Mamy pędzą po zdrowie

Anna Manasterska-Lubaczewska - młoda mama, współzałożycielka portalu dla rodziców
20.03.2010 aktualizacja: 2010-03-18 16:51
A A A Drukuj
Ania Manasterska-Lubaczewska, Weronika Milowicz i Marta Majewska na spacerze z dziećmi nie rezygnują z jazdy na rolkach Archiwum serwisu Mama Też Może
Czy na rolkach da się jeździć z wózkiem? Czy to bezpieczne? Jak dobrze muszę umieć jeździć na rolkach, żeby wybrać się na przejażdżkę z wózkiem? Rozpoczyna się wiosna i sezon Klubu Pędzącej Mamy
Dwa lata temu zadawałam sobie te same pytania, tęsknym wzrokiem spoglądając na kurzące się rolki. Patrzyłam przez pryzmat wózka mojego dopiero co narodzonego synka. Zbliżało się lato i coraz bardziej utwierdzałam się w przekonaniu, że ten sezon spędzę na pieszych wędrówkach, a rolki założę dopiero wtedy, gdy synek sam będzie stawiał pierwsze kroki w tym sporcie, czyli za kilka lat. Jakże się myliłam! Wystarczyło spotkać Weronikę Milowicz, zakręconą mamusię śmigającą po gdyńskim bulwarze na rolkach, pchającą przed sobą wózek. Po krótkiej rozmowie postanowiłam - ja też tak spróbuję.

Okazało się, że pchając przed sobą wózek, mam podparcie, które bardzo zwiększa poczucie bezpieczeństwa oraz że łatwiej jeździ się z wózkiem niż bez niego - nie potykam się tak często na nierównościach. Nie ma szans, żeby dobry, stabilny wózek wywrócił się tylko dlatego, że mama zamiast butów ma ubrane rolki i porusza się nieco szybciej, dzidzia nie budzi się od szarpania, a wręcz przeciwnie - kołysanie wózka lepiej ją usypia. Wiele mam, które wahają się, czy nie spróbować jazdy na rolkach z wózkiem, pyta mnie, czy dzieciom się to podoba, ponieważ boją się niezadowolenia i protestów swojej pociechy podczas jazdy. Gdy mój synek podrósł i umiał już się wypowiedzieć, okazało się, że wcale nie bał się prędkości, tylko wołał: szybciej, szybciej! Myślę, że warto dodać, iż podczas jazdy na rolkach tłuszczyk praktycznie sam się spala, a dzieje się to w bardzo atrakcyjnej scenerii, w otoczeniu przyrody, a nie w czterech dusznych ścianach jak w przypadku siłowni czy sali gimnastycznej.

Oprócz poprawy kondycji i wspomnianego spalania zbędnych kilogramów jazda na rolkach z wózkiem łamie monotonię i rutynę, w jaką się wpada, chodząc codziennie tymi samymi ścieżkami z wózkiem. Każdy rodzic, gdy tylko jest ładna pogoda, spędza na spacerze nawet do kilku godzin dziennie. Każdy ma ulubione ścieżki, wydeptane już przez siebie szlaki, ale nawet najbardziej atrakcyjna trasa potrafi się czasem znudzić. Z perspektywy rolek każdą trasę możemy odkryć na nowo, zaczniemy porównywać, eksperymentować, sprawdzać, gdzie da się jeździć, gdzie jest to utrudnione, a gdzie wręcz niemożliwe. Może poznamy innych rolkujących rodziców, a wspólne rolkowanie przerodzi się z czasem w wielopłaszczyznową przyjaźń, tak jak to było w przypadku z moim i Weroniki.

Wspólne hobby, moje i Weroniki, jakim jest jeżdżenie na rolkach z wózkiem, zaowocowało stworzeniem w Gdyni Klubu Pędzącej Mamy. Pod patronatem portalu Mama Też Może spotykamy się we wcześniej ustalonych terminach (w ubiegłym roku było to dwa razy w tygodniu) i wspólnie jeździmy na rolkach. Najczęściej przemierzamy Bulwar Nadmorski, raz lub dwa razy, po czym z dziećmi udajemy się na plac zabaw.

Tegoroczny sezon zaczynamy 27 marca. O godz. 11 spotykamy się w Centrum Gemini, na piętrze (tam, gdzie w sobotnie wieczory odbywają się imprezy taneczne). Nasz ekspert ds. fitnessu, mgr Renata Rakoczy, opowie zgromadzonym mamom, jak wrócić do formy po porodzie i jak o nią dbać w czasie ciąży. Dowiemy się, co dają różne formy aktywności fizycznej, czego unikać i na czym się skupić, jakie ćwiczenia warto wykonywać, ewentualnie na jakie zorganizowane zajęcia się zapisać. Po wykładzie ilustrowanym pokazami ćwiczeń, krótkiej rozgrzewce z naszą trenerką, przejdziemy na bulwar, gdzie założymy rolki i po raz pierwszy w tym roku przejedziemy się po nim.

Pomimo nazwy na spotkanie oprócz mam zapraszamy też tatusiów, ciocie, wujków, nianie, babcie, dziadków i wszystkich innych chętnych pojeździć na rolkach z wózkami.

Trasy sprawdzone przez rodziców jeżdżących na rolkach z wózkiem

Gdynia

- Bulwar Nadmorski: około 1700 m szerokiego betonu (bywa nierówny, ale tylko miejscami i nie na tyle, by stracić równowagę). Morza szum, ptaków śpiew, słońce i wiatr (zaleta, ale czasem wada). Są ławeczki do odpoczynku i toalety (w knajpkach i publiczne).

- Ścieżka rowerowa wzdłuż alei Marszałka Józefa Piłsudskiego: idealnie gładka specjalna brukowa kostka, przyjemnie zacieniona drzewami, niestety przy ulicy (ale niezbyt ruchliwej). Składa się z dwóch odcinków (500 i 300 m) przeciętych ulicą (przejście ze światłami). Są ławeczki, po przeciwnej stronie ulicy są także knajpki z WC.

- Ścieżka rowerowa z Oksywia do Babich Dołów: gładki asfalt, szeroko, ścieżka oddzielona od ulicy trawnikiem, dużo ławek do odpoczynku. Z trasy korzysta wiele osób zarówno na rolkach, jak i na rowerach czy też pieszych.

Gdańsk/Sopot

- Trasa spacerowo-rowerowa Gdańsk-Brzeźno-Sopot: długa (łącznie ok. 5 km), bardzo przyjemna trasa. Nawierzchnia częściowo ze specjalnej gładkiej kostki brukowej, a częściowo ze zwykłej kostki (nie tak równa, ale da się spokojnie jechać). Trasa jest długa i można wybrać dowolny jej odcinek. Nie jest tak szeroka jak te w Gdyni, ale nie stanowi to problemu. Na trasie jest dużo ławek do odpoczynku, da się znaleźć co jakiś czas knajpkę z toaletą nawet po sezonie.

Rady dla początkujących rolkujących rodziców:

- zacznijcie od płaskiego, równego terenu,

- kilka pierwszych szusów wykonajcie bez wózka, żeby spokojnie poczuć, o co chodzi,

- do jazdy najlepiej nadają się wózki z pompowanymi kołami. Można też z parasolką, ale należy się upewnić, że rączki są nieco wysunięte do tyłu, inaczej będziemy rolkami wjeżdżać w tylne koła wózka,

- jeżdżę też z wózkiem, w którym siedzi dwoje pasażerów, więc nieprawdą jest, że rodzice bliźniaków nie mogą spróbować,

- jeśli wózek ma skrętne koła - zablokujcie je, a poczujecie się pewniej,

- pierwsze próby z wózkiem wykonajcie bez dziecka lub ze śpiącym szkrabem, aby nie stresować go swoją dziwną, może trochę spiętą, a może niepewną miną,

- do torby zapakujcie: coś do picia, przekąskę, skarpetki na zmianę (w rolkach bardzo pocą się nogi),

- zabierzcie buty na przebranie,

- ubierzcie się na cebulkę, bo jeżdżąc na rolkach, bardzo szybko poczujecie, że robi się gorąco.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy