"Dar Młodzieży" ma już 30 lat

Michał Dąbrowski, publicysta morski
28.01.2012 aktualizacja: 2012-01-27 16:26
A A A Drukuj
Dar Młodzieży fot. Rafał Malko / Agencja Gazeta
108 m długości, 3 tys. m kw. żagli, trzy maszty oraz ośmiocylindrowy silnik. Na rufie wielkimi literami wypisany macierzysty port: Gdynia. Na jego pokładzie młodzi uczą się żeglowania
Polska lat 80. Kraj, w którym codzienne życie nie należało do najłatwiejszych. Z jednej strony brak podstawowych warunków do życia. Braki w zaopatrzeniu, wyłączany prąd, braki w dostawach benzyny. Z drugiej strony wieczne strajki, niebezpieczne igranie ludu z władzą i odwrotnie. A tu taka optymistyczna wiadomość we wszystkich wiadomościach. W Stoczni Gdańskiej im. Lenina zwodowano kadłub nowego polskiego żaglowca dla Wyższej Szkoły Morskiej w Gdyni. 12 listopada 1981 r. spadający z hukiem z pochylni kadłub w rozbryzgach piany wodnej zaczął żyć własnym morskim życiem. Nadano mu imię "Dar Młodzieży", a matka chrzestna pani Helena Jurkiewicz, żona byłego wieloletniego komendanta "Daru Pomorza", życzyła załodze i studentom silnych wrażeń, sukcesów w zdobywaniu morskiej wiedzy i szczęśliwych powrotów do domu.

Czas dalszej budowy żaglowca przypadł na sam środek stanu wojennego. Lecz budowniczowie, załoga i sam statek oparł się wszystkim przeciwnościom polskiego losu i ogólnego chaosu. 4 lipca przy skwerze Kościuszki podniesiona została na nim biało-czerwona bandera. 7 lipca oddano cumy i pachnący świeżą farbą statek wypłynął w podróż zapisaną w dzienniku okrętowym pod numerem "1" Młodszym członkom naszego społeczeństwa przypominam, że właśnie trwał ogłoszony w grudniu stan wojenny, ale podczas uroczystości władza znacznie złagodziła jego rygory

Od wodowania i podniesienia bandery mija właśnie 30 lat. Nie ma kontynentu, gdzie nie byłby widziany nasz żaglowiec. Przez jego pokład przewinęło się blisko 15 tys. młodych ludzi. Zawinął do około 500 portów. W swoich 160 podróżach przepłynął niemal pół miliona mil morskich, miał 11 komendantów, a statkiem obecnie dowodzi 12. kpt. ż. w. Artur Król.

Główny konstruktor budowanych w Polsce żaglowców, Zygmunt Choreń, należy dzisiaj do światowej czołówki projektantów tego typu jednostek. Na żaglowcu od czasów pierwszego rejsu wiele zmieniło się we wnętrzu i w wyposażeniu. Ale to, że został zbudowany do poznawania morza przez młodych adeptów marynarskiego rzemiosła, nie uległo zmianie. Mimo satelitarnych systemów nawigacyjnych i całej techniki XXI wieku, podstawowa obsługa statku to ludzkie mięśnie, liny i żagle.

Główne uroczystości jubileuszu z udziałem prezydenta Bronisława Komorowskiego przewidziane są 23 czerwca w Gdyni przy Skwerze Kościuszki.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy