Już za miesiąc w Gdańsku będzie jak w Amsterdamie

Michał Tusk
01.06.2010 aktualizacja: 2010-06-01 09:54
A A A Drukuj
Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta
Przynajmniej w Śródmieściu i przynajmniej w zakresie organizacji ruchu drogowego. Wszystko z myślą o rowerzystach
SERWISY
SONDAŻ
Czy Gdańsk dba o rowerzystów?

tak
nie
trudno powiedzieć

Najważniejsze punkty programu: skrzyżowania równorzędne, śluzy rowerowe, kontrapasy i strefa ruchu z prędkością do 30 km/h. Choć dla kierowców będzie to czas ciężkiej próby, muszą ją przejść. To nie eksperyment tylko wprowadzenie rozwiązań od lat działających na zachodzie Europy.

A zaczęło się niewinnie - od kontrapasa rowerowego na ul. Ogarnej. Chodzi o wąski skrawek jezdni jednokierunkowej, na którym rowerom wyznaczono także kierunek przeciwny i mogą poruszać się w obie strony. Choć rozwiązanie jest proste i bezpieczne, drogowcy od wielu lat boją się stosować go w polskich miastach. Powód? Prawo.

- Rozporządzenie ministra wymienia znaki i oznaczenia, które są stosowane na drogach - opowiada jeden z gdańskich urzędników. - Oczywiście, co nie zakazane, jest dozwolone, ale w praktyce każdy boi się wybijać przez szereg. Bo jeśli coś się stanie w miejscu oznakowanym w sposób nietypowy, prokurator od razu idzie do człowieka, który to wprowadził.

Najwyraźniej gdańscy drogowcy to odważni ludzie, bo zmiany zaproponowane przez oficera rowerowego z Urzędu Miasta Remigiusza Kitlińskiego poparli i zaakceptowali. A będą one duże. Przede wszystkim chodzi o udostępnienie rowerzystom większości ulic zamkniętych dla ruchu lub jednokierunkowych w obu kierunkach.

Tak będzie na Św. Ducha, Za Murami, Garbary, Piwnej, Teatralnej, Latarnianej, Pańskiej, Słodowników, Ławniczej, Mieszczańskiej, Kotwiczników, Bosmańskiej, Przędzalniczej, Plebanii, Szewskiej, Złotników, Grobli I, Szklary, Świętojańskiej, Lawendowej, Mniszki, Rybakach Górnych, Dylinki, Sukienniczej, Refektarskiej, Aksamitnej, Na Piaskach, Podbielańskiej, Bielańskiej i Heweliusza.

Co ciekawe, nie będzie tu oznakowanych kontrapasów - po prostu rowerzyści zostaną "wyłączeni" z ruchu jednokierunkowego, o czym poinformują odpowiednie znaki. Kontrapas pojawi się natomiast na ul. Garncarskiej.

Rewolucja czeka ul. Rajską, która ma stać się głównym ciągiem rowerowym w Śródmieściu. Po obu stronach ulicy znajdą się pasy rowerowe - na jezdni. A przy ulicy dwie "śluzy rowerowe", czyli strefa na skrzyżowaniu, gdzie rowery ustawiają się przed samochodami, dzięki czemu mogą bez problemu skręcić w lewo. Takie śluzy znajdą się na wylocie ul. Heweliusza w Rajską, oraz Pańskiej w Rajską. Ruch uspokoić ma strefa "30" (ograniczenie w całym Śródmieściu prędkości do 30 km/h) oraz strefa skrzyżowań równorzędnych (na każdym z nich pierwszeństwo ma nadjeżdżający z prawej strony).

Zmiany mogą budzić kontrowersje. Nie da się jednak ukryć, wprowadzają to, co na zachodzie jest normą. Wbrew temu, co myśli i praktykuje wielu polskich drogowców i projektantów, to nie wydzielenie pieszych i rowerzystów z ruchu samochodowego zwiększa bezpieczeństwo, ale właśnie ich wymieszanie. W Śródmieściu z setkami rowerów jadących "pod prąd", ustawiających się na śluzach przed maskami aut, ograniczeniem do 30 km/h i skrzyżowaniami równorzędnymi (przed którymi w praktyce trzeba za każdym razem się zatrzymać) nie da się po prostu jeździć szybko.

Polecamy - Rowerzyści krytykują urzędników: "Panuje marazm"



Podziel się

  • 34 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    36 głosów