Konkurs fotograficzny
31.12.2011
aktualizacja: 2011-12-30 14:38
Moja Gdynia w pięciu kadrach
Czasem dobrze jest chwycić aparat i zatrzymać uciekającą chwilę. Impulsem może być remont naszej kamienicy, wpływający do portu żaglowiec, ale też umorusana buzia dziecka czy harcujący na plaży pies. Miasto się zmienia i my się zmieniamy.
Jeśli lubicie robić zdjęcia i chcecie nam pokazać swoją Gdynię - przyślijcie je na adres: mojagdynia@agora.pl. Wystarczy pięć fotografii ilustrujących rzeczywistość wokół Was, aby wziąć udział w konkursie "Moja Gdynia w pięciu kadrach". Opiszcie swoje zdjęcia - dlaczego te właśnie miejsca w mieście są dla Was ważne.
Dziś swoją wizję Gdyni przedstawia podchorąży Mateusz Kuropatnicki. Napisał: - Na wszystkich zdjęciach chciałem pokazać dom. Rodzinny dom, symbolizowany przez zapalone światła w oknach oraz zestawienie z otaczającą nas wszystkich rzeczywistością. Dom zestawiony z ciągłym rozwijaniem się miasta i poszerzaniem jego granic, zmianami i upływem czasu (fot. nr 1). Zestawienie symbolicznego okna, naszego domu z pracą, do której codziennie wstajemy, dzięki której żyjemy i rozwijamy się (fot. nr 2). Zauważam pośpiech, który wszędzie nas dopada i we wszystkim, gdzie nawet nasz dom schodzi czasem na drugi plan (fot. nr 3). Jednak mimo wszystko w Gdyni są miejsca, gdzie możemy się wyciszyć i na spokojnie pomyśleć o wszystkim (fot. nr 4). I są miejsca, gdzie intensywnie pracują mądre głowy, by Gdynia była jeszcze piękniejsza (fot. nr 5). Tak widzę Gdynię w moich pięciu kadrach.
Jeśli lubicie robić zdjęcia i chcecie nam pokazać swoją Gdynię - przyślijcie je na adres: mojagdynia@agora.pl. Wystarczy pięć fotografii ilustrujących rzeczywistość wokół Was, aby wziąć udział w konkursie "Moja Gdynia w pięciu kadrach". Opiszcie swoje zdjęcia - dlaczego te właśnie miejsca w mieście są dla Was ważne.
Dziś swoją wizję Gdyni przedstawia podchorąży Mateusz Kuropatnicki. Napisał: - Na wszystkich zdjęciach chciałem pokazać dom. Rodzinny dom, symbolizowany przez zapalone światła w oknach oraz zestawienie z otaczającą nas wszystkich rzeczywistością. Dom zestawiony z ciągłym rozwijaniem się miasta i poszerzaniem jego granic, zmianami i upływem czasu (fot. nr 1). Zestawienie symbolicznego okna, naszego domu z pracą, do której codziennie wstajemy, dzięki której żyjemy i rozwijamy się (fot. nr 2). Zauważam pośpiech, który wszędzie nas dopada i we wszystkim, gdzie nawet nasz dom schodzi czasem na drugi plan (fot. nr 3). Jednak mimo wszystko w Gdyni są miejsca, gdzie możemy się wyciszyć i na spokojnie pomyśleć o wszystkim (fot. nr 4). I są miejsca, gdzie intensywnie pracują mądre głowy, by Gdynia była jeszcze piękniejsza (fot. nr 5). Tak widzę Gdynię w moich pięciu kadrach.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień







