnie sił, ale dzielnie podążasz za tłumem. Choć piątkowe przeżycia przyjaciół nieco mnie przeraziły, bo w piątek na Babich Dołach był dzień sądny - lało i wiało. Zwalił się jakiś telebim, Brodce zalało sprzęty i makijaż, aż wysiadł prąd całkowicie. Ludzie przemoczeni do narządów wewnętrznych skakali w błocie, bo jakby nie skakali, to by zamarzli przy tych podmuchach arktycznego wiatru.

Zobacz więcej na temat:

Serwisy specjalne

Witajcie na Świecie w Trójmieście!

Co tydzień galeria zdjęć noworodków

Lataj z Gdańska

Nowe połączenia i rozbudowa lotniska

Gdański Festiwal Tańca

Klub Żak 31.05 - 9.06.2013

Było sobie Trójmiasto

Historia najważniejszych miejsc, instytucji, firm Pomorza