Gdańsk. Łodzie w oknach Długiego Pobrzeża
18.02.2010
aktualizacja: 2010-02-18 17:27
Ośrodek Kultury Morskiej, który powstaje w sąsiedztwie Żurawia, ma być wizytówką Gdańska. - A może i najnowocześniejszym muzeum w całej Polsce - mówią pracownicy Centralnego Muzeum Morskiego
ZOBACZ TAKŻE
- Rewolucja kwietniowa: Gdańsk za pół ceny (07-03-10, 20:02)
- Gdańsk. Zielone światło dla Nowej Łódzkiej (24-02-10, 14:16)
- Gdańska Akademia Sztuk Pięknych otwiera się na miasto (24-02-10, 06:00)
- Świat pod mikroskopem. Nowy budynek PG za 65 mln zł (22-02-10, 20:46)
- Wyjątkowy spacer: Takiego Gdańska nie znacie (24-04-10, 15:00)
- Turysta w pomorskim musi być doinformowany (04-04-10, 11:00)
- Przyjedź do Gdańska. Wszystko będzie za pół ceny (22-03-10, 07:00)
SERWISY
CMM przez kilka lat rozglądało się za siedzibą dla nowego oddziału. - Zdecydowaliśmy, że ośrodek może powstać jedynie w tzw. Składzie Kolonialnym przy Długim Pobrzeżu - opowiada dr Jerzy Litwin, dyrektor CMM. - Jako że sam budynek powstał w latach 70. XX w., do naszych planów się nie nadawał. Postanowiliśmy go wyburzyć.
Skład Kolonialny zniknął. Ponieważ to obszar wpisany do rejestru zabytków, ruszyły prace archeologiczne pod kontrolą konserwatorską. - Odkryliśmy fragmenty ceramiki, kafle piecowe, a nawet szczątki butów - mówi dr Arkadiusz Koperkiewicz, archeolog. - Ale co najciekawsze, udało nam się odkryć liczne relikty architektury murowanej. W tym fragment średniowiecznego muru obronnego Głównego Miasta.
Na miejscu dawnego składu oraz na niezabudowanej działce przy hotelu "Hanza" w ciągu dwóch lat powstanie częściowo przeszklony gmach. - Powierzchnia to niemal 6 tys. m kw. - opisuje Maria Dyrka, wicedyrektor placówki. - Pięć kondygnacji. W centralnej części hol ze szklanym dachem. Tam planujemy ekspozycję łodzi podwieszonych do konstrukcji budynku. Będą widoczne z zewnątrz, bo fasady też będą przeszklone.
Zarząd muzeum obiecuje, że w nowym ośrodku oprócz ekspozycji, odbywać się będą także warsztaty edukacyjne, konserwatorskie, lekcje muzealne, a nawet warsztaty archeologii podwodnej.
Jerzy Litwin: Liczymy, że taka oferta przyciągnie do nas więcej ludzi. Nie bez znaczenia jest fakt, że nowy oddział będzie się znajdował niemal w samym centrum, będzie łatwiej osiągalny. Dzięki temu wydłużymy godziny działania muzeum.
Koszt projektu to ok. 12 mln euro - 85 proc. to dotacja UE.
Skład Kolonialny zniknął. Ponieważ to obszar wpisany do rejestru zabytków, ruszyły prace archeologiczne pod kontrolą konserwatorską. - Odkryliśmy fragmenty ceramiki, kafle piecowe, a nawet szczątki butów - mówi dr Arkadiusz Koperkiewicz, archeolog. - Ale co najciekawsze, udało nam się odkryć liczne relikty architektury murowanej. W tym fragment średniowiecznego muru obronnego Głównego Miasta.
Na miejscu dawnego składu oraz na niezabudowanej działce przy hotelu "Hanza" w ciągu dwóch lat powstanie częściowo przeszklony gmach. - Powierzchnia to niemal 6 tys. m kw. - opisuje Maria Dyrka, wicedyrektor placówki. - Pięć kondygnacji. W centralnej części hol ze szklanym dachem. Tam planujemy ekspozycję łodzi podwieszonych do konstrukcji budynku. Będą widoczne z zewnątrz, bo fasady też będą przeszklone.
Zarząd muzeum obiecuje, że w nowym ośrodku oprócz ekspozycji, odbywać się będą także warsztaty edukacyjne, konserwatorskie, lekcje muzealne, a nawet warsztaty archeologii podwodnej.
Jerzy Litwin: Liczymy, że taka oferta przyciągnie do nas więcej ludzi. Nie bez znaczenia jest fakt, że nowy oddział będzie się znajdował niemal w samym centrum, będzie łatwiej osiągalny. Dzięki temu wydłużymy godziny działania muzeum.
Koszt projektu to ok. 12 mln euro - 85 proc. to dotacja UE.
- 9 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
11 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień









