W poszukiwaniu idealnego faceta
27.02.2010
aktualizacja: 2010-02-25 20:08
- Jak być dobrym mężem i ojcem pozostając prawdziwym mężczyzną? - pyta w czasach urlopów "tacierzyńskich" autor
Nasze wspaniałe społeczeństwo stara nam się tłoczyć do głowy, co i jak powinniśmy robić. Z jednej strony medialna papka i poprawność polityczna, z drugiej tradycyjne wartości. Tak więc kobieta ma się rozwijać i jako mężczyzna mam ją traktować zgodnie z zasadami równouprawnienia, ale to ja mam być panem swej jaskini. Prawdziwy mężczyzna przecież nie splami się bojowymi działaniami kuchennymi, a już na pewno nie będzie się paprał w pieluchach... to zadanie dla kobiet. No i bądź tu mężczyzno mądry. Jak tu być dobrym mężem i ojcem pozostając "prawdziwym mężczyzną"? Postanowiłem podejść do problemu od podstaw. Mówi się "na chłopski rozum", a chłop to facet, znaczy się mężczyzna. Czyli będąc prawdziwym samcem, muszę problem spłycić. Tak! To jest to, w czym jesteśmy dobrzy, my owłosione prymitywne samce. Prawdziwy mężczyzna jest mężczyzną, jeśli będzie potrafił pozostać sobą w każdej sytuacji. To wymaga odwagi i sporej dawki pozytywnej samooceny, by mieć w głębokim poważaniu wszystkich "podpowiadaczo-oceniaczy" wokół.
Tak więc postanowiłem wchodząc na nową drogę życia pozostać w zgodzie ze sobą. Skoro żyję z kobietą, którą kocham, to jak najbardziej naturalne jest jej pomagać. Kiedy ona jest zmęczona, to zrobię co trzeba, by mogła odpocząć. Skoro na własnej kuchni przeżyłem całe studia, to i rodzina mi się nie zatruje, jak czasem zje coś przypalonego. Pralka nie gryzie, a że zmywać nie lubię, to musiałem się wykosztować na zmywarkę. Zmierzam do tego, że prace domowe plamą na samczym honorze nie są.
Z drugiej strony jakowyś podział być musi. Tu się wiele pań może obruszyć, ale jakoś nie widzę, by wszystkie wojujące feministki pragnęły wiercić dziury, wieszać szafki, regulować zawiasy, poprawiać mocowania kabli w starych gniazdkach czy naprawiać spłuczkę. Strefy wpływów i odpowiedzialności są potrzebne. W jakimś stopniu jednak muszą się nakładać, współpraca i tyle. Pamiętajmy jednak, by po głębszym zastanowieniu móc spojrzeć w lustro i stwierdzić, że ten podział prac jest 50:50.
Zawsze będą "prawdziwi mężczyźni" w przepoconym podkoszulku i kapciach przed telewizorem, gdy żona pada na twarz w kuchni z dzieckiem na ręku. Będą też tacy, co poddadzą się psychologicznej kastracji, dając się zajeździć w pracy i po pracy w imię jej nowych tipsów. Złoty środek jest dobry na wszystko, nie jest go niestety łatwo znaleźć. Znalezienie kosztuje sporo pracy i to pracy całej rodziny.
Szukać z pewnością warto. "Faceta trzeba sobie wychować", jak twierdzą wszystkie doświadczone panie, z czym nie sposób się nie zgodzić, bo bez kobiecej ręki nie będzie w nas męskości. Kobiety chcą, byśmy poświęcili nasze dziecinne zabawy na rzecz rodzinnych obowiązków, ale przecież tak naprawdę kochają nasze nieokrzesanie i tę iskrę szaleństwa w oku. Nie będę bronić piątkowego wyjścia do pubu z kumplami jak niepodległości, ale też nie dam wynieść na strych całej kolekcji "małego modelarza" czy też plakatu Lamborghini Diablo z sypialni.
Panie: Bez pantofla facet jest mało przydatny, ale uważajcie, bo bez tych kilku godzin w garażu przy motocyklu, czy bez tej corocznej wycieczki w Alpy może się okazać, że On nie jest już tym samym mężczyzną, w którym się zakochałyście.
Panowie: Życie może wydawać się nudne bez sobotniego browaru z chłopakami w przytulnie zatłoczonym pubie. Pomyślcie jednak o sytuacji, gdy po tym, jak już posprzątaliście w kuchni wieczorem i zgasiliście ostatnie światło, w dużym pokoju będzie na was czekał zmrożony kufel pełen waszego ulubionego piwa podany z ręki tej wyjątkowej kobiety, a kto wie może i coś więcej.
Tak więc postanowiłem wchodząc na nową drogę życia pozostać w zgodzie ze sobą. Skoro żyję z kobietą, którą kocham, to jak najbardziej naturalne jest jej pomagać. Kiedy ona jest zmęczona, to zrobię co trzeba, by mogła odpocząć. Skoro na własnej kuchni przeżyłem całe studia, to i rodzina mi się nie zatruje, jak czasem zje coś przypalonego. Pralka nie gryzie, a że zmywać nie lubię, to musiałem się wykosztować na zmywarkę. Zmierzam do tego, że prace domowe plamą na samczym honorze nie są.
Z drugiej strony jakowyś podział być musi. Tu się wiele pań może obruszyć, ale jakoś nie widzę, by wszystkie wojujące feministki pragnęły wiercić dziury, wieszać szafki, regulować zawiasy, poprawiać mocowania kabli w starych gniazdkach czy naprawiać spłuczkę. Strefy wpływów i odpowiedzialności są potrzebne. W jakimś stopniu jednak muszą się nakładać, współpraca i tyle. Pamiętajmy jednak, by po głębszym zastanowieniu móc spojrzeć w lustro i stwierdzić, że ten podział prac jest 50:50.
Zawsze będą "prawdziwi mężczyźni" w przepoconym podkoszulku i kapciach przed telewizorem, gdy żona pada na twarz w kuchni z dzieckiem na ręku. Będą też tacy, co poddadzą się psychologicznej kastracji, dając się zajeździć w pracy i po pracy w imię jej nowych tipsów. Złoty środek jest dobry na wszystko, nie jest go niestety łatwo znaleźć. Znalezienie kosztuje sporo pracy i to pracy całej rodziny.
Szukać z pewnością warto. "Faceta trzeba sobie wychować", jak twierdzą wszystkie doświadczone panie, z czym nie sposób się nie zgodzić, bo bez kobiecej ręki nie będzie w nas męskości. Kobiety chcą, byśmy poświęcili nasze dziecinne zabawy na rzecz rodzinnych obowiązków, ale przecież tak naprawdę kochają nasze nieokrzesanie i tę iskrę szaleństwa w oku. Nie będę bronić piątkowego wyjścia do pubu z kumplami jak niepodległości, ale też nie dam wynieść na strych całej kolekcji "małego modelarza" czy też plakatu Lamborghini Diablo z sypialni.
Panie: Bez pantofla facet jest mało przydatny, ale uważajcie, bo bez tych kilku godzin w garażu przy motocyklu, czy bez tej corocznej wycieczki w Alpy może się okazać, że On nie jest już tym samym mężczyzną, w którym się zakochałyście.
Panowie: Życie może wydawać się nudne bez sobotniego browaru z chłopakami w przytulnie zatłoczonym pubie. Pomyślcie jednak o sytuacji, gdy po tym, jak już posprzątaliście w kuchni wieczorem i zgasiliście ostatnie światło, w dużym pokoju będzie na was czekał zmrożony kufel pełen waszego ulubionego piwa podany z ręki tej wyjątkowej kobiety, a kto wie może i coś więcej.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowa siatka połączeń OLT. Polecimy nawet ...
- Brytyjski okręt desantowy w Gdyni. Można ...
- Dramat w Słupsku: dwulatek katowany przez ...
- Długa to nie agencja nieruchomości. ...
- Dziś silny wiatr i zawieje. Jutro pogoda ...
- Wyjątkowy spacer! Gdańskie zakamarki dla ...
- Gdynia: dwa napady na osiedlowe sklepiki
- Arcymaszkary polskiej architektury. Sopot ...
- Poznaj najniebezpieczniejsze ulice ...
- Życie Lecha Wałęsy: Sharon Stone i świat ...
- "Proszę pokazać torbę". Co może sklepowy ...
- Wyjątkowy spacer! Gdańskie zakamarki dla ...
- Czas Gdyni: te inwestycje wpłynęły na ...
- Pół tony holenderskiej trawy w oponach [wideo]




