Gdzie są ścieżki dla rowerów?
15.05.2010
aktualizacja: 2010-05-14 17:30
W Gdańsku można się swobodnie poruszać po dynamicznie rozwijających się zadbanych ścieżkach rowerowych. Z Gdańska do Sopotu wiedzie wręcz piękna nadmorska "autostrada rowerowa". Jakże blado wypada więc na tle dwóch sąsiedzkich miast nasza Gdynia dla rowerzystów
ZOBACZ TAKŻE
- Rowerowa rewolucja w Trójmieście. Już w wakacje (20-01-11, 21:05)
- Rowerem dookoła Bałtyku z hasłem: Nie śmieć (02-06-10, 06:00)
- Bardzo ważni rowerzyści będą jeździć po stoczni Gdańskiej (14-05-10, 20:05)
- Rowery dla wytrzymałych (14-05-10, 19:46)
- Dwie nowe ścieżki rowerowe powstaną w Gdańsku (10-05-10, 10:04)
- Rowerzyści: chcemy bezpłatnego przewozu rowerów w SKM (24-04-10, 14:00)
- W SKM trzeba płacić za rower. Ale już nie każdy (23-04-10, 12:34)
- Rowerzyści chcą darmowego przewozu rowerów w SKM (22-04-10, 13:55)
- Trójmiejscy rowerzyści wściekli na SKM (20-04-10, 21:54)
- Piłeś? Nie jedź na rowerze po Sopocie (19-04-10, 12:45)
- Sztokholm. Rowerem nad Mälaren (16-04-10, 14:26)
- W SKM za darmo tylko czterolatki. Rowery za złotówkę (16-04-10, 12:04)
- Po pijanemu ukradł rower, ale daleko nie uciekł (08-04-10, 14:00)
- Gdańsk i Graz zachęcają: odstaw auto, wsiądź na rower (02-04-10, 20:07)
- Od Tymona: Kontrowersyjne urodziny gdańskiej galerii (28-03-10, 07:00)
- Na wiosnę mamy wysyp pijanych rowerzystów (24-03-10, 13:25)
- Rowerowo zakręcony (20-03-10, 01:00)
- Gdańskie ścieżki rowerowe wciąż zaśnieżone (17-03-10, 19:32)
- Poszukiwany listem gończym wpadł na rowerze (17-03-10, 13:05)
- Ścieżki rowerowe zaśnieżone? Szef ZDiZ: Będzie piekło! (11-03-10, 06:00)
- Jak dogonić Amsterdam, czyli Gdańsk stawia na rowery (02-01-11, 17:00)
Zielona wiosna w pełni. Jednym z jej charakterystycznych radosnych obrazów jest powrót na ulice coraz liczniejszej rzeszy rowerzystów. Osobiście jestem zapalonym cyklistą i w temacie jednośladów mam spore doświadczenie.
Uważam, że sprawa ścieżek rowerowych w Gdyni, to drugi niestety po wyglądzie dworca największy wstyd miasta. Z tą różnicą, iż w przypadku rozbudowy ścieżek dla jednośladów miejski magistrat nie może scedować odpowiedzialności na inny podmiot - jak ma to miejsce w przypadku dworca.
Popatrzmy na reprezentacyjny gdyński bulwar Nadmorski. Od wielu lat aż prosi się o położenie na jego terenie nowej nawierzchni ścieżki rowerowej w czerwonej kolorystyce. I to nie tylko w celu poprawy komfortu jazdy, ale przede wszystkim dla zwiększenia bezpieczeństwa użytkowników. Jest to przecież odcinek najbardziej oblegany zarówno przez rowerzystów, rolkarzy jak i spacerowiczów, którzy często nie dostrzegają linii rozdzielającej oba sektory. Podobnie sprawa wygląda w innych dzielnicach naszego miasta. Wydzielenie białą linią części chodnika na ulicy Morskiej i nadanie mu tytułu "ścieżki rowerowej" nie jest rozwiązaniem godnym europejskiego miasta XXI wieku.
Na obszarze miasta jest wprawdzie wybudowanych kilka porządnych odcinków przyszłych tras o czerwonej nawierzchni. Problem polega na tym, że są krótkie i nie są ze sobą połączone w myśl racjonalnego planu.
Prezydent Gdyni często lubi podkreślać, że Gdynia to europejskie miasto. Proponuję się wybrać więc do takich europejskich metropolii jak Amsterdam czy Kopenhaga i zobaczyć, jak wygląda tam aspekt funkcjonowania cyklistów. Ktoś powie - nie ta skala porównawcza. Odeślę więc do sąsiada zza miedzy - Gdańska. W tym mieście można się swobodnie poruszać po dynamicznie rozwijających się zadbanych ścieżkach rowerowych. Z Gdańska do Sopotu wiedzie wręcz piękna nadmorska "autostrada rowerowa". Jakże blado wypada więc na tle dwóch sąsiedzkich miast nasza Gdynia dla rowerzystów.
Doceniam w pełni ostatnie miejskie inwestycje w gdyńską infrastrukturę sportową - jaka ma miejsce w Redłowie. Ubolewam jednak, że od 1989 r. nie udało się stworzyć na terenie "miasta z morza i marzeń" sieci ścieżek rowerowych. Zabrakło chęci i pomysłu. Gdynia nie jest urbanistycznie rozległym miastem, lecz jest miastem z zasobnym budżetem. Uważam, że nadszedł już czas, aby w wydatkach miasta znalazło się miejsce na sfinansowanie profesjonalnych ścieżek dla rowerzystów. Pozwoli to fanom jednośladów na swobodne i bezpieczne poruszanie się po Gdyni. Ze ścieżek dla rowerów będą przecież korzystały tysiące mieszkańców Gdyni jak i turystów.
Uważam, że sprawa ścieżek rowerowych w Gdyni, to drugi niestety po wyglądzie dworca największy wstyd miasta. Z tą różnicą, iż w przypadku rozbudowy ścieżek dla jednośladów miejski magistrat nie może scedować odpowiedzialności na inny podmiot - jak ma to miejsce w przypadku dworca.
Popatrzmy na reprezentacyjny gdyński bulwar Nadmorski. Od wielu lat aż prosi się o położenie na jego terenie nowej nawierzchni ścieżki rowerowej w czerwonej kolorystyce. I to nie tylko w celu poprawy komfortu jazdy, ale przede wszystkim dla zwiększenia bezpieczeństwa użytkowników. Jest to przecież odcinek najbardziej oblegany zarówno przez rowerzystów, rolkarzy jak i spacerowiczów, którzy często nie dostrzegają linii rozdzielającej oba sektory. Podobnie sprawa wygląda w innych dzielnicach naszego miasta. Wydzielenie białą linią części chodnika na ulicy Morskiej i nadanie mu tytułu "ścieżki rowerowej" nie jest rozwiązaniem godnym europejskiego miasta XXI wieku.
Na obszarze miasta jest wprawdzie wybudowanych kilka porządnych odcinków przyszłych tras o czerwonej nawierzchni. Problem polega na tym, że są krótkie i nie są ze sobą połączone w myśl racjonalnego planu.
Prezydent Gdyni często lubi podkreślać, że Gdynia to europejskie miasto. Proponuję się wybrać więc do takich europejskich metropolii jak Amsterdam czy Kopenhaga i zobaczyć, jak wygląda tam aspekt funkcjonowania cyklistów. Ktoś powie - nie ta skala porównawcza. Odeślę więc do sąsiada zza miedzy - Gdańska. W tym mieście można się swobodnie poruszać po dynamicznie rozwijających się zadbanych ścieżkach rowerowych. Z Gdańska do Sopotu wiedzie wręcz piękna nadmorska "autostrada rowerowa". Jakże blado wypada więc na tle dwóch sąsiedzkich miast nasza Gdynia dla rowerzystów.
Doceniam w pełni ostatnie miejskie inwestycje w gdyńską infrastrukturę sportową - jaka ma miejsce w Redłowie. Ubolewam jednak, że od 1989 r. nie udało się stworzyć na terenie "miasta z morza i marzeń" sieci ścieżek rowerowych. Zabrakło chęci i pomysłu. Gdynia nie jest urbanistycznie rozległym miastem, lecz jest miastem z zasobnym budżetem. Uważam, że nadszedł już czas, aby w wydatkach miasta znalazło się miejsce na sfinansowanie profesjonalnych ścieżek dla rowerzystów. Pozwoli to fanom jednośladów na swobodne i bezpieczne poruszanie się po Gdyni. Ze ścieżek dla rowerów będą przecież korzystały tysiące mieszkańców Gdyni jak i turystów.
- 23 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
18 głosów
-
Gdzie są ścieżki dla rowerów?
kantyjan
17.05.10, 16:37
Są ścieżki w Gdańsku, nie ma w Gdyni. OK.Tylko czemu na tym forum tak bardzo krytykuje się Adamowicza?»
-
Gdzie są ścieżki dla rowerów?
rowerowagdynia
17.05.10, 20:10
Zorganizujmy się i walczmy o drogi rowerowe w Gdyni, zapraszam na blog rowerowagdynia.blox.pl»
Najczęściej czytane24 htydzień



